|
||||
|
||||||||
|
#1
|
||||
|
||||
|
Właśnie w środę nomen omen w dniu mamy, dowiedziałam się że po raz drugi zostanę mamą. Po chwilowym szoku przystępuje do planowania.
Może znajdą się mamy mające dzieci rok po roku. Co kupić, czego nie warto, wiadomo, że większość rzeczy jeszcze jest po starszaku, co Wam się sprawdziło, jakie miałyście patenty? Kupować podwójny wózek, drugie łóżeczko, kojec...? U mnie różnica będzie około 1,5 roku. Wdzięczna będę za wszelkie wskazówki, jak na razie niezły mętlik mam. ![]() |
|
#2
|
||||
|
||||
|
jeśli chodzi o moje uwagi dotyczące bezpieczeństwa,to przy drugim dziecku,kiedy różnica wieku między rodzeństwem jest niewielka warto o to zadbać.
Radzę kupić dobre krzesełko do karmienia młodszego(ja mam Baby Design-Pepe).Takie,które będzie bardzo stabilne i z regulowaną wysokością i pasami bezpieczeństwa,aby starsze dziecko nie przewróciło krzesełka z dzieckiem,kiedy się na nim wesprze.Na pewno odradzam krzesełka typu Antylopa ze znanego nam sklepu-przy nim łatwo o wypadek,bo jest mało stabilne. warto też kupić łóżeczko turystyczne(tu polecam Coneco),lub kojec przy którym też zwróć uwagę na stabilność.Przy drewnianym łóżeczku ze szczebelkami starsze dziecko może ciągnąć maluszka za rączki i nieświadomie zrobić krzywdę. Odradzam kupno wózka trójkołowego,bo tu też starsze dziecko może go przewrócić. Dobre są wózki ze skrętnymi pompowanymi dużymi kołami,szeroko rozstawionymi,które można prowadzić lekko niemal jedną ręką,a drugą trzymać starsze rodzeństwo.Pokonują one łatwo wszelkie przeszkody na naszych chodnikach. Radzę kupić tańszy głęboki wózek,który z gondolą służy nam max do 6 mies.życia dziecka.Raczej zrezygnować z kupna 3 częściowego wózka.Fotelik nosidełko nie służy długo,potem trzeba kupić większy fotelik. Lepiej zainwestować w naprawdę dobrą,wytrzymałą i solidną spacerówkę,na dużych pompowanych kołach,w której będziesz mogła wozić zarówno młodsze,jak i starsze dziecko,kiedy na spacerze się zmęczy. Ja miałam spacerówkę Tako X Jumper i w razie draki mogłam posadzić w niej prawie rocznego synka i 3,5 letnią córę.Zmieścili się oboje na siedząco i jakiś kawałek można było przejechać,kiedy starszą bolały nóżki. Sprzedałam 3 częściowy wózek,bo gondola i fotelik z adapterem mi potem leżały.Kupiłam potem samą spacerówkę,choć tej z Tako mi było żal,bo była wspaniała-duża,solidna,lekko się prowadziła,niemal płynęła po chodniku. Żałowałam,że wydałam tyle kasy na 3 częściowy,bo potem straciłam na sprzedaży i szkoda mi było wydać dużo na samą spacerówkę.Radzę to też przemyśleć. Dobrze sprawdza się też tzw Kiddy Board-dostawka na kółkach do wózka,na której staje starsze dziecko i może jechać na spacerze trzymając się wózka. Przydają się też szelki do nauki chodzenia,takie które mają z tyłu długi pasek do trzymania lub szelki,które zapinamy na nadgarstku opiekuna i dziecka.Starsze dziecko można bezpiecznie trzymać,kiedy prowadzimy wózek i mamy pewność,że dziecko nie wybiegnie na ulicę,kiedy mamy zajęte ręce prowadząc wózek. Radzę kupić porządne zamykane pojemniki na drobne zabawki starszego