Moja BanglaużytkownicyRozdania na blogachalbumypromocjeZdjęciaOpinieStrona główna

Streptococcus agalactiae - cichy wróg

30 komentarzy
Chemical / bangla.pl, poniedziałek, 6 grudnia 2010

Paciorkowce grupy B (Streptococcus agalactiae, Group B Streptococcus, GBS) to niegroźne bakterie, zasiedlające układ pokarmowy człowieka. U kobiet, ze względu na budowę anatomiczną, mogą także bytować w pochwie. Ich nosicielstwo nie daje zazwyczaj żadnych objawów i dotyczy około 30% społeczeństwa. Te niepozorne i często spotykane mikroorganizmy stanowią niestety śmiertelne niebezpieczeństwo w sytuacji, gdy na zakażenie GBS narażony zostanie płód lub noworodek.

Streptococcus agalactiae,
źródło: ASM MicrobeLibrary by Pfizer Inc.


Streptococcus agalactiae to gram-dodatni paciorkowiec zaliczany do ziarniaków, należący według dawnego podziału do grupy serologicznej B. Kolonizacja pochwy przez GBS przebiega na ogół bezobjawowo i kobieta nie zdaje sobie sprawy z obecności tych bakterii w drogach rodnych.

GBS przyczyną zakażenia wewnątrzmacicznego

Paciorkowce w pewnych okolicznościach mogą przedostać się drogą wstępującą z pochwy do macicy (nawet przez nieuszkodzone błony płodowe). Transmisja zakażenia może także odbyć przezłożyskowo. Powstałe w ten sposób zakażenie wewnątrzmaciczne może stać się przyczyną przedwczesnego rozerwania błon płodowych i porodu, a nawet obumarcia płodu.

Oczywiście, zakażenie wewnątrzmaciczne nie jest automatyczną konsekwencją kolonizacji pochwy matki przez GBS i występuje rzadko. Leczenie ciężarnych nie jest powszechnie praktykowane w Polsce.

GBS przyczyną zakażenia noworodków

O wiele poważniejszym (i bardziej powszechnym) problemem jest okołoporodowe zakażenie noworodka bakterią BGS. Streptococcus agalactiae jest nadal główną przyczyną chorób i zgonów nowonarodzonych dzieci, nawet w tak wysoko rozwiniętych krajach, jak Stany Zjednoczone. Ryzyko wystąpienia posocznicy (sepsy) u noworodków, których mamy miały dodatni posiew GBS w ostatnich miesiącach ciąży, jest 25-krotnie wyższe, niż w przypadku kobiet z ujemnym posiewem.

U noworodka, który został zarażony Streptococcus agalactiae może wystąpić np. zapalenie płuc, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, zapalenie szpiku, ropne zapalenie stawów czy sepsa. Objawy mogą być wczesne (w 1. tygodniu życia) lub późne (zazwyczaj do 3. miesiąca życia), przy czym w 85% przypadków mamy do czynienia z objawami wczesnymi.

GBS przyczyną zakażenia rodzącej

Zdarza się także, że Streptococcus agalactiae wywołuje niebezpieczne infekcje u kobiet po porodzie. Może dojść do zapalenia błony śluzowej macicy, zakażenia ran poporodowych, a nawet sepsy.

Czynniki zwiększające ryzyko zakażenia

Skolonizowanie pochwy przez BGS nie oznacza automatycznie zakażenia rodzącego się dziecka. Muszą współistnieć inne czynniki, zwiększające ryzyko/podatność na zarażenie. Wymienić tu można:

  • Poród przedwczesny (poniżej 37 tygodnia ciąży),
  • Zakażenie dróg moczowych matki bakterią Streptococcus agalactiae (sugerujące masywną kolonizację pochwy),
  • Niskie stężenie przeciwciał przeciwko GBS w krwi matki,
  • Przedwczesne pęknięcie błon płodowych (>18 godzin przed rozwiązaniem),
  • Temperatura ciała matki podczas porodu >38 stopni,

Diagnostyka i leczenie

Streptococcus agalactiae są niebezpieczne wtedy, gdy o nich nie wiemy. Dlatego coraz częściej praktykowane są przesiewowe badania ciężarnych na obecność tej bakterii (jeszcze kilka lat temu nie było to standardem). Badanie wykonuje się w 35-37. tygodniu ciąży, jest bezpieczne i zupełnie bezbolesne - przypomina badanie cytologiczne.

