|
||||
|
||||||||
|
#1
|
||||
|
||||
|
Wszyscy narzekamy na brak informacji lub tez na niekompetentnych sprzedawców, nieodpowiedzialnych rodziców itp, itd. Poniżej zamieszczę treść maila jaki wysłałem do fotelik info. Mam nadzieję że to dobry pomysł. Tak czy inaczej proszę o opinie i wsparcie.
Witam. Jestem ojcem dwóch córek, Dominiki dwanaście lat i Igi 9 miesięcy. Z racji tego temat fotelików nie jest mi obcy. Dużo mówi się o bezpieczeństwie, jakości rozwiązań i konstrukcji, czasami mam wrażenie że niektórzy rodzice gubią się w gąszczu informacji, nie wiedząc lub nie chcąc poświęcać zbyt wiele czasu na szukanie zaglądają na fora, pytają znajomych lub, co niestety w Polsce jeszcze jest normą, niekompetentnych sprzedawców. Doceniam ogrom pracy jaki wkłada zespół tworzący "fotelik.info" w edukację sprzedawców i nagłaśnianie sprawy jaką jest bezpieczeństwo dzieci w samochodzie. Jednak mieszkając w przeciętnym jak na polskie warunki mieście, gdzie brak dobrych sklepów z akcesoriami dla dzieci stwierdzam ze smutkiem że większość rodziców ma minimalną (karygodnie) wiedzę na temat fotelików. Wy tez pewnie to zauważacie że pomimo informacji na waszej stronie, informacji w mediach, w niektórych środowiskach nie widać zmian na lepsze. Rodzice tłumaczą się brakiem czasu, ale mnie się wydaje że to elementarny brak odpowiedzialności i niechęć do szukania informacji. Czasem bywa tak że wola oni zadać pytanie na forum lub znajomym niż poświecić odrobinę czasu na czytanie. Co do mediów... no cóż nie zawsze trafi się na program a często bywa tak że informacje usłyszane w telewizji bywają ulotne. Ostatnio załatwiałem sprawy w przychodni i zaświtała mi w głowie pewna myśl żeby stworzyć w formie papierowej ulotki, krótkie kompedium dla rodzica,takie faq na kartce, i udostępnić je właśnie w przychodniach lekarskich (w poradniach pediatrycznych, ginekologicznych, punktach szczepień). Po pierwsze znajdowałyby się w miejscu z zasady wzbudzającym zaufanie. Po drugie w takich miejscach często tworzą się kolejki i ludzie wręcz szukają zajęcia (czegoś do poczytania). Wiem że od pomysłu do realizacji długa droga, mimo to wydaje mi się że byłby to prosty i skuteczny sposób na rozpowszechnianie informacji i podniesienie świadomości na temat bezpieczeństwa wśród rodziców. Pozdrawiam Ostatnio edytowane przez redakcja ; 24-05-2011 o 15:34. |
|
#2
|
||||
|
||||
|
No przychodnia to fajne miejsce, mnie samej przyszła na myśl jakiś czas temu, gdy zastanawiałam się nad metodami popularyzacji pewnej idei
![]() A co do ludzi. Często nie chodzi o to, że nie chcą czytać, nie chcą szukać czy że nie mają czasu. Mnóstwo ludzi jest po prostu kompletnie opornych na wiedzę. Milion razy spotykałam się ze stwierdzeniami "sorry, ale ja wolę nie wiedzieć". Przedstawiasz człowiekowi na tacy konkretną wiedzę, nie musi szukać, nie musi czytać, nie musi poświęcać czasu - a słyszysz "ja wolę nie wiedzieć". Ale to i tak pół biedy. Inni reagują agresywnie na fakty, które są w sprzeczności z ich dotychczasowym światopoglądem. Zostałam na jednym forum niemal zlinczowana za wklejenie linka do artykułu o poddupnikach z fotelik.info. Bo tam same wielbicielki poddupników, a ja im jakimś artykułem porządek świata niszczę. Głową muru się nie przebije.
__________________
|
|
#3
|
||||
|
||||
|
Więcej optymizmu "siostro"
Samemu nie przebije... Napisałem o tym bo mam juć dość utyskiwania i nic robienia. |
|
#4
|
||||
|
||||
|
Idea fajna, u mojego synka w przedszkolu na tablicy dla rodziców wisi wielgachny artykuł informacyjny na temat fotelików.
Zawsze znajdzie się ktoś kto to przeczyta i czegoś nowego się dowie |
|
#5
|
||||
|
||||
|
Nie no, ja pochwalam pomysł i nie podcinam skrzydeł, każda "nawrócona" osoba się liczy
![]() Tak tylko wtrąciłam swoje przemyślenia na temat tego, czemu jest jak jest, mimo dostępnej dla każdego (teraz nawet w Pimpach za Polarem jest internet) wiedzy na temat bezpieczeństwa fotelików. Można być mocno zaskoczonym, jak wiele osób prezentuje postawę pt. "Wolę nie wiedzieć" ![]()
__________________
|
|
#6
|
||||
|
||||
|
Nom, taki plakat też fajny pomysł.
Jak ktoś jest w temacie, a ma dziecko w przedszkolu czy żłobku, czy tam w szkole, to może nawet samemu taki plakat zrobić - w większości przypadków dyrekcja pewnie by nie miała nic przeciwko powieszeniu takiego plakatu w holu.
__________________
|
|
#7
|
||||
|
||||
|
Wystarczy wydrukować z internetu artykuł i gotowe
![]() |
|
#8
|
||||
|
||||
|
Są tacy co na pewno to przeczytają, ale są też i tacy, którzy zasugerują się jedynie ceną. Pomysł mi się podoba, popieram ideę.
|
|
#9
|
||||
|
||||
|
No to do dzieła! Pomysł ze szkołami i przedszkolami też jest dobry. Może warto "zaatakować" trochę mailowo fotelik info(tylko bez spamu)? Liczę na was "siostry"
![]() |
|
#10
|
||||
|
||||
|
Są też ludzie jak np mój osobisty szwagier który twierdzi że bezpieczeństwo dziecka nie zależy od fotelika tylko od tego jak bezpiecznie jeździ kierowca- trudno się z nim nie zgodzić, jednak swojemu dziecku kupiłam porządny fotelik (on z reszta też)
Można by tez napisać do wydawcy happybaby- bezpłatnego poradnika dla rodziców dawanego w gabinetach ginekologicznych kobietom w ciąży (dodawanego też do niebieskiego pudełka- które położne rozdają po porodzie). Jestem przekonana że większość rodziców (mam) przeczyta kompetentny artykuł nt. wyboru fotelika. To co znalazłam w aktualnym wydaniu to sterta ogólników. |