rodzeństwa,którego młodsze dziecko samo nie otworzy-zapobiegniemy niebezpieczeństwu połknięcia zabawki. Przydało mi się nosidełko na szelkach,dzięki któremu mogłam nosić malucha i miałam wolne ręce,kiedy starsze mnie o coś prosiło. Fajne też jest krzesełko kąpielowe z przyssawkami,w którym sadzamy młodsze dziecko i możemy kąpać rodzeństwo razem-moje dzieciaki uwielbiają wspólne kąpiele,kiedy mogą się razem bawić i pluskać. kupując odzież dla starszego dziecka kupujmy rzeczy,które będzie mogło obnosić młodsze.wybierajmy kolory,które pasują zarówno dziewczynce,jak i chłopcu.warto tu zwrócić uwagę kiedy kupujemy np kombinezon zimowy,jeansy-nawet jeśli się trochę znosi,to młodszy zawsze może obnosić na podwórko. nie polecam noszenia bucików po rodzeństwie,bo każde dziecko inaczej układa nóżki,co też odbija się w bucie.takie buty mogą utrwalić wadę stóp. Oczywiste też jest,że nie korzystamy z tych samych butelek i smoczków. Kupując zabawki dla starszej córy wybierałam także takie,którymi bawią się także chłopcy.Dzięki temu mają zabawki,którymi bawią się razem. Jeśli planujemy spać w jednym pokoju razem z dziećmi,radzę zadbać o oświetlenie nocne,które daje subtelne światło i nie rozbudzi starszego rodzeństwa,kiedy będziemy musieli przewinąć w nocy maluszka. Jeśli masz w domu psa lub kota,przygotuj także czworonoga na przyjście nowego członka rodziny.niech ktoś z rodziny przyniesie do domu(kiedy mama z dzieckiem będzie jeszcze w szpitalu)pieluszkę lub ubranko malucha,aby zwierzę zapoznało się z jego zapachem.wtedy łatwiej go zaakceptuje.warto pomyśleć także o odrobaczeniu pupila. Ostatnio edytowane przez scarlett ; 30-05-2010 o 20:38. |
|
#3
|
||||
|
||||
|
dzięki za odpowiedz.
Wszystkie te rzeczy o których piszesz już mam No może zamiast nosidełka chustę wiązaną ale to szczegół, sprawdza się tak samo- myślę. Jak rozumiem nie kupowałaś wózka podwójnego? Mamy bardzo dobry wózek Roan Marita i nie chciałabym go zmieniać, tak się zastanawiam czy przyda się podwójny czy raczej nie. Wiadomo w zimę z maluszkiem nie chodzi się na długie spacery, a na wiosnę Tygrys (starszy) będzie już większy i może poradzimy sobie właśnie z taką doczepianą deskorolką. W razie czego w Maricie- spacerówce tez spokojnie dwoje dzieci się zmieści. Ten wózek zaprząta teraz najwięcej moich myśli, a jeśli już to jaki jedno za drugim czy obok siebie. Przyznam się że nie lubię trójkołowców i wózków z małymi kółkami a takich najwięcej... |
|
#4
|
||||
|
||||
|
Moja starsza córka kiedy miała 2,5 roku zaczęła spać w większym łóżku z barierką.Więc jeśli masz dziecko w tym wieku nie warto kupować drugiego łóżeczka dla malucha.Nauka samodzielnego spania poszła nam łatwiej.Mała sama wybrała łóżko z podobizną postaci Elmo,którego lubi.Do tego kolorowa pościel.Samo łóżko ma wygodny wysoki materac kupiony osobno.Jest bardzo kolorowe.Mała z niecierpliwością czekała aż dostarczą jej nowe łóżko i chętnie w nim spała.Warto nauczyć dziecko samodzielnego spania przed narodzinami kolejnego dziecka.Nie będzie potem takiego problemu kiedy mama będzie zajęta maleństwem.
