Sezon urlopowy w pełni, społeczeństwo tłumnie wylega więc na plaże, by grillując się na kocu wydobyć ze skóry ten miły, brązowawy odcień, będący dla obserwatorów jasnym sygnałem, że urlop się udał. A pomiędzy rozłożonymi w pozycji horyzontalnej rodzicami radośnie biegają dzieci, łapiąc "zdrową, letnią opaleniznę". Czy na pewno "zdrową"?
Słońce wysyła w kierunku Ziemi promieniowanie elektromagnetyczne o bardzo zróżnicowanej długości fali: od promieniowania rentgenowskiego, poprzez ultrafiolet (UV), zakres widzialny, podczerwień (promieniowanie cieplne), po fale radiowe. Jednak nie cały ten "koktajl" dociera do powierzchni Ziemi: promieniowanie słoneczne, przechodząc przez atmosferę, ulega osłabieniu w wyniku odbicia, rozproszenia i pochłonięcia. Bardzo istotną rolę w tym procesie odgrywa warstwa ozonowa, chroniąca organizmy zamieszkujące naszą planetę przed wpływem szkodliwego promieniowania ultrafioletowego.
Rozpatrując wpływ promieniowania UV na organizmy żywe przyjęto umowny podział na trzy składowe: UV-A, UV-B i UV-C. Poniższa tabela przedstawia krótką ich charakterystykę - warto się z nią zapoznać, niesie wiele istotnych informacji.
|
UVA |
UVB |
UVC |
Długość fali [nm] |
315-400 |
280-315 |
100-280 |
Udział w całości UV docierającego do Ziemi |
95% |
5% |
- |
Absorpcja przez warstwę ozonową |
- |
+/- |
+ |
Efekt opalenizny |
+ |
+ |
- |
Rumień |
- |
+ |
+ |
Głębokość penetracji skóry |
+++ |
++ |
+ |
Natężenie |
Jednakowo intensywne przez całą dobę, 365 dni w roku. |
Najintensywniejsze w miesiącach letnich, między godziną 10 a 14. |
- |
Działanie |
Szybkie opalanie, starzenie skóry, rakowacenie (czerniak złośliwy), "uczulenie na słońce". |
Powolne opalanie, oparzenia słoneczne, starzenie skóry, rakowacenie. |
Bolesne oparzenia, podrażnienie oczu, działanie bakteriobójcze. |
Trzeba zauważyć, że promieniowanie UV-A (stosowane także w solariach), będące w znacznej mierze odpowiedzialne za powstawanie czerniaka złośliwego, nie wywołuje rumienia na skórze, przenika także bez problemu przez warstwę ozonową - atakuje cicho i podstępnie. Na tyle podstępnie, że przez wiele lat nie zauważano zagrożenia, jakie niesie.

"Zdrowa opalenizna" nie jest niczym innym, jak reakcją obronną organizmu na działanie szkodliwego promieniowania ultrafioletowego. Za efekt opalenizny odpowiedzialna jest melanina, barwnik występujący w kilku odmianach: żółto-czerwonej, brązowej oraz czarnej - od ilości i rodzaju melaniny zależy kolor karnacji i włosów (skóra ludzka zawiera 1%, zaś włosy 2% melaniny). W głębszych warstwach naskórka znajdują się melanocyty - komórki, które w swoim wnętrzu kryją melanosomy - malutkie zbiorniczki magazynujące melaninę. Pod wpływem promieniowania UV melanosomy zostają uwolnione i rozprowadzone do sąsiednich komórek, "zasłaniając" ich jądro komórkowe, chroniąc tym samym zawarte w nich DNA przed uszkodzeniami. A my możemy cieszyć się opalenizną.
