|
||||
|
||||||||
|
#11
|
||||
|
||||
|
Drogie koleżanki, źle u was z poprawnoscia polityczna
))))))) Z grubasami tu wyjezdzacie, tak nie można! Ktos sie niechybnie obrazi! ))))Racje macie jednak, bo sklonnosci do grubości to jedno a uwielbienia do jedzenia to drugie, te dwie sprawki zlozone razem = grubosc. Na samym poczatku bylam przeciwna podawaniu dzieciakom czekolad, ciast, cukierków. Dziadkowie jak nas odwiedzali albo my ich co rzadko sie zdazalo, obdarowywali słodyczami. Na stole w wekendy zawsze ciasto, przynajmniej jedno a najlepiej kilka rodzajów. To jak potem grubym nie być?? ))))))))) |
|
#12
|
||||
|
||||
|
Nie przesadzaj maisson
Przepraszam jeżeli ktoś się poczuł urażony![]() |
|
#13
|
|||
|
|||
|
Jeśli chodzi o słodycze dla dzieci, to ja mojego malucha trochę broniłam przed tymi słodkościami, bo ma alergię i po czekoladzie wyskakiwały mu czerwone policzki. Nie broniłam mu oczywiście innych słodyczy typu lizaczek, herbatniczki, biszkopciki, kisielki - najbardziej lubi ten kisiel kolorek "bajkowa chwila". Ciągle jest tylko "mama zjób kojojek", oczywiście konsumpcja musi być przed lusterkiem, żeby co chwila mógł kontrolować czy na pewno cały języczek ma kolorowy
. Ja też musiałam być nakarmiona przez mojego synka i pokazywać język - fajna zabawa była Teraz słodycze dostaje w postaci nagrody, nie zabraniam mu jeść też żelków czy chipsów, ale nie objada się tym na co dzień. |
|
#14
|
||||
|
||||
|
Wracając do głównego watku : te reklamy to ściema oczywiście!! Ale dobre te słodkości jak jasny gwint!!
![]() Daję KUbie slodycze.. oczywiście w ilści rozsadnej i nie codziennie, ale daję.. Wogóle moje dziecko wcina tyle ,ze mała głowa..!!! On non stop woła mniam mniam i rusza żujkami!! . PIje tez ogromne ilości wszytskiego . Lubi maslankę, sok z cytryny, kwaszone ogórki, sledzia w ocie, czosnek ic ebulę .. Nie wiem po kim ma takie smaki.. ale naprawde nie ma rzezcy której by nie zjadł :Pwygląda przy tym wzorowo, i masa ciała równiez ksiązkowa .. Oby tak mu zostało to nie bedzie miał problemów jak mamusia ![]() |
|
#15
|
||||
|
||||
|
Ja uwielbiam słodycze. Niestety
Mój syn także ale nie daję mu codziennie, chyba, ze sobie przypomni o ich istnieniu to zjada jajko niespodziankę, w której to bardziej go interesuje niespodzianka niż samo czekoladowe jajko ) |
|
#16
|
||||
|
||||
|
Ee, w zdrowe słodycze nie wierze. Ale znowu słodycze to nie jest jakaś ogromna trucizna(jestem ogromnym łasuchem) jak niektórzy uważaja. Mimo tego jak urodziła sie Ania to postanowiłam nie dawac jej słodyczy do 10-go roku życia. No tak postanowiłam... Oczywiście nic z tego nie wyszło, Ania nie ma 1, 5 roku a słodycze je i to wszystkie, a wszystko przez mamusię, która sama jadła, to dlaczego dziecko miało nie spróbowac? Przy starszym udało mi sie zachowac umiara dopóki nie poszła do przedszkola. Tam wszytkie panie jęczały jakie biedne dziecko bo nie opycha się słodyczami jak inne i w ten sposób moje dziecko nauczyło się jeśc słodycze w dużych ilościach:/
Ogólnie uważam że we wszystkim nalezy zachowac umiar i w podawaniu dziecku słodyczy i w zabranianu mu ich. A zdrowe słodycze to owoce! |
|
#17
|
||||
|
||||
|
Ja też łasuch okropny i słodycze uwielbiam, z drugiej strony wiem, że to mało zdrowe i jak wszędzie i wszystkim wiadomo lepiej jeść owoce
Tylko, że owoce to nie czekolada no chyba, że połączymy pyszne ze zdrowym i zjemy rodzynki w czekoladzie![]() |
|
#18
|
||||
|
||||
|
Ojj tak. Mmm rodzynki w czekoladzie
) Pozdrawiam wszystkich uzależnionych od słodyczy ) |
|
#19
|
||||
|
||||
|
Mojego męża siostrzenica przez słodycze właśnie w wieku 2 latek waży ponad 20 kg. A jej matki siostry córeczka w tym samym wieku tak samo. Jednak to wina rodziców, jeśli w wieku 7 miesięcy dają dziecku np. delicje...
__________________
http://www.allegro.pl/show_user_auct...hp?uid=4045374 |
|
#20
|
|||
|
|||
|
Szok. Natka pierwszą bułkę dostała coś koło roku, bo się starsznie krztusiła,a co dopiero delicje, a w 7 miesiącu to tylko papki i kaszki.
Tak naprawdę to te kaszki dla maluszków to też starsznie słodkie są. Jeśli chodzi o takie typowe słodycze to przeważnie kinder niespodziankę, albo milky wey-a Małej dajemy. W szkole rodzenia mieliśmy położną magister promocji zdrowego żywienia to mówiła żeby do czwartego roku życia unikać margaryny, więc ciastek czy wafelków Natce nie dajemy. |
![]() |
| Bookmarks |
| Tagi |
| słodycze dla dzieci |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|