KontaktMoja BanglaForumLifeNestArtykułyZdjęciaOpinieStrona główna

Jak skompletować wyprawkę i nie zbankrutować?

11 komentarzy
Chemical / bangla.pl, wtorek, 30 sierpnia 2011

Nie jest sztuką wydać krocie na wyprawkę dla noworodka. Wszystkie artykuły są takie słodkie, rozczulające i (zdaniem producenta) absolutnie niezbędne. Czy noworodek naprawdę potrzebuje tego wszystkiego? W co inwestować, by było praktycznie i ekonomicznie?

Ubranka

Małe dzieci rosną błyskawicznie, i nie są to tylko czcze słowa. Kupowanie kolejnych par malutkich śpioszków i podziwianie piętrzącego się w komodzie stosiku kończy się na ogół przykrym dla portfela rozczarowaniem: połowy ubrań dziecko nawet nie zdąży założyć. Noworodkowi wystarczy 5-6 bodziaków w rozmiarze 56-62cm, kilka par śpioszków lub spodenek na mięciutkiej gumce (gdy pępuszek jest już zagojony), 2 pajacyki do spania, cienka czapeczka. Niech będą bawełniane (100%) i praktyczne (żadnych stójek, kołnierzy, falban, wygodny system zapinania przy szyjce). Potrzebne będą także ubranka na wyjścia, i tu w zależności od sezonu - cieplejszy pajacyk lub kombinezon + zimowa czapeczka. Dodatkowym atutem będą certyfikaty, np. Oeko-Tex 100, gwarantujący zredukowaną ilość chemikaliów użytych do produkcji i większe bezpieczeństwo ubranka (certyfikat posiadają m.in. ubranka z Lidla, KappAhla czy C&A).

Warto polować na posezonowe promocje, na których można kupić za grosze wyśmienite jakościowo produkty. Wiele sklepów oferuje karty klienta (np. KappAhl: kupony upoważniające do 20% zniżki). Najbardziej ekonomicznym (i ekologicznym) rozwiązaniem jest jednak odkupienie ubranek od znajomych czy rodziny - te po noworodku będą na pewno jak nowe.


Body, KappAhl (29,99zł); Body 2-pak, C&A (24,99zł); Piżamki 2-pak (49,99zł)


Spodenki, KappAhl (29zł); Pajacyk welurowy Cool Club, Smyk; Kombinezon, C&A (ok. 99zł)

Pielęgnacja dziecka

Nie trzeba kupować wanienki na stojaku, leżaczka kąpielowego i komody z przewijakiem, która z niewiadomych przyczyn kosztuje 3 razy tyle, co zwykła. Wystarczy przewijak montowany na łóżeczku i najprostsza wanienka. Niezbędne będą za to pieluchy tetrowe (10 sztuk) i flanelowe (5 szt.), których można używać dosłownie do wszystkiego: wyłożenia przewijaka, wytarcia malucha po kąpieli czy podłożenia pod buzię "do odbicia". Zamiast specjalnych myjek świetnie sprawdza się mięciutka i wygodna metrowa gaza z apteki. Przydać może się też miękka szczotka do włosów, dobrej jakości nożyczki do paznokci i waciki kosmetyczne.


Wanienka Lattsam, Ikea (19,99zł); Przewijak na łóżeczko, Ceba (56zł);
Pieluchy tetrowe 10 szt., Smyk (44,99zł)


Szczotka z naturalnego włosia, Canpol (9,99zł); Gaza opatrunkowa 1 metr kw. (1,70zł);
Niemowlęce nożyczki do paznokci, Fiskars (30zł)

Higiena

Podstawą są pieluszki. Nie warto organizować przed porodem wielkich zapasów jednorazówek, bo każdemu dziecku (i każdej mamie) pasują inne. Przekonajmy się, że dane pieluchy nie uczulają, nie przeciekają, nie uciskają - i dopiero wówczas inwestujmy w ekonomiczne opakowania. Alternatywą dla popularnych pieluch jednorazowych są nowoczesne wielorazówki (które mają niewiele wspólnego z tradycyjnymi tetrówkami wzmocnionymi kawałkiem folii). Niestety, na ich zakup trzeba przeznaczyć jednorazowo dość znaczną sumę.


New Baby 2 45 szt., Pampers (30zł); Happy 1 42szt, Bella (25zł);
pieluszka wielorazowa AIO, Itti Bitti (66zł)

Noworodek nie potrzebuje wielu kosmetyków, wystarczy emolient do kąpieli i ochronny krem pod pieluszkę. Gdyby się okazało, że skóra dziecka ma jakieś specjalne potrzeby, w każdej chwili można kupić odpowiedni kosmetyk, np. w aptece. Niektórzy rodzice cenią sobie chusteczki nawilżane, inni wolą przemywać pupę dziecka wodą - kwestia światopoglądu.