Przyzwyczajmy też dziecko do krótkiej rozłąki z mamą.Nie będzie się wtedy czuło odrzucone,kiedy mama pójdzie do szpitala,a po powrocie nie będzie mogła już poświęcić tyle czasu. W domu przydaje się dodatkowy kosz na brudną bieliznę,bo przy dwójce dzieci zbiera się więcej prania. |
|
#5
|
||||
|
||||
|
Jak podwójny wózek to tylko jeden za drugim.
Mam dwie znajome-jedna urodzi niebawem bliźnięta,a druga,już ma odchowane. Przy takim wózku obok siebie jest wiele problemów.Zwłaszcza w sklepach,przychodni itp.Nie wszędzie z nim wejdziesz,bo jest bardzo szeroki.Po prostu w drzwiach się nie mieści,między półkami też nieraz ciężko przejść w sklepie.Jedna z nich po kupnie takiego wózka (obok siebie) oddała go do przerobienia,bo do windy nie mogła wejść w bloku.Dobre wózki podwójne są z niemieckiej firmy ABC Design(jeden za drugim)-znajoma właśnie taki planuje kupić. Ja jednak bym odradzała kupno podwójnego,bo moja córka jak skończyła 2 latka to prawie wcale nie chciała w wózku siedzieć,tylko biegać na nóżkach.Radziłabym dla starszego dziecka kupić lekką spacerówkę typu parasolka. Roan Marita jest fajny tylko kół nie ma skrętnych chyba?. Przy dwójce dzieci skrętne koła dają ten luksus,że możesz go prowadzić jedną ręką i sam skręca.Przy braku takich kół musisz manewrować wózkiem,a wtedy drugiego dziecka nie trzymasz za rękę.Ja mam z moją małą doświadczenie,że wystarczy chwila,że coś odwróci jej uwagę,a stąd już krok do wypadku itp.Dziecko może wpaść nagle na drogę,bo coś zobaczy.W takim wypadku ja wybrałabym ten pasek bezpieczeństwa na nadgarstek. A ta deskorolka doczepiana to też super sprawa,tylko dość droga i nie do każdego wózka pasuje.Ja też rozważam jej zakup. Ostatnio edytowane przez scarlett ; 30-05-2010 o 21:43. |
|
#6
|
||||
|
||||
|
Widzisz u Ciebie większa różnica wieku u nas będzie niecałe 1,5 roku. o normalnym łóżku to chyba zapomnieć mogę, muszę kupić drugie łózeczko, albo kołyskę na pół roku. Czy półtoraroczniak może spać w normalnym łóżku z taka np. barierką?
Ale dobrze, że mi zwróciłaś uwagę z tą windą będę musiała pomierzyć, nie jestem pewna czy taki jeden za drugim się zmieści bo szeroka to jest ta nasza winda, ale nie za bardzo długa. Podoba mi się Musty z siedziskiem duoseat tylko wydaje mi się, że dziecko z tyłu mało w nim widzi. Widziałam też dziś w parku wózek Garco ale on zupełnie mi się nie podobał bo maluch leżał nie na płasko tylko tak troszkę pod kątem w takiej jakby torbie. Deskorolka wydaje się fajną sprawą, ale pewnie zależy od dziecka no i tu znów mały maluch nie widzi za dużo jadąc za wózkiem, a mój to chyba by tego nie przebolał ![]() |
|
#7
|
||||
|
||||
|
kolejny problem z wózkiem podwójnym obok siebie to wszelkie podjazdy,które nigdzie nie są przewidziane na szerokie wózki,tylko na pojedyńcze-więc tu też lepiej się sprawdzi jeden za drugim.z takim wózkiem szerokim to jest spory problem-nie wejdziesz do apteki,nie zmieścisz się przy kasie w markecie,nie zrobisz zakupów w obuwniczym,gdzie alejki są zastawione pudłami oraz w innych z ciuchami,jak C&A,H&M,Kaphal itp,zaklinujesz się w drzwiach przychodni,nie wejdziesz do tramwaju,często też i autobusu.do mojej windy też by się na szerokość nie zmieścił.