W przypadku pozytywnego posiewu stosowane są różne strategie. Niektórzy lekarze od razu podają ciężarnej antybiotyk. Inni każą czekać do porodu - by wówczas zastosować tzw. chemioprofilaktykę śródporodową. Polega ona na dożylnym podaniu matce antybiotyku (penicyliny, ampicyliny, cefazoliny, wankomycyny lub klindamycyny) na minimum 4 godziny przed rozwiązaniem - jest to praktyka powszechnie stosowana. Jeszcze inni zalecają po prostu intensywną obserwację narażonych na zakażenie noworodków, i podanie antybiotyku w przypadku wystąpienia niepokojących objawów.
Tekst:


Komentarze (30):
2 lata temu
Użytkownik ~mamaIX
~mamaIX:
martwi mnie to,że mam tą bakterię a rodzę bardzo szybko,więc jak podadzą mi ten antybiotyk na cztery godziny przed rozwiązaniem????
 
2 lata temu
Użytkownik ~Liczka1989
~Liczka1989:
dziś właśnie się dowiedziałam że mam tą bakterie:(
Boję się że mogę zarazić swojego maluszka
 
2 lata temu
Użytkownik ~mamaIV
~mamaIV:
U mnie też wykryto tą bakterię w małym stężeniu. Przygotowywano mnie do porodu , podano antybiotyk dożylnie ale skończyło się cesarką , ponieważ dostałam krwotoku. U dziecka nie wykryto bakterii ale ja dostałam jeszcze w szpitalu zapalenia błon śluzowych macicy co wydłużyło pobyt w szpitalu. Teraz dziecko ma już 10 miesięcy i miał tylko 1 raz katarek.
 
2 lata temu
Użytkownik ~owca
~owca:
Żonie nie zdążyli i teraz leczą antybiotykiem noworodka, zobaczymy.
 
2 lata temu
Użytkownik ~mona
~mona:
Ja też miałam dodatni wynik GBS. Antybiotyk dożylnie dostałam dopiero 5 minut przed porodem, choć głosno informowałam położną o dodatnim GBS a na porodówkę dotarłam 4 godziny wcześniej. Był więc czas na podanie antybiotyku tyle że o 3 nad ranem to personel zaspany a mi się rodzic zachciało!! Na szczęście mały nie zaraził sie ta bakteria podczas porodu ale i tak nie śpie spokojnie i go bacznie obserwuję czy nie rozwinie się jakaś infekcja.
 
2 lata temu
Użytkownik ~aneta
~aneta:
jestem w 4 miesiacu ciazy i tez mam te pasozyty czy to zagraza mojemu malenstwu?
 
2 lata temu
Użytkownik ~gosc
~gosc:
to nie są pasożyty tylko bakterie -paciorkowiec, zagrażają dziecku i matce, dlatego zamierzam poprosić lekarza o leczenie już teraz bo nie wiadomo kiedy poród się zacznie i może być za późno i jak matka nie będzie przeleczona wcześniej to może po porodzie mieć infekcje i gorzej się będzie wszystko goić
 
2 lata temu
Użytkownik ~Ula
~Ula:
Witam, ja tez miałam te paciorkowce i o tym nie wiedziałam nikt nie wiedział, zaczął mi się poród w 36 tygodniu przez odpłynięcie wód o 24.00 godz i urodziłam i 19.10 godz oczywiście poród stymulowany. Synek za raz po urodzeniu wydałam się zdrowy, dwie godz po urodzeniu miał problemy z oddychaniem i w najbliższych dobach ten stan się pogorszył. Leżał w inkubatorze dwa tygodnie z ostrym zapaleniem płuc z zagrożeniem życia. W tym momencie ma już 3 latka po za normalnymi infekcjami rozwija się prawidłowo. Pozdrawiam
wszystkie mamy...
 