Olejek do kąpieli Baby Basic, Balneum (40zł), Linomag maść, Ziołolek (6zł);
Babydream Extrasensitive chusteczki 80 szt, Rossmann (5zł)

Do spania

Maluchowi wystarczy proste, stabilne, drewniane łóżeczko. Dwupoziomowe, ewentualnie z wyjmowanymi szczebelkami, do tego odpowiedni materacyk. Warto zainwestować w ochraniacz na łóżeczko, 2 prześcieradełka na gumki (uwaga: prześcieradła frotte są dość drapiące, lepsza jest zwyczajna bawełna) i bawełniany kocyk (część mam preferuje śpiworki do spania). Nie trzeba kupować poduszek, kołder, baldachimów i wielkich zestawów poszewek - niemowlę i tak z nich nie korzysta.


Sniglar łóżeczko bukowe, Ikea (89zł); Prześcieradło z gumką 2 szt, Ikea (29,99zł);
kocyk 100% bawełna, Zwoltex (14zł)


Śpiworek Lupilu, Lidl (24,99zł); Ochraniacz na całe łóżeczko Torva, Ikea (39,99zł)

Na spacery i wyjazdy

Wózek potrafi pochłonąć sporą część wyprawkowego budżetu. Wydać 2- 3 tys. złotych na wózek - żaden problem. A może poszukać tańszych rozwiązań? Wózek wielofunkcyjny Babydesign Sprint Plus kosztuje tylko 700zł i łączy ze sobą funkcjonalność wózka głębokiego ze sprawdzoną od lat i bardzo lubianą spacerówką Sprint. Będzie odpowiedni na proste, osiedlowe chodniki.

Doskonałym wyjściem jest zakup porządnego wózka używanego. Często świeżo upieczonym rodzicom ciężko przychodzi kupno używanego produktu dla pierworodnego dziecka, ale... szybko docenią to rozwiązanie. Szczególnie, gdy koleżanki zaczną hurtowo zamieniać drogie i wypasione wózki na lżejsze spaceróweczki. A zaczną zmieniać szybko. Emmaljunga warta 3000zł w cenie 700zł? Sprawdzony Roan Marita za 300zł (zamiast 1200zł)? Czemu nie.


Sprint Plus, Babydesign (700zł); Edge Duo Combi, Emmaljunga (3300zł); Marita, Roan (1200zł)

Nie powinno się oszczędzać na foteliku samochodowym. Tu nie ma kompromisów: dobre wyniki testów zderzeniowych mają na ogół droższe modele. Te z bazą Isofix niejednokrotnie kosztują nawet powyżej 1000 zł. A to wprost przekłada się na bezpieczeństwo dziecka w aucie. Przejrzyjmy wyniki testów zderzeniowych (fotelik.info) i wybierzmy najlepszy fotelik, na jaki nas stać. Może któryś z poniższych?


Baby Zero Plus, Casualplay (470zł); Aton 0-13, Cybex (440zł); Auto Fix Fast, Chicco (449zł)

Fotelik przed zakupem powinien być przymierzony do auta, w którym będzie mocowany. Sprawdźmy, czy trzyma się stabilnie fotela, czy pasy są wystarczająco długie. Używany fotelik można rozważyć tylko wówczas gdy istnieje pewność, że jest on "bezwypadkowy" (czy handlarz z allegro będzie w tej kwestii absolutnie szczery?). Koszty fotelika zamortyzujmy sobie maksymalnie go wykorzystując. Dopóki główka dziecka nie wystaje za fotel (i jego waga nie przekracza 13kg), dopóty woźmy je w najbezpieczniejszej pozycji: tyłem do kierunku jazdy. Nie zmieniajmy fotela tylko dlatego, że dziecko nauczyło się siadać - to działanie na jego szkodę.

Nie warto zaciągać kredytu na wyprawkę. Przyjście dziecka na świat to wyjątkowe wydarzenie i musimy się do niego przygotować, ale trzeba pamiętać, że wyprawka do dopiero początek wydatków. Że wszystkie te słodkości, na które wydaliśmy przed porodem majątek, wyeksploatują się po upływie kilku-kilkunastu tygodni lub miesięcy. I znów trzeba będzie sięgnąć do portfela...

Tekst:


A jak Ty kompletowałaś wyprawkę? Czy dziś zrobiłabyś to inaczej?