co do spania we własnym łóżku to faktycznie 1,5 roczny jest za mały brzdąc.może faktycznie kup kołyskę. |
|
#8
|
||||
|
||||
|
Radzę kupić podwójny wózek, 1,5 roczny malec jest zdecydowanie za mały na jazdę na dostawce do wózka. Są wózki które są tak pomyślane że mają możliwość umieszczenia z jednej strony gondoli a z drugiej spacerówki. Mój synek jeździł w spacerówce do 3 roku życia a i dzisiaj chętnie siada do wózka kiedy się zmęczy, poza tym o wiele łatwiej jest zrobić zakupy, kiedy dzieci siedzą w wózku, a co kiedy mały zaśnie na spacerze, wyciągniesz niemowlaka z gongoli żeby wsadzić tam starszaka. Przy tak niedużej różnicy wiekowej dostawka się nie sprawdza, wiem z doświadczeń znajomych i własnych kiedy miałam pod opieką 3 miesięczne dziecko i mojego 2 latka. Z jednym wózkiem na który od biedy można było wsadzić zmęczone dziecko to była zwyczajna masakra.
Bardzo fajne są podwójne wózki niemieckiej firmy TFK, na pompowanych kołach , konstrukcja podobna do trójkołowego co daje węższy pród ale na 4 kołach, ostatnio miałam możliwość jechać podwójnym wózkiem trójkołowym, szczerze mówiąc gdybym miała wybierać pomiędzy podwójnym na 4 czy na 3 kołach to wybrałabym tego na 3, super skrętny , węższy z przodu, świetny w prowadzeniu. Co do wózków 3 kołowych, u mnie różnica pomiędzy dziećmi wynosi 3 lata, mam wózek 3 kołowy i nie zdarzyło się aby starszy wywrócił dziecko w tym wózku, jak również aby córka wypadła, bądź wywróciła się z tym wózkiem. Te wózki są tak skonstruowane aby dziecko było w nim bezpieczne, nie wiem skąd to przekonanie że te wózki są wywrotne, gdyby tak było to nie dopuszczono by ich do sprzedaży. A tutaj wspomniany wyżej wózek TFK, widziałam w realu cudo ![]() http://www.trendsforkids.com/index.php?id=15 Ostatnio edytowane przez B_A_J ; 31-05-2010 o 14:01. |
|
#9
|
||||
|
||||
|
to oczywiste,że 1,5 roczne dziecko jest za małe na korzystanie z podstawki.
co do wywrotności trójkołowców,to się zdecydowanie nie zgodzę.one są jak taczka,a obciążone przy podjazdach pod np krawężnik tak się też zachowują.osoba z mojej rodziny miała wózek wprawdzie nie 3-kołowy,ale z dwoma kołami zbliżonymi do siebie z przodu(Implast Volant)i ja dziękuję za taki wózek.strasznie go przeważa przy pokonywaniu przeszkód.takich 3 kołowców jest już coraz mniej i zazwyczaj kosztują też mniej niż 4 kołowe. |
|
#10
|
||||
|
||||
|
Szefolka wyjeździłam się 4-kołowcami - wózek głęboki i 3 spacerówki, od roku wożę córkę w 3 kołowcu, gdybym miała teraz kupować wózek bez mrugnięcia okiem kupiłabym od samego początku wózek 3 kołowy, jest nieporównywalnie wygodniejszy w prowadzeniu a jak świetnie manewruje się nim w wąskich alejkach sklepowych, bez żadnych przeszkód wchodzę do autobusu,wjeżdżam na podjazdy. Może w Polsce tych wózków jest mało bo pokutuje o nich często przekazywana z ust do ust zła opinia, ale np w Niemczech to właśnie głównie wózki 3 kołowe są w użyciu przez rodziców, w przedszkolu mojego syna gdzie znajduje się również żłobek , do wychodzenia na spacery z tymi bąblami przedszkole ma tylko wózki 3 kołowe w wersji dla 1 dziecka, 2 a nawet 3. Gdyby były jak nazywasz to niebezpiecznymi taczkami, z pewnością żaden wychowawca żłobka nie woziłby dzieci w tego rodzaju wózkach.
|