Kto u Was przynosi wigilijne prezenty? Proste pytanie, na które nie ma jednej słusznej odpowiedzi. Jesteś przekonany, że 6. grudnia Mikołaj, a w wigilię Gwiazdka? Poczytaj, kto przynosi dzieciom prezenty w innych rejonach Polski.
W Wielkopolsce, Kaszubach i Kujawach prezenty gwiazdkowe przynosi Gwiazdor. Jest to postać wywodząca się z dawnych grup kolędników, zwanych Gwiazdorami (od noszonej przez nich gwiazdy). Gwiazdor ubrany jest w baranią skórą, futrzaną czapkę, twarz ma umazaną sadzą. Odpytuje dzieci z pacierza, kolęd czy wierszy i w zależności od ich uczynków ofiarowuje prezent albo rózgę. Współcześnie coraz częściej odchodzi się od tradycyjnego wyglądu Gwiazdora, ubierając go w strój typowy dla Świętego Mikołaja. Co ciekawe, w wielu domach, np. na Śląsku, prezenty przynosi Gwiazdka.
|
Wiktor Chrzanowski, "Kolędnicy" |
W Małopolsce zwyczajowo prezenty pod choinkę dostarcza Aniołek. Wlatuje on do domu przez uchylone okno tuż po wieczerzy wigilijnej i pozostawia prezenty. Aniołek boi się dzieci, dlatego przybywa pod ich nieobecność - muszą na ten czas wyjść z pokoju.
Dziadek Mróz to rosyjski odpowiednich Świętego Mikołaja. Występuje często w towarzystwie swojej wnuczki, Śnieżynki, i tradycyjnie przynosi prezenty dla dzieci podczas snu, w noworoczną noc. Nosi futrzaną czapkę i kożuch (często niebieski), a na nogach walonki. Ma długą brodę, jest wysoki, ale nie gruby, jak Święty Mikołaj. Jego sanie ciągną konie. Dziadek Mróz przynosi wigilijne prezenty dzieciom zamieszkujących wschodnie województwa kraju - choć jest to postać coraz mniej popularna. W niektórych rodzinach prezenty podrzucane są natomiast przez Śnieżynkę.
Na Śląsku prezenty świąteczne dostarcza Dzieciątko (Dzieciątko Jezus). Prezenty od niego można znaleźć pod choinką tuż po wieczerzy - co sygnalizowane jest często dźwiękiem dzwoneczków. Piękna tradycja, ładnie komponująca się z istotą Świąt Bożego Narodzenia.
Wszystkie te ciekawe regionalizmy przytłacza niestety coraz częściej postać Świętego Mikołaja. Święty Mikołaj w kulturze masowej to tłuściutki, miły staruszek o długiej, siwej brodzie, odziany w czerwony kożuch i czapkę z białym pomponem. Porusza się saniami, ciągniętymi przez zaprzęg reniferów, zaś do domów dostaje się przez komin.
Prawdziwy Święty Mikołaj (który był niosącym pomoc potrzebującym biskupem z Miry), swoje święto obchodzi 6. grudnia i cała Polska twierdzi zgodnie: to on jest odpowiedzialny za niewielkie podarunki, znajdowane tego dnia w skarpecie czy bucie.
Coraz częściej jednak Święty Mikołaj przybywa do domów po raz wtóry, w Wigilię Bożego Narodzenia. Zwyczaj ten jest podsycany potrzebami rynku i wszechobecną kulturą amerykańską. Sklepy pełne Mikołajów, filmy i bajki, których bohaterem jest ta popularna postać, sprawiają, że dla wielu wygodniej jest przyjąć po raz drugi Mikołaja, niż przepychać "swojskiego" Gwiazdora czy Aniołka. Święty Mikołaj, w postaci takiej, jaką znamy z telewizji, wyplenia stopniowo wszelkie regionalizmy (nie tylko polskie), tłamsząc przy tym pamięć o prawdziwym Świętym Mikołaju - biskupie.
|
Źródło: http://www.santaclauslive.com/ |