KontaktMoja BanglaForumLifeNestArtykułyZdjęciaOpinieStrona główna

Lęki nocne - coś więcej, niż tylko zły sen

dodaj komentarz
Chemical / bangla.pl, środa, 16 listopada 2011

Dzieci śpią inaczej, niż osoby dorosłe. Jedną z cech wyróżniających sen dziecka jest występowanie pewnych zachowań, które są bardzo rzadko obserwowane u dorosłych. Można tu wymienić m.in. mówienie i chodzenie przez sen czy lęki nocne.

Lęki nocne (łac. pavor nocturnus, ang. night terror) to zaburzenie snu pojawiające się u dzieci w wieku od 6 miesięcy do 12 lat (najczęściej od 2 do 6 lat), występujące jednak (rzadko) u ludzi w każdym wieku. Epizody lęku nocnego zaczynają się w pierwszych godzinach po zaśnięciu i mają dość dramatyczny przebieg.

Śpiące spokojnie dziecko nagle siada na łóżku i zaczyna rozpaczliwie krzyczeć. Jest spocone, nierzadko rzuca się lub trzęsie niczym osika. Ma szeroko otwarte oczy, poszerzone źrenice, a twarz wyraża skrajne przerażenie. Na ogół odpycha od siebie rodziców, chcących mu pomóc. Nawiązanie kontaktu z dzieckiem okazuje się niemożliwe - jest bowiem nieświadome, nieprzebudzone. Po kilkuminutowym ataku ciało nagle się rozluźnia a maluch spokojnie zasypia. Rano na ogół niczego nie pamięta.

Przyczyny lęków nocnych

Sen można podzielić na 2 główne fazy: fazę NREM (sen o wolnych ruchach gałek ocznych, ang. non-rapid eye movement) i fazę REM (sen o szybkich ruchach gałek ocznych, ang. rapid eye movement), podczas której występują na ogół marzenia senne o określonej fabule. Dodatkowo fazę NREM dzieli się na 4 stadia, przy czym stadium pierwsze to sen płytki, a stadium czwarte - sen najgłębszy (to w tym stadium u niektórych dzieci obserwuje się lęki nocne). W czasie nocy faza NREM i REM następują po sobie naprzemiennie, u osób dorosłych w liczbie 4-5 cykli w ciągu nocy.

Rys. 1. Hipnogram (źródło: Oxford Textbook of Medicine,
http://otm.oxfordmedicine.com/)


U większości ludzi przejście między fazami NREM i REM jest płynne, nawet gdy występuje krótkie przebudzenie, to chwilowemu otwarciu oczu towarzyszy co najwyżej zmiana pozycji i następuje natychmiastowa, nieświadoma kontynuacja snu. U dzieci borykających się z problemem lęków nocnych (a także np. lunatykujących) obserwuje się swego rodzaju "zawieszenie" między jedną a drugą fazą.

Przyczyny występowania lęków nocnych nie są do końca poznane, jednak nie wyklucza się czynników genetycznych (80% dzieci, których dotyczą lęki nocne, ma w swoich rodzinach osoby lunatykujące lub wykazujące inne zaburzenia snu). Ze względu na fakt, że częstość występowania lęków nocnych maleje wraz z wiekiem, uznaje się że znaczenie ma tu wolniejsze dojrzewanie układu nerwowego - co może być rodzinne. Dodatkowo obserwacje wykazały, że pojawieniu się lęków nocnych sprzyja wysoka gorączka, stresy dnia codziennego, ciężkostrawny posiłek spożyty przed snem czy niektóre leki.

Jak pomóc sobie i dziecku?

Aby umiejętnie radzić sobie z lękiem nocnym u dziecka, warto poznać różnice pomiędzy nim a koszmarem sennym, co przedstawia poniższa tabela.

 

Lęk nocny

Koszmar senny

Występowanie

Faza NREM (pierwsze godziny po zaśnięciu)

Faza REM (często w dalszej części nocy)

Zachowanie dziecka

Krzyczy, rzuca się, trzęsie, jest skrajnie przerażone

Płacze, wzywa rodziców

Świadomość

Jest nieświadome, brak możliwości nawiązania kontaktu

Dziecko szuka kontaktu, próbuje opowiedzieć zły sen

Próby utulenia

Odrzuca, reaguje agresywnie

Chętnie uspokaja się w ramionach rodzica

Zasypianie

Zasypia momentalnie, bez problemu

Trudności z zaśnięciem, obawa przed snem, domaga się obecności rodzica

Wspomnienia

Z reguły nie pamięta

Pamięta cały sen lub jego część


Obudzenie dziecka podczas epizodu lęku nocnego jest niezwykle trudne i niepotrzebne, bowiem kończy się na ogół ogromnym przerażeniem wyrwanego ze snu dziecka (nierzadko budzonego głośnym krzykiem czy potrząsanego przez wystraszonego rodzica). O ile dziecko nie pamięta lęku nocnego, o tyle bardzo przykrym doświadczeniem jest dla niego bycie gwałtownie wyrwanym z głębokiego snu przez roztrzęsioną mamę i wystraszonego, wykrzykującego coś głośno tatę.

Ponieważ dziecko zachowuje się i wygląda naprawdę dramatycznie, rodzic może odczuwać pokusę zapalenia światła i podjęcia natychmiastowych działań mających na celu wyratowanie potomka z opresji, co prowadzi w większości przypadków tylko do zaostrzenia ataku. Dzieci podczas epizodu lęku nocnego na ogół nie lubią być dotykane, a wzięte na ręce krzyczą jeszcze głośniej.

Najważniejsze jest zachowanie spokoju. Choć wygląda to strasznie i nietrudno o panikę, warto pamiętać że nasze dziecko ma po prostu problem z przejściem z jednej fazy snu do drugiej, i wszelkie czynności utrudniające mu to tylko skomplikują sprawę. Nie wpadajmy do pokoju z okrzykiem ratunkowym na ustach i nie zapalajmy "górnego światła". Wystarczy po cichutku, w półmroku kucnąć przy dziecku, zapewniając mu bezpieczeństwo (żeby nie uderzyło się czy nie spadło z łóżka). By nie czuć się całkiem bezsilnie, można cichutko szeptać (np. "wszystko dobrze, jestem przy tobie"), ewentualnie delikatnie głaskać jakąś część ciała (o ile malec to akceptuje). Gdy widzimy, że krzyk wyraźnie słabnie, można spróbować z wielkim wyczuciem delikatnie ułożyć siedzące dziecko do snu, ale tylko wówczas, gdy jego ciało wyraźnie się temu poddaje - od tej chwili wystarczą już tylko sekundy, by dziecko słodko kontynuowało sen, jakby nigdy nic się nie stało.

Z tego na szczęście się wyrasta... Spokojnych snów!

Tekst:


Czy Twoje dziecko też miało lęki nocne? Jak sobie z nimi radziłaś?

Zobacz również:


Dodaj swój komentarz
Napisz komentarz jako gość lub zaloguj się. Jeżeli nie masz jeszcze konta zarejestruj się teraz.

tak będzie podpisany Twój komentarz
prawdziwy i używany przez Ciebie adres. Wyślemy tam link do zatwierdzenia komentarza. Twój adres nie będzie widoczny dla innych użytkowników.
chcę otrzymywać powiadomienia o nowych komentarzach do tego artykułu
chcę otrzymywać newsletter z informacjami o ciekawych opiniach, artykułach, produktach i zdjęciach
   
Powrót do: początku strony
(C) 2008-2012 All Rights Reserved by Bangla.pl