2 lata temu
Użytkownik ~Patrycja
~Patrycja:
dowiedzialam sie ze mam ta bakterie czy to konczy sie normalnym porodem czy robia przy tym cesarskie ciecie martwie sie bo boje sie o swojego maluszka
 
2 lata temu
Użytkownik ~Kasja
~Kasja:
Witam. Dziewczyny jeśli macie dodatni GBS błagam proście lekarza o antybiotyk! Nie życzę nikomu tego co ja przeżyłam! Mój lekarz zrobił mi posiew w 39 tyg. ciąży, GBS wyszedł dodatni ale nie przepisał mi antybiotyku, dostałam go przed porodem ale było już za późno. Niestety moja córeczka urodziła się przez to chora, miała zapalenie płuc, posocznicę (sepsę), wysoką niedokrwistośc, problemy z oddychaniem, jej stan był bardzo ciężki zagrażający jej życiu :( przez 4 dni nie tolerowała pokarmu, lekarze robili co mogli, dostawała przez dwa tygodnie najsilniejszy na świecie antybiotyk i dzięki Bogu wyzdrowiała! Dwa tygodnie po wyjściu ze szpitala anemia się pogłębiła i moja córka musiała miec przetoczoną krew. A to wszystko stało się przez moją bakterię, którą zaraziła się będąc jeszcze w brzuchu. Teraz ma prawie dwa miesiące i rozwija się prawidłowo, mam nadzieję że te choroby nie odbiją się na jej dalszym życiu! Dlatego dziewczyny upominajcie swoich lekarzy żeby zrobili wam posiew i przepisywali antybiotyki! Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamy i życzę duuużo zdrówka!
 
2 lata temu
Użytkownik ~anna1101
~anna1101:
Teraz to się zaczynam martwić mój lekarz teraz sobie przypomniał o badaniu GBS a jestem w 39 tygodniu ciąży i zostało mi 3 dni do porodu. Dziś zrobiłam to badanie a wynik będzie do 4 dni boje się, że nie zdąże z wynikiem :(((. I co wtedy ?? Lekarze podadzą mi antybiotyk chodź nie będą wiedzieć czy mam tą bakterie czy nie !?? Proszę o odpowiedź !! Strasznie się denerwuje :( .
 
półtora roku temu
Użytkownik ~ext
~ext:
Ja właśnie dowiedziałam się, że mam GBS dodatni i jestem przerażona. Czytam te objawy u noworodka i do złudzeni przypominają mi wypis szpitalny mojego męża, kiedyś takich badań nie robiono i moge tylko przypuszczać, że to było to - mąż jako miesięczny noworodek trafił do szpitala z sepsą, zapaleniem płuc i zapaleniem opon mózgowo-rdzeniowych, leczono go ponad miesiąc skończyło się niby ok bez żadnych powikłań, niby... bo po 25 latach okazało się że przez chorobę obumarła mu jedna nerka, a drugą ma w nienajlepszym stanie i co gorsza nie wiadomo jak go leczyć. Teraz mnie czeka poród i jestem przerażona jak nigdy. Jeżeli Wasze dzieci się zaraziły bakterią, nie sugerujcie się, że po leczeniu jest wszystko w porządku, tylko zróbcie wszystkie możliwe badania, sprawdźcie wszystkie narządy, czy przypadkiem choroba czegoś nie uszkodziła.
 
półtora roku temu
Użytkownik ~Joanna
~Joanna:
Pracownia Bakteriologii Szpitala Dziecięcego im. Św. Ludwika w Krakowie rekomenduje wykonanie badania. Wykrycie bakterii w organizmie ciężarnej pozwoli lekarzowi w odpowiednim momencie podać antybiotyk i uchroni noworodka przed wieloma powikłaniami.

O pobranie wymazu do badania należy poprosić swojego ginekologa lub położną w gabinecie ginekologicznym. Materiał należy dostarczyć do Pracowni Bakteriologii na al. Pokoju 2a . Kontakt tel. 12 411 09 80
 
półtora roku temu
Użytkownik kala27174
wiecie co ja dzis odebralam wynik na ta bakterie jestem w trzecim tygodniu w ciazy boje sie bo pierwsze dziecko tak stracilam w siodmym miesiacu nie zycze tego nikomu czy cos teraz mi grozi poniedzialek ide do lekarza
 
