|
||||
|
||||||||
|
#61
|
||||
|
||||
|
Grunt żeby dzieciak miał urozmaiconą dietę. Można podawać i słoiki i samej gotować. Ja robiłam i robię różnie. Młody już teraz próbuje wielu "dorosłych" dań. Wczoraj np dobrał się do mojego obiadu
Ale we wszystkim umiar. Wiadomo, że są dania których bym mu spróbować nie dała. Na początku będąc "zieloną" w kwestii karmienia niemowlaka podpierałam się bardzo o tabele żywieniowe i zalecenia dietetyków. Teraz już spokojnie i na "czuja" się żywimy i wszyscy są szczęśliwi. Słoiki nadal mi czasem pomagają, a na wakacjach wręcz były zbawienne ![]() |
|
#62
|
||||
|
||||
|
ja powiem tak ,że moją mała karmię słoiczkami ale czasem. Np gotuję ziemnaki i dodaję np słoiczek z warzywami i rybą . Jak kupiłam jej pomidorową to oprócz tego zmiksowałam pomidora , oraz trochę koncentratu dałam. Staram się dodawać coś do tych słoiczków. Najbardziej jednak dobre są te z owocami oraz kaszkami , sama z chęcią czasami zjem taki słoiczek
![]() |
|
#63
|
||||
|
||||
|
Nie wiem czemu, ale nigdy nie uzyska się takiego samego smaku i zapachu jak słoiczki, pomimo iż mają taki prosty skład.....
Ja małemu też robię słoiczki i napewno nie jest to kwestia pasteryzacji.... Np. dynia z Hippa jest śmierdząca, aczkolwiek mój synek bardzo ją lubi, jednak jak ja przygotowuję mu dynię to jest słodka i nie ma tego nieprzyjemnego zapachu. Uważam, że słoiczki warto dawać na samym początku, kiedy ich skład jest pewny i odpowiednia konsystencja. Później, można mieć parę słoiczków w zapasie, bo jednak nie zawsze chce się gotować, jednak to strata pieniędzy. Można iść na rynek i kupić lepsze warzywa niż marketowe, a zimą posiłkować się mrożonkami. Ja mam z działki warzywka dla niego, jednak jak je to, co my, to do potrawy dodaję warzywa z rynku, i zawsze nieco soli dodaję, ale dosłownie symbolicznie, i tylko i wyłącznie morską. |
|
#64
|
||||
|
||||
|
Na początku słoiki są bardzo przydatne, z biegiem czasu dziecko je coraz więcej i rzeczywiście stają się mało opłacalne, ale nadal pomocne w sytuacjach wyjazdowych i kryzysowych.
|