Jednak to nie jedyny proces, który zachodzi w ludzkiej skórze podczas wylegiwania się na słońcu. Pod wpływem promieniowania UV wydzielają się ogromne ilości metaloproteinaz - enzymów rozkładających kolagen i elastynę (po dniu opalania możemy stracić aż 20% kolagenu zawartego w skórze). Ultrafiolet stymuluje komórki skóry do apoptozy - zaprogramowanej śmierci. Ma to istotne znaczenie biologiczne i służy szybkiemu pozbyciu się zaatakowanych (potencjalnie uszkodzonych) przez promieniowanie UV komórek. Jednocześnie rozpoczyna się intensywny proces proliferacji, czyli intensywnego namnażania się komórek skóry, trwający nawet przez 2 miesiące. Skóra staje się 2-4-krotnie grubsza, chroniąc się w ten sposób przed przenikaniem promieni.
Zaatakowana skóra wydziela także histaminę, cytokiny i prostaglandynę, ściągając siły obronne organizmu (limfocyty) w pobliże komórek do których dotarł ultrafiolet, co objawia się zaczerwienieniem i obrzękiem, nazywanym powszechnie oparzeniem słonecznym, przyjmującym często postać "alergii na słońce". Długa ekspozycja na promieniowanie słoneczne może wywołać nawet martwicę skóry.
Skóra dziecka różni się funkcjonalnie i strukturalnie od skóry osoby dorosłej. Naskórek i skóra właściwa dziecka są niedojrzałe, warstwa rogowa i niższe warstwy naskórka są znacznie cieńsze, zaś układ komórek luźniejszy. Skóra dziecka zawiera zdecydowanie mniej melanocytów. Można więc powiedzieć, że mechanizmy obronne skóry dziecka są niedojrzałe, zaś szkodliwe promieniowanie UV może łatwiej i głębiej penetrować skórę. Naczynia krwionośne są liczne i poszerzone, dlatego u niemowląt i małych dzieci łatwiej o poparzenie słoneczne.
Nie należy zapominać o jasnej stronie działania promieni UV: pewna ilość promieniowania UV-B jest człowiekowi niezbędna do syntezy nieaktywnej formy witaminy D3 - cholekalciferolu, która w wyniku dalszych przemian chemicznych, zachodzących w wątrobie i nerkach, przechodzi w postać biologicznie aktywną. Nie ma to jednak nic wspólnego z całodniowym wylegiwaniem się w pełnym słońcu, celem uzyskania modnego "brązu". Natura zapewniła nam wiele mechanizmów obronnych, wykorzystała istnienie promieniowania ultrafioletowego do dobrych celów (synteza witaminy D3), "zrobiła" wszystko, żebyśmy mogli na naszej planecie żyć bezpiecznie. Tylko czy w jej planie była dziura ozonowa i dziwne ludzkie zachowania, polegające na nagłym wylegnięciu na plażę i smażeniu się na brąz wbrew wszelkiej logice i ostrzeżeniom wysyłanym przez organizm?
Może powinniśmy zmienić myślenie, i człowieka wracającego z urlopu rozpoznawać po uśmiechu, a nie brązowo-czarnym zabarwieniu buzi, poprzeplatanym różowymi ciapkami oparzonej, złuszczonej skóry?
Tips & Tricks:
- Opalaj się rozsądnie, stopniowo - oparzenie słoneczne to jasny znak, że słońca było dużo za dużo,
- Chroń skórę pod ubraniem (do kupienia jest odzież zawierająca filtry UV),
- Szukaj cienia,
- Jeżeli to możliwe, wychodź na słońce w porach mniejszej aktywności słonecznej: rano, lub popołudniami,
- Noś dobre okulary przeciwsłoneczne - nie takie z bazarku za 20zł, i nie w formie opaski do włosów,
- Używaj bezpiecznych filtrów przeciwsłonecznych - zawierających w składzie np. zinc oxide, titanium dioxide, avobenzone, mexoryl SX,
- Niemowlęta poniżej 6 miesiąca życia nie powinny być wystawiane na bezpośrednie działanie promieniowania słonecznego - ich skóra jest bardzo słabo chroniona przez melaninę,
- Dawaj dzieciom dobry przykład.