półtora roku temu
Użytkownik kala27174
wiecie co ja dzis odebralam wynik na ta bakterie jestem w trzecim tygodniu w ciazy boje sie bo pierwsze dziecko tak stracilam w siodmym miesiacu nie zycze tego nikomu czy cos teraz mi grozi poniedzialek ide do lekarza
 
półtora roku temu
Użytkownik kala27174
wiecie co ja dzis odebralam wynik na ta bakterie jestem w trzecim tygodniu w ciazy boje sie bo pierwsze dziecko tak stracilam w siodmym miesiacu nie zycze tego nikomu czy cos teraz mi grozi poniedzialek ide do lekarza
 
półtora roku temu
Użytkownik kala27174
wiecie co ja dzis odebralam wynik na ta bakterie jestem w trzecim tygodniu w ciazy boje sie bo pierwsze dziecko tak stracilam w siodmym miesiacu nie zycze tego nikomu czy cos teraz mi grozi poniedzialek ide do lekarza
 
15 miesięcy temu
Użytkownik ~monika
~monika:
Przez całą ciążę przy badaniu krwi i moczu wychodziło jakieś zapalenie, lekarz przepisywał mi globulki i to wszystko. Nie zlecił badania na te bakterie, a ja nie wiedziałam. To była moja pierwsza ciąża. W 22 tygodniu pękły mi błony płodowe i wylądowałam w szpitalu. Mój ginekolog przekazał mnie do innego szpitala i olał sprawę. Tam dowiedziałam się, że dziecko nie ma szans. Przez 3 tygodnie walczyłam wraz z moim synkiem o życie. Non stop pod kroplówkami, a on skulony bez wód. jednak czułam jak kopie i cały czas łudziłam się że będzie dobrze. Urodził się 25 tyg i 5 dniu. 31 cm i 845 gr. Poród był naturalny ponieważ lekarze bali się, że w przypadku cesarki będą musieli wyciąć mi macice. Trwał prawie 24h i każdy mówił mi, że syn nie przeżyje. Urodził się 2 czerwca, a zmarł 4 czerwca. Niestety był tak zakażony. Nikomu tego nie życzę i ostrzegam wszystkie kobiety żeby nie wierzyły bezgranicznie lekarzowi. Mój syn by żył gdyby wcześniej podjęto odpowiednie leczenie :(
 
15 miesięcy temu
Użytkownik ~Położna
~Położna:
Moje Panie,
istnieje cos takiego jak swiadome macierzynstwo, a co sie z tym wiaze świadome przygotowanie sie psychiczne - mentalne , spoleczne i fizyczne do ciąży ,obojga rodzicow,takie przygotowanie powinno sie rozpocząć już przed ciażą min, 3 m-ce,
polega ono min,. na przygotowaniu fizycznym ukladu odpornosciowego - tu szczepienia oraz między innymi na badaniu: cytologicznym i badaniu czystosci pochwy - w tym przypadku wykluczenie nieprawidlowej flory bakteryjnej zwiazanej miedzy innymi z chorobami przenoszonymi drogą plciową - przez stosunek cielesny, oraz nieprawidlowej higieny osobistej ,infekcji okołoodbytniczych i infekcji układu moczowo płciowego,
wykluczenie obciazen genetycznych i chorob ukladowych mogacych wpłynąć niekorzystnie na rozwijajacy sie płód,
oraz badan immunologicznych na np.Chlamydiozy , Toxoplazmozy czy Parawirusowi itp oraz na pozostałe badania z grupy . TORCH,
gdy jesteśmy już w ciąży to trochę jakby pozamiatane mamy -
i czasami mamy pod górkę dlatego planujmy mądrze ciąze i zyjmy zdrowo ,szanujmy siebie dbajac o kondycję bio psycho spoleczną swego męża/ partnera i swoją własną.
w myśl powiezenia lepiej zapobiegać niż leczyć
a za swoje zdrowie odpowiedzalni jestesmy z gruntu sami i konsekwencje wynikajace z jego braku głównie ponosimy również sami w aspekcie fizycznym-tj infekcje dróg moczowo- plciowych , lub ich brak, psychicznym- jak ciezko pogodzic sie z utratą dziecka, spolecznym- jako jednostka w populacji
:)
konkluzja : zacznijmy porzadki od siebie nie szukajmy winy własnej porażki , niepowodzenia u innych ,
gdyż lekarz zapomnial cos zrobić
a szanowna pani o niczym nie zapomniała , czegos nie zaniedbała,
lepiej sie zyje z przekonaniem ze to wina lekarza lub kogos innego .. np.poloznej
pora moje panie , by mozna rzec, być choc troche odpowiedzialnym za siebie i przyznac sie do niedbalstwa przed sobą w tym temacie .
 
