|
||||
|
||||||||
|
#1
|
|||
|
|||
|
Od jakichś dwóch tygodni mam potworny problem z uśpieniem dziecka wieczorem.Od noworodka córeczka zasypiała przy piersi,odkładałam ją do łóżeczka i spała do rana.Obecnie jak tylko znajdzie się w swoim łóżeczku po wieczornym jedzeniu zaczyna się koncert,który trwa nawet 2 godziny.W dzień jest nie lepiej.Mała śpi tylko w wózku na spacerze (wózek nie może w ogóle stać w miejscu) lub w samochodzie.Nawet jak przyśnie na piersi to tylko drzemie,po odłożeniu do łóżeczka za chwilę się budzi.Jak nauczyć dziecko zasypiać,pomóżcie,bo już nie mam siły.
|
|
#2
|
||||
|
||||
|
Robur przypomnij ile ma Twoja córeczka?
wydaje mi sie, że zasypianie przy piersi i odkładanie dziecka "po cichu" mogą mieć niekiedy takie konsekwencje...tzn dziecko zasypia smacznie przy ciepłym cycu, a gdy budzi się w łóżeczku to nie wie, co się stało, to tak jakbyśmy zasnęli w jednym pokoju a za chwilę obudzili się w drugim, nie wiedząc co się dzieje. To bylby niezły szok nie? ja też usypiałam dziecko przy piersi, w dzień nadal ten proceder ma miejsce, ale nawet nie próbuję odkładać małej w dzień do łóżeczka, bo wiem, że pośpi tam kilkanaście minut a gdy zostawiam Ją w miejscu, w którym zasnęła to śpi bardzo ładnie... wieczorem je pierś a potem odkładam Ją "nieśpiącą" do łóżeczka i zasypia a ja sobie siedzę przy niej.. ale, ale wszystko zależy od tego ile ma Twoja malutka... |
|
#3
|
|||
|
|||
|
Plati
Mała 26.05 skończy 3 miesiące.Masz rację,że to niedobry sposób:zasypianie przy cycu i przenoszenie śpiącej do łózeczka ale przez ponad 2 miesiące ten system się sprawdzał.Miałam wieczorem czas dla siebie itd a obecnie jak tylko zbliża się wieczór już jestem zła,gdyż wiem,że czeka mnie nawet 2 godzinne usypianie,nie mówiąc o tym,że nawet wieczorem nie mogę obejrzeć filmu czy poczytać książki.2 dni temu nie wiedzieć dlaczego mała usnęła o 20.20 i wreszcie jak człowiek odpoczęłam sobie.W dzień nie bardzo mogę poczytać czy pooglądać filmy z małą na ręką czy śpiącą przy piersi,no zdarza mi się czasem pół godzinki wygospodarkować dla siebie.Ta sytuacja mnie przerasta,odechciewa mi się wszystkiego,siadają mi nerwy.Nie wiem,może pić wieczorem przed usypianiem melisę,bo czasem mam problemy z kontrolowaniem swoich emocji.Zaczełam od kilku dni stosować tę metodę Tracy Hogg - samodzielne zasypianie w swoim łóżeczku i mała niemiłosiernie potrafi się drzeć,fakt,ze z dnia na dzień drze się mniej i krócej ale może to przypadek a może ta technika wymaga czasu,konsekwencji,cierpliwości itp.Jestem już podłamana i nie wiem co robić.Dodam,że mała w dzień też śpi tylko na spacerach lub w samochodzie,więc jak z jakichś powodów nie jestem długo na dworze mała dodatkowo wyje w dzień z niewyspania. |
|
#4
|
||||
|
||||
|
aha...
no więc tak myślałam, że ma ok 3 miesięcy to duży przełom w życiu dziecka, te 3 miesiące nie mówiąc o tym, że to skok rozwojowy i np. dzieci piersiowe często domagają się częściej jesć, to dużo się wtedy zmienia.. moja córka np do 3 miesiąca przesypiała noce ponieważ byłam stałą uczestniczką tego forum cyckowego na gazecie , o którym Ci kiedyś pisałam i co rusz zadawałam tam jakieś pytania a kilka razy wspomniałam, że moja 2 miesięczna córka przesypia noce, na co dziewczyny mi odpowiadały z uśmiechem"ciesz się póki możesz, masz promocję" i to prawda, jak skończyła 3 miesiące zaczęła gorzej spać, budzić się w nocy dwa razy, apogeum to był 9-10 miesiąc, gdy budziła się z 6 razy (zęby)...w każdym razie próbuję Ci powiedzieć, że to normalne, że dziecko do 3 miesiąca ładnie śpi a potem zaczyna mieć trudności.. nie wiem, jak z dziećmi butelkowymi, ja piszę tylko o piersiowych... poczytaj to forum, bo to kopalnia informacji moja rada, pewnie kiepska: wieczorem nie odkładaj córeczki do łóżka, karm na leżąco w łóżku i niech śpi tam gdzie zasnęła, ewentualnie przełóż Ją po godzinie, jak dobrze zaśnie. Moja córka spała ze mną przez 6 miesięcy, potem Ją dopiero przełożyłam do łóżeczka.. i nie słuchaj rad t.h odnośnie karmienia piersią, a to z tym usypianiem i przeczekaniem płaczu może nawet skończyć się tikiem nerwowym, nie straszę, ale niestety żona siostrzeńca mojego męża znała taki przypadek.... to koszmarna metoda i nieludzka jak dla mnie.... |
|
#5
|
||||
|
||||
|
no i najgorsza wiadomość jest taka, że niestety tego czasu na poczytanie czy film będzie coraz mniej....
