XIX-wieczny chirurg nie widział potrzeby mycia rąk ani narzędzi przed operacją. Ówcześni ludzie nie zdawali sobie sprawy z istnienia mikroorganizmów chorobotwórczych. Dopiero prace francuskiego chemika Ludwika Pasteura i niemieckiego lekarza Roberta Kocha doprowadziły do powstania dyscypliny naukowej, zwanej mikrobiologią lekarską - od której był już tylko przysłowiowy "rzut kamieniem" do wprowadzenia antyseptyki. Także w życiu codziennym.
Polski Zakład Higieny w 2000 roku przeprowadził badanie nawyków higienicznych Polaków, bazujące na deklaracji uczestników. Wyniki były piękne: 91% badanych twierdziło, że myje ręce po wyjściu z toalety, 86% myje je po przyjściu do domu, 88% przed przyrządzaniem posiłków. Tyle deklaracji. Rzeczywistość jest mniej przyjemna. Z badania, polegającego na obserwacji zachowań osób odwiedzających publiczne toalety, przeprowadzonego rok później na zlecenie marki Domestos wynikło, że 63% mężczyzn i 28% kobiet nie myje rąk po załatwieniu potrzeb fizjologicznych. W domu zapewne pilnują się jeszcze mniej...
Ręce powinniśmy myć:
- Po przyjściu do domu (ale także do przedszkola czy pracy),
- Po wyjściu z toalety, również tej domowej (ale także po zmianie pieluchy, czy asyście dziecku w toalecie),
- Po kontakcie ze zwierzętami (lub przedmiotami używanymi przez nie, typu kuwety, obroże, kagańce),
- Przed przygotowaniem posiłków (oraz w trakcie, gdy jest to konieczne, np. gdy dotykamy jajek, surowego mięsa, brudnych warzyw),
- Przed jedzeniem,
- Po kontakcie z ludzkimi wydzielinami (np. wydzieliną z nosa, wymiocinami, śliną, krwią),
- Zawsze, gdy ręce wydają się brudne.
Woda i mydło.
Najpopularniejszy, najtańszy i bardzo skuteczny sposób mycia rąk. Sama woda sobie nie poradzi - będzie spływać po powierzchni rąk podobnie, jak spływa po tłustej patelni. I podobnie, jak w przypadku tłustej patelni, także tu potrzebujemy substancji powierzchniowo czynnej, czyli mydła. Mydło w kostce to sól sodowa wyższych kwasów tłuszczowych (o liczbie atomów węgla 12-18). Długi, węglowodorowy ogon jest hydrofobowy, tzn. „nie lubi” wody, woli towarzystwo tłuszczu. Hydrofilowa główka „lubi” wodę. Cząsteczki mydła otaczają drobinki tłuszczu (brudu) hydrofobowymi ogonami, zaś hydrofilowe główki ustawiają się tak, by być w kontakcie z wodą. W ten sposób powstają kuliste micele, za pośrednictwem których tłuszcz (brud) rozpuszcza się w wodzie i może zostać spłukany z powierzchni dłoni.
Aby skutecznie wyczyścić dłonie, należy je dokładnie myć przez co najmniej 20 sekund. Spłukiwanie powinno odbywać pod strumieniem bieżącej wody (nie w misce). Na rysunku przedstawiono wzorcową procedurę mycia rąk, rekomendowaną przez Światową Organizację Zdrowia (WHO).
Równie istotne jest suszenie dłoni. Ręcznik usuwa z powierzchni dłoni wodę, w której rozproszone mogą być resztki niedokładnie spłukanego brudu. Nie bez znaczenia jest wybór metody suszenia dłoni. Zdecydowanie niekorzystne jest stosowanie elektrycznej suszarki. Na rękach wysuszonych pod dmuchawą znajduje się średnio o 254% więcej bakterii, niż przed suszeniem. Lepszym wyborem są papierowe ręczniki - ich użycie zmniejsza liczebność bakterii na świeżo umytych rękach średnio o 77%. W przypadku używania klasycznego ręcznika, należy pamiętać o regularnej wymianie.
źródło: www.dyson.ie |
W przypadku publicznych toalet, zalecane jest także zakręcanie kurków i otwieranie drzwi wyjściowych z toalety za pomocą papierowego ręcznika lub chusteczki - żeby nie zniweczyć efektów mycia.