15 miesięcy temu
Użytkownik ~ola
~ola:
Chcialabym skomentowac pania polozna, ma pani racje ale tylko w niektorych aspektach, ja stracilam swoje dziecko w 22 tygodniu ciazy przyczyna byla rowniez bakteria GBS. Z mezem staralismy sie o dziecko ponad kilka lat, w koncu po trafieniu do kliniki leczenia bezplodnosci udalo sie, byla euforia ale rowniez strach. Wizyty u lekarza dbanie o siebie to bylo na porzatku dziennym. Pewnego razu pielegniarka zapytala sie czy nie mam infekcji bo nie podobal sie jej moj odczyn moczu, powiedzialam ze nie bo nie mialam, za kilka dni znow oddawalam mocz do sprawdzenia i bylo wszystko w porzadku. A po dwoch miesiacach trafilam na porodowke, dziecka nie bylo mozna uratowac. Jak pani moze pisac ze kobiety ktore pragna miec dziecko zle sie przygotowuja , albo nie dbaja o siebie, ja nikogo nie obwiniam bo to nie wroci mi mojej coreczki, ale dlaczego nikt tego nie wykryl wczesniej, ja nie studiowalam medycyny, dlatego tez bezgranicznie zaufalam opiece medycznej, zeby wykryla wystarczajaco wczesnie jakies nieprawidlowosci w moich badaniach. Gdyby kazda kobieta wiedziala jakie badania musi zrobic zeby zapobiedz takim tragediom zrobilaby. Niedbalstwo!!! Jak moze pani wogole tak pisac?
 
14 miesięcy temu
Użytkownik ~kathy
~kathy:
Droga pani położna jak można panią tak nazwać PO TYCH PANI SŁOWACH KAŻDA KOBIETAI CZŁOWIEK JEST NOSICIELEM PACIORKOWCA ma go w kale i jelitach bo tam bytują. Owszem można sie przygotować przed zajściem w ciążę Ale ryzyko zakażenia w ciąży jest olbrzymie sama pani to powinna wiedzieć tego uczą na medycynie:)Więc przykre jest ,że pani zarzuca kobietom niedbalstwo i brak higieny bo pani też może być nosicielem pracując w szpitalu. Wiem bo też pracuje w tym środowisku i wiem że nieraz ciężarne pacjentki ten syf łapią np na porodówce.Więc nie ma co płakać nad rozlanym lekiem tylko doradzić przyszłym mamom by wiedziały że jak znajdą się w takiej sytuacji GBS dodatni że mają prosić lekarza o jak najszybsze leczenie nawet w ciąży Bo potem neonatolodzy mają ciężka drogę po porodzie i mamy straszny i stres.to tyle pozdrawiam koleżanka po fachu.
 
12 miesięcy temu
Użytkownik ~nikas15
~nikas15:
Wielka PANI polozna sie znalazla za dyche!! Ja zalapalam gronkowca MRSA wszpitalu i moje dziecko niestety tez sie zarazilo przy porodzie, dopiero po 3 miesiacach zauwazylam ze jestesmy zarazeni, tylko nikt tego nie badal (po porodzie) nikt nie zrobil wymazu w ogole nie monitoruja zeby inne noworodki tym sie nie zarazily. To szczescie, ze noworodek ostrych stanow zapalnych nie mial, bo wtedy to by sie obudzili wielcy lekarze i polozni ze cos jest nie tak! A cala ciaze badano mnie na odwal, aby zbadac i nara, hurtowo to idzie,aa prawge zauwazyc ze podczas ciazy USG zrobiona mi 2 razy, 3 razy robilam USG u lekarza prywatnie. Dobrze rowniez ze sama robilam (odplatnie) posiew na obecnosc bakterii i grzybow przed porodem, nic nie wykazalo... a szpital to moglabym ostarzyc za wszczepienie gronkowca bo mam to udowodnione... taka jest nasza sluzba zdrowia oszczedzanie na wszystkim i zwalanie winy na pacjentow!!!!!!
 