Komentarze (11):
2011-09-06 11:00
Użytkownik ~Kitka
~Kitka:
O tak całkiem inaczej. Niepotrzebnie nakupiłam stosy ubranek z których synek wyrósl natychmiast .. Mysle tez ze sadzenie sie na kupowanie drogich ubranek gdy dzieci rosna tak szybko jest bez sensu. Nie kupowac tych najmarniejszych ale tez nie tych najdrozych bo po co.. Za duzo pieluch, kosmetykow .. no ale wiecie jak jest dla pierworodnego kupuje sie zawyczaj za duzo i za bogato :)
 
2011-09-06 11:15
Użytkownik Chemical
Kupiłabym używany wózek głęboki :)
 
2011-09-06 14:45
Użytkownik dziubekap
Ja na pewno kupiłabym mniej ubrań ( do dziś się zastanawiam, po co mi był welurowy pajac 62 cm, gdy córkę rodziłam w środku lata :), zbędny okazał się becik z wyjmowaną wkładką ( po pierwszym włożeniu dziecka - wypierniczyłam wkładkę, po drugim cały becik), naręcza kosmetyków ( córka okazała się atopikiem i wszystkie posiadane kosmetyki rozdaliśmy innym), zupełnie niepotrzebne były butelki, smoczki, laktator - karmiłam tylko piersią.

Przy drugim dziecku na pewno zainwestowałabym w chustę... i chyba w większy luz i dystans do tego wszystkiego.
 
2011-09-09 11:10
Użytkownik magdanyna
Wg mnie trzeba zachować umiar w ilościach kupowanych rzeczy, zarówno ubranek (konkretnie w tych najmniejszych rozmiarach, bo dzieci STRASZNIE szybko rosną, a poza tym nigdy nie wiadomo jak duży dzidziuś się urodzi:)
U mnie becik przydał się TYLKO i wyłącznie na pobyt w szpitalu, bo w domu już gonie używałam.
Jeśli zakładamy, że będziemy karmić piersią i tak na wszelki wypadek trzeba kupić chociaż 3 butelki, na wypadek, gdyby mama musiała wyjść gdzieś, a ktoś inny musiał nakarmić Maluszka:)
Wg mnie laktator można dokupić zawsze, więc przed porodem jest to zbędny wydatek:)
 
2011-09-09 11:51
Użytkownik cytrynkowa
Właśnie myślę i myślę....na czym tu zaoszczędzić? Tyle rzeczy trzeba kupić! Boje się że zbankrutuje i jak sie dziecko urodzi to zabraknie na szczepienia- a to chyba najważniejsze!
 
2011-09-10 10:18
Użytkownik ~Kota
~Kota:
do szczepien ta kraza rozne opinie, ale ja bym zaczepila jednak. Znawca w dziedzinie medycyny nie jestem wiec nie ryzykowalabym.
kupowanie za wielu i drogich ubranek nie ma sensu, ale te chinskie badziewie sa niemozliwe do uzywania. Po praniu wyciagaja sie w 10 stron. najwazniejsze to kupic dobry fotelik i porzadny wozek zeby sie nie rozpadl po pierszym spacerze.
 
2011-09-12 22:49
Użytkownik Kachorrita
Jeśli mogłabym doradzić innym mamom opierając się na własnym doświadczeniu, liczy się przede wszystkim to, co jest potrzebne maluszkowi a nie to, co tak naprawdę jest zbędne. Każda z nas poszukuje informacji w prasie czy też internecie, bądź od swoich koleżanek na temat tego co powinna zawierać taka wyprawka. Każda osoba ma na ten temat odmienne zdanie. Ja uważam że najważniejsze rzeczy w dziecięcej wyprawce to śpiworek, fotelik samochodowy, wózek oraz ubranka, kosmetyki oraz przybory kosmetyczne i farmaceutyczne. Nie kupumy zbędnych przedmiotów które później jak może się okazać będą leżały "bezczynnie" w kącie. Np. tzw. "mata dla brzuszka" dla malucha który i tak na brzuszku leżeć nie lubi. Mata ta mu w niczym nie pomoże. Wiem po moim synku;) Natomiast łóżeczko kosliper sprawdziło się u nas rewel;acyjnie!!!
Oprócz wyprawki dochodzą szczepienia a wiadomo że każda z nas chce zaoszczędzić dziecku cierpień w formie trzech wkłuć i kombinuje jak tu nazbierać na odpłatne szczepienie z jednym ukłuciem. Myślę że wyprawka jest sprawą indywidualną i poza nią nasze wydatki będą jeszcze większe. Im większe dziecko tym większe wydatki. Nie mówiąc już o słoiczkach z gotowym jedzeniem czy deserkami. Można na nie wydać majątek!!
 