Mydła antybakteryjne
Zawierają dodatek substancji, o działaniu bakteriobójczym. Stosuje się między innymi:
Nazwa |
Wzór strukturalny |
Opis |
Triclosan |
|
Środek grzybo- i bakteriobójczy. W niewielkich ilościach konserwuje kosmetyk, w większych wykazuje działanie antyseptyczne. Jest to dość kontrowersyjny składnik, o nieco nadszarpniętej opinii. Podejrzewany o zwiększanie oporności bakterii, wpływ na metabolizm hormonów tarczycy, odkładanie się w organizmach ludzkich (wykryty m.in. w ludzkim mleku) i środowisku (np. rzekach). Mało przyjazny dla skóry. |
Triclocarban |
|
Substancja o działaniu antybakteryjnym i przeciwgrzybicznym. W kosmetykach używany jako konserwant i biocyd. Istnieją pewne kontrowersje zdrowotne dotyczące tego składnika (badania na szczurach wykazały, że powoduje on m.in. przerost prostaty), jednak badania nie są jeszcze na tyle zaawansowane, by wyciągać jakiekolwiek wnioski. |
Chloroxylenol |
|
Substancja o stosunkowo słabym działaniu bakteriobójczym, wzmocnionym przez dodatkowe składniki zawarte w kosmetyku. Wykazuje działanie toksyczne na organizmy wodne. |
Tetrasodium EDTA |
|
Środek chelatujący, czyli wiążący (kompleksujący) jony metali. Jego antybakteryjne działanie polega na wiązaniu jonów metali potrzebnych bakteriom do rozwoju. |
źródło: Wikipedia
Czy warto stosować mydła antybakteryjne? Ostatnio spotykają się one z coraz większą krytyką. Kwestie zdrowotne wymagają z pewnością dalszej analizy, to niezwykle ważne. Wspomnieć należy jednak także o badaniach, które wykazały, że... zwykłe mydła w codziennym użyciu są równie skuteczne, jak antybakteryjne - bez ponoszenia ewentualnego ryzyka dla zdrowia i środowiska.
Żele odkażające dłonie
Popularne są ostatnio żele antybakteryjne na bazie alkoholu, dezynfekujące ręce bez użycia wody. Są polecane w awaryjnych sytuacjach, gdy nie ma dostępu do wody i mydła, a ręce nie są zabrudzone w widoczny sposób. Należy nałożyć żel w takiej ilości, by całe dłonie były wilgotne, a następnie wcierać żel, aż wyschną (lecz nie krócej, niż 30 sekund). Najpopularniejsze w Polsce są preparaty na bazie alkoholu, istnieją też jednak żele bezalkoholowe, zawierające chlorek benzalkonium.
Typ |
Składniki aktywne |
Opis |
Preparaty na bazie alkoholu |
|
W ich skład wchodzi alkohol etylowy (etanol) lub izopropylowy, oraz substancje niwelujące wysuszające działanie alkoholu na skórę (np. gliceryna). Alkohol zabija bakterie (także te odporne na antybiotyki) oraz niektóre wirusy (w tym m.in. opryszczki, grypy, ospy). Jest to skuteczny sposób: używając środka zawierającego 70% alkoholu po 30 sekundach wcierania zniszczonych zostaje 99,9% bakterii. |
Preparaty na bazie chlorku benzalkonium |
|
Używany w stężeniu 0,01-0,05%. Wykazuje działanie antybakteryjne, nie jest natomiast zbyt skuteczny w przypadku wirusów i grzybów. Stosunkowo mało przyjazny dla skóry. |
źródło: Wikipedia
Istnieją także chusteczki nawilżone środkiem bakteriobójczym, które mogą być stosowane w przypadku, gdy nie ma dostępu do wody i mydła, np. w podróży. Nie należy ich mylić z popularnymi chusteczkami nawilżanymi dla niemowląt.
Żele do dezynfekcji zabijają 99,9% bakterii, są jednak nieskuteczne w przypadku jaj pasożytów - nie niszczą ich! Przetarcie rączek dziecka żelem po wyjściu z piaskownicy nie rozwiązuje problemu.
Co polecają specjaliści? Jednogłośnie: mycie rąk przy użyciu ciepłej wody i mydła. W przypadku, gdy nie ma dostępu do wody i mydła, można użyć żelu lub chusteczek antybakteryjnych.
P.S. Dziękuję pewnej miłej osobie, która pomogła mi w nawiązaniu kontaktu z niemiecką firmą Bode-Chemie. Firma ta, jako jedyna, miała odwagę udzielić informacji na temat działania alkoholowych żeli antybakteryjnych na jaja pasożytów.