12 miesięcy temu
Użytkownik ~Dominika
~Dominika:
Ja miałam paciorkowca, dostałam antybiotyk dożylnie na 15 minut przed cięciem cesarskim, teraz zmagamy się z bakterią w nosie synka, skuteczne leczenie może być jedynie w szpitalu lekami, które powodują uszkodzenie słuchu, nie zgadzajcie się na podanie antybiotyku tak późno!!!!!!!!!!!!!!
 
11 miesięcy temu
Użytkownik ~Anik
~Anik:
Witam! Wprawdzie jeszcze nie urodziłam, ale chciałabym podzielić się moimi dotychczasowymi przygodami z tym paciorkowcem. Miałam go już przed zajściem w ciążę (bezobjawowo) i jedyne wdrożone leczenie polegało na przyjmowaniu globulek, takich bez recepty. Z perspektywy czasu wiem, że było to słuszne, a poniżej piszę dlaczego.

W 3-cim miesiącu ciąży trafiłam do szpitala z gorączką, przy okazji innych badań zrobiono mi też posiewy, które wykazały paciorkowca. W szpitalu się nie szczypali i od razu podali mi antybiotyk też na paciorkowca. To co działo się dalej naprawdę mnie przeraziło, bo wprawdzie paciorkowiec zniknął, ale w mojej pochwie zaczęły się pojawiać takie cuda jak: e.coli, gronkowiec, pałeczka zapalenia płuc, jakaś zmutowana bakteria bytująca w szpitalu i jeszcze paru innych nieproszonych gości...

Jak wytłumaczył mi później mój lekarz, środowisko pochwy jest chętnie zasiedlane przez wszelkiego rodzaju bakterie, a szczególnie w ciąży. Także gdy wyjałowimy to środowisko, to nie ma bata, żeby coś tam sobie nie zamieszkało. Różne antybiotyki, które dostałam w szpitalu doprowadziły do tego, że pochwa była skolonizowana przez bakterie, których nie dało się już leczyć bezpiecznymi lekami. W tej sytuacji lekarz zalecił leczenie probiotykami (Lactovaginal) i zakwaszanie pochwy (Feminella VagiC) i tylko to i żadnych więcej antybiotyków!, a ja ze swojej strony bardzo dbałam o higienę (w tym sex tylko w prezerwatywach). Po kilku miesiącach powróciłam do stanu sprzed ciąży, czyli Pałeczki Kwasu Mlekowego + trochę paciorkowca.

Jestem nosicielem tej bakterii i niestety nic nie poradzę. Do końca ciąży (jeszcze 3 tygodnie) będę brać kilka razy na tydzień probiotyki, za kilka dni odbieram wyniki ostatniego posiewu, mam nadzieję, że doprowadzę się do stanu względnie bezpiecznego dla dzidziusia. Tak czy siak Mąż jest uprzedzony, że po przyjeździe do szpitala, ma nie dać spokoju póki nie podadzą mi antybiotyku, zastanawiam się też czy nie pomęczyć mojego lekarza o receptę na wypadek, jakbym w drodze do szpitala stała w 3-godzinnym korku. :)

Poniżej cytuję też kilka faktów z książki "Położnictwo praktyczne i operacje położnicze" (pożyczona od znajomego studenta medycyny):

"W przypadku dodatniego posiewu podczas porodu drogą pochwową profilaktycznie podaje się rodzącej:
- Penicillin G początkowo 5 mln jednostek dożylnie, później aż do rozwiązania co 4 godziny 2,5 mln jednostek dożylnie lub
- Ampicylina początkowo 2 g dożylnie, później aż do ukończenia porodu co 4 godziny 1 g dożylnie.

Jeżeli podczas porodu nie jest znany wynik posiewu, to w przypadkach występowania czynników ryzyka (poród przedwczesny, przedwczesne pęknięcie pęcherza płodowego, czas trwania porodu >= 18 h, gorączka podczas porodu >= 38'C) należy zastosować profilaktykę antybiotykową.