2011-10-06 15:49
Użytkownik sorbetmalinowy
Nie do końca zgadzam się z autorem tekstu. Ja kupiłam drewniana komodę z przewijakiem i uważam , że to był strzał w 10 ! Pokój dla naszej Córki jest niewielki, w komodzie zmieszczą się ubranka , kosmetyki, kocyki, a przewijanie dziecka na przewijaku jest mniej męczące dla kręgosłupów rodziców niż przewijanie na łóżku czy podłodze. Próbowałam też tańszej wersji czyli przewijaka nakładanego na łóżeczko, ale uważam , że to nie do końca stabilne rozwiązanie. Poza tym jak dziecko wyrośnie z pieluch taki przewijak demontujemy i mamy najzwyklejszą w świecie komodę :) Kupilismy bezposrednio od stolarza za 350 zł, więc wydatek do przyjecia. Co do wózków. Ja po prostu chciałam mieć nowy. Nie uważam tego za nic zdrożnego. Zawsze miałam wszystko po starszej siostrze, więc dla swojego dziecka chciałam nowy. Nie najdroższy , bo polskiej firmy jedo . Nie żałuję . Uważam , ze nieprawda jest , ze rodzice szybko pozbywają się wózków. Moja siostra używała wózka dla swojego syna prawie 3 lata (wspomnianej w artykule) Emaljungi. Co do łóżeczka polecam drewniane, ale z szufladą. Za to na pewno kupiłabym, mniej skarpetek i bodziaków, nawet nie wiem kiedy mi się to nazbierało :) Pozdrawiam ! Justyna
 
2011-12-08 00:52
Użytkownik ~Matka Polka
~Matka Polka:
Fakt, kupowanie naręcza ubranek to bzdura. Ja teraz raczej kupowałabym na bieżąco, bo maluch bardzo szybko rośnie. Co więcej i tak dostanie masę ubranek - chociaż większość na potem, bo wszyscy mówią, że i tak wyrośnie. Lepiej kupić na początku samemu te malutkie.
Kosmetyki to też zagadka, lepiej jeden z jakiejś serii, najlepiej organiczny i się okaże czy toleruje.
No i te pieluchy nieszczęsne. Chyba wielorazówki to najlepsze rozwiązanie. I tak piorę naręcze ubranek i tak. Nie muszę chociaż prasować tego! A ile zaoszczędzę przez te dwa lata. A w ogóle to dzieci szybciej wołają w takich pieluchach.
 
2012-01-09 20:14
Użytkownik ~efka
~efka:
Pozdrawiam "sorbetmalinowy". Też tak mam - kompleks młodszej siostry, która miała wszystko po starszym bracie. I chyba strzelę głupotę typu kupienie nowego wózka tylko po to, żeby był nowy, a nie świetnego, ale używanego od znajomych za 1/4 ceny. I już!
 
2012-01-26 22:43
Użytkownik ~zosia
~zosia:
Kupiłam sporo zbędnych ubranek których ani razu synek nie ubrał:
- bluzy z kapturem - kaptury odcinałam nożyczkami - jak mogłam nie pomyśleć przecież maluszek ciągle leży
-spodenki bez rozpięcia w kroku...nie zdawałam sobie sprawy jak często będę oglądać pupę...poszły w kąt
-bodziaki bez zapięcia z przodu...zakładanie to koszmar...
-bluzeczki...po podniesieniu maluszka, bluzeczka też się często podnosi i maleństwo ma całe gołe plecki
Właściwie używałam tylko pajacyki ze stopkami (bez stopek nie polecam) , a pod spód bodziaki zapinane z przodu. Czasami na wierzch jakiś sweterek lub bluza zapinana z przodu...
 


Dodaj swój komentarz
Napisz komentarz jako gość lub zaloguj się. Jeżeli nie masz jeszcze konta zarejestruj się teraz.

tak będzie podpisany Twój komentarz
prawdziwy i używany przez Ciebie adres. Wyślemy tam link do zatwierdzenia komentarza. Twój adres nie będzie widoczny dla innych użytkowników.
chcę otrzymywać powiadomienia o nowych komentarzach do tego artykułu
chcę otrzymywać newsletter z informacjami o ciekawych opiniach, artykułach, produktach i zdjęciach
   
Powrót do: początku strony
(C) 2008-2012 All Rights Reserved by Bangla.pl