U ciężarnych z ciążą poniżej 37/0, u których stwierdzono czynniki ryzyka (przedwczesna czynność skurczowa, pęknięcie pęcherza płodowego, zagrażający poród przedwczesny) oraz dodatni wynik posiewu, należy stosować profilaktykę antybiotykową podczas ciąży i także podczas porodu.

U ciężarnych z dodatnim posiewem w kierunku GBS, u których nie występują czynniki ryzyka, profilaktykę antybiotykową należy stosować tylko podczas porodu. Profilaktyka podczas porodu powinna być zastosowana też u kobiet, które w przeszłości urodziły noworodka zakażonego paciorkowcami grupy B."

Życzę wszystkim udanej walki z bakteriami i zdrowych dzieciaczków!
Buziaki :*
 
10 miesięcy temu
Użytkownik ~dżoana
~dżoana:
Nawiązując do wypowiedzi Pani Położnej, to wychodzi na to, że wszystkie kobiety w ciąży powinny mieć wiedzę medyczną na poziomie lekarzy i położnych.... czysty absurd! czy to kobieta w ciąży ma przypominać lekarzowi jakie badanie ma jeszcze przeprowadzić??? ma się upominać i nie odpuszczać, żeby dostać niezbędny antybiotyk??? dążymy do tego, że pacjent ma (będzie miał) większą wiedzę od lekarzy!!!! Nie wystarczy dbać o siebie, żeby uniknąć komplikacji i trudności!! nawet chodząc prywatnie na wizyty i wydając spore sumy nasze ciąże nie są prowadzone sumiennie, rutyna... puki wszystko jest dobrze i ciąża przebiega bez komplikacji to błędy czy niedopatrzenia nie wychodzą na jaw. To lekarz ma mieć wiedzę i doświadczenie, pacjent przychodzi z zaufaniem i powierza swoje zdrowie i życie i ma prawo być kompletnie "zielony", a lekarzowi nie może się zapomnieć o jakimś badaniu!!!! ręce opadają....
Ja rodziłam 2 lata temu, miałam GBS wykryte tuz przed porodem, nie podano mi antybiotyku, z dzieckiem i ze mną wszystko ok, tylko teraz mam stan zapalny w pochwie i mimo leczenia jest gorzej, bo wcześniej mnie nie piekło jak teraz... a pani ginekolog-położnik która prowadziła moją ciążę- (rok po porodzie) podała mi wynik cytologii przez telefon mówiąc "wszystko w porządku"- gdzie przy następnej wizycie rok później okazało się,że mam II gr na cytologii i stan zapalny, a rok wcześniej tez już miałam II grupę ale już mi tego nie raczyła powiedzieć... a teraz mam problem i nie mogę się wyleczyć... po co wydałam tyle kasy na wizyty prywatne??? teraz chodzę do innego lekarza też prywatnie, ale nie wiem co z tego będzie bo na razie kiepsko... już nie pierwszy raz przekonałam się, że lekarzom nie zależy i mają gdzieś nas pacjentów, byle kasa do portfela i do domu... żal !!!
tylko gdzie ci lekarze z powołania???
 
10 miesięcy temu
Użytkownik ~bobo
~bobo:
Witam. Ja posiew miałam w 38 tyg. wynik był ujemny więc antybiotyku nie dostałam podczas porodu. Niestety okazało się po porodzie że miałam liczne bakterie i Maleństwo musiało dostawać antybiotyk :( bez sensu jak dla mnie te badanie przed porodem chyba że ktoś się pomylił przy wynikach...
 
9 miesięcy temu
Użytkownik ~żaba z kijanką
~żaba z kijanką:
Witam wszystkie Mamuśki! Szanowną położną także! Jej chciałam wytłumaczyć, że nie zawsze da się ciążę zaplanować. Niektórzy mają takie cykle, że nie da się ich po prostu ogarnąć, a genetyczne obciążenie zakrzepicą nie dopuszcza możliwości ŻADNEJ antykoncepcji... sterylizacja jest natomiast w Polsce zakazana. I to jeszcze nie jest powód, żebym się co 3 tygodnie profilaktycznie badała, a co 5 brała antybiotyk.
To takie przykre Kobitki, że lekarze Was olewają i zaniedbują. Ja w każdej z trzech moich nieplanowanych ciąż miałam super opiekę, chyba niczego nie mogę im zarzucić. Teraz wiele czynników sprzysięgło się przeciwko mnie i dziecku. Anemia już zwalczona, to wyszedł w posiewie paciorkowiec. Załamałam się, bo jestem wielką przeciwniczką antybiotyków, a cała rodzina ma uczulenie na amoksycylinę. Poprzednie porody były ekspresowe, więc marne szanse, żebym zdążyła wziąć antybiotyk, z kolei przed porodem nie ma sensu go brać, bo organizm się wyjałowi i może przyplątać się coś jeszcze gorszego. Na szczęście moja wspaniała położna, która odbierała drugi poród, pocieszyła, że te infekcje u dzieci są niezmiernie rzadkie, że na pewno zrobi dziecku posiew. Jestem więc dobrej myśli i Wam też życzę zdrówka. A ten pomysł z probiotykami uważam za superowy!
 
4 miesiące temu
Użytkownik ~wiolcia
~wiolcia:
ja taze polecam probiotyki i to najlepiej zazywac je przez cala ciaze, tak profilaktycznie, zeby nie dopuscic do rozwoju chorobotworczych bakterii, jesli jednak zdazy sie leczenie antybiotykami, to najlepiej od razu zaczac tez zazywac probiotyki ginekologiczne, zeby nie doszlo do wyniszczenia korzystnej flory bateryjnej pochwy, u mnie lekarz prowadzacy ciaze polecal provag, mowil ze jest suteczny, co jest najwazniejsze! w ciazy nie ma czasu na eksperymenty!
 
3 miesiące temu
Użytkownik ~Anna
~Anna:
A ja mam 61 lat i w posiewie też wyszła mi ta cholerna bakteria.Martwię się czy da się to wyleczyć?Za dwa dni idę do swojego ginekologa i zobaczę co da się zrobić w tej kwestii.Może ktoś w podobnym wieku też ma taki problem to proszę o pomoc i kontakt.Bardzo dziękuję.Anna nr.mojego Gadu-Gadu 3442712
 
3 miesiące temu
Użytkownik ~Gosia
~Gosia:
A, co z tymi kobietami, które nie są w ciąży i mają tę bakterię? Bo z tych artykułów wynika, że tylko liczą się kobiety w ciąży a cała reszta, która nie jest w ciąży jest nie ważną grupą. Rozumiem konsekwencje, które ma potem dziecko, ale na litość boską weźcie pod uwagę także te, które nie są w ciąży, chcą być w ciąży, bo to też ludzie, którym ten problem doskwiera i to bardzo. Napiszcie, jak mogło dojść do zarażenia, jak potem się wyleczyć, jak zabezpieczyć przed ponownym zakażeniem, jakie objawy mogą sugerować, że dzieje się coś? Mi na przykład zaburzyła się jakość wydzieliny, zmieniła barwę, nastąpiły upławy koloru szarawego, żółtego, zły zapach podczas wydobywania się takich upławów, śmierdzący intensywnie bym powiedziała...a wy, tylko kobiety w ciąży i tylko one się, jakby liczyły a cała reszta może sobie mieć te upławy, może śmierdzieć i nikogo to nie wzrusza a potem zachodzą w ciążę i jest, jak napisane. KOBIETY NIE W CIĄŻY TO TEŻ LUDZIE I TEŻ MAJĄ PRAWO DO ZDROWIA!!!
 


Dodaj swój komentarz
Napisz komentarz jako gość lub zaloguj się. Jeżeli nie masz jeszcze konta zarejestruj się teraz.

tak będzie podpisany Twój komentarz
prawdziwy i używany przez Ciebie adres. Wyślemy tam link do zatwierdzenia komentarza. Twój adres nie będzie widoczny dla innych użytkowników.
chcę otrzymywać powiadomienia o nowych komentarzach do tego artykułu
chcę otrzymywać newsletter z informacjami o ciekawych opiniach, artykułach, produktach i zdjęciach
   
Powrót do: początku strony
(C) 2008-2014 All Rights Reserved by Bangla.pl
zgłoś błąd lub sugestię