ten słodki okres noworodka większość czasu śpiącego chyba minął bezpowrotnie.. |
|
#6
|
|||
|
|||
|
No to super mnie pocieszyłaś.
Tak a'propos butelkowych dzieci:mój synek od jakichś nie pamiętam dwóch tygodni czy miesiąca zawsze spał od 20.00 do rana i nigdy się nie budził na jedzenie czy na cokolwiek innego,uwazam,ze to było idealne dziecko do spania nocnego.Do tej pory to w rodzinie wspominamy. |
|
#7
|
||||
|
||||
|
jeszcze
![]() a może wypróbujesz to? http://www.spokojny-sen.pl/ tu masz link np z tamtego forum http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.ht...219&a=89023219 albo http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.ht...385&a=80456385 albo http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.ht...8676&a=5288676 to nie są wątki z takim samym problemem jak Twój, ale obrazują, że problemy ze snem to naprawdę norma... a najlepiej sama załóż wątek albo zadzwoń do p. Moniki ![]() i wiesz, takie 3 miesięczne dziecko jest coraz bardziej świadome swojej potrzeby bycia blisko mamy... |
|
#8
|
||||
|
||||
|
Tracy Hogg nie zaleca wypłakiwania!
Sama uczyłam Lusię samodzielnego usypiania wg jej metody (PP) i nawet łezki nie uroniła, zresztą Ty, Plati, też podświadomie zastosowałaś metodę Tracy Hogg ![]() Dla mnie metoda wypłakiwania (tego 3-5-7 minut) jest nieludzka, niszczy zaufanie dziecka do rodziców i myślę, że może do megahisterii doprowadzić w przypadku wrażliwych dzieci. To prawda, co pisze Plati - Lusia również przesypiała caluśkie nocki do końca 2. miesiąca, a potem coraz większa kiszka, od 4 miesiąca to już wariactwo, apogeum około roczku - nawet 13 pobudek w ciągu nocy (ale wówczas zęby wyłaziły, a jej zęby szły na kupę, po 4-8 na raz, to dlatego). Teraz spania będzie coraz mniej, moja w okolicach roczku zredukowała się do jednej drzemki 30-60 minutowej w dzień i to wszystko. Zasypia o 22, budzi się o 7. Mało czasu dla siebie, ale to kolejny "level" w rozwoju, więc tylko się cieszyć ![]() |
|
#9
|
||||
|
||||
|
Mój synek ma 5,5 miesiąca. Tez miałam taki problem, musiałam Go bujać, lulać, huśtać, żeby usnął, a i tak strasznie płakał, ale nauczyłam Go samodzielnego zasypiania. Przede wszystkim nie należy kłaść dziecka " na siłę" spać. Musisz wyczuć i zaobserwować, kiedy jest śpiące. Nasza nauka trwała w sumie kilka dni. Kładłam synka do łóżeczka, dawałam smoka i pieluszkę, do której on się przytula. Odchodziłam, jeśli bardzo płakał, to podchodziłam do łóżeczka, głaskałam po główce, trzymałam za rączkę, szeptałam:" Ciiiiiii, ciiiiii". Najpierw tak zasypiał, oduczył się bujania i lulania, a następny krok to zostawianie Go w łóżeczku samemu sobie, oczywiście smoczek, pieluszka, buziak i spać. Jak marudził nie podchodziłam do łóżeczka, jak płakał też nie ( oczywiście nie może zanosić się płaczem- wtedy nie miałabym sumienia zostawiać Go samemu sobie) w końcu uświadomił sobie, że nic nie zyska i nauczył się sam zasypiać. Teraz mam spokój. Nawet jego 3- 4 półgodzinne drzemki w ciągu dnia zmieniły się w dwie dwugodzinne drzemki, więc zyskał dziennie 2 godziny snu, a noce przesypia całe.
__________________
http://www.allegro.pl/show_user_auct...hp?uid=4045374 |
|
#10
|
||||
|
||||
|
Ogólnie dzieci na piersi raczej gorzej śpią niż dzieci na butelce.
Mleko z cyca i mleko modyfikowane mają z grubsza taką samą kaloryczność - bo w założeniu mleko modyfikowane ma być jak najbardziej podobne do cycowego. Ale jakościowo to zupełnie co innego, mleko matki jest idealnie dopasowane do "zdolności trawiennych" malucha i się trawi jak woda, a modyfikowane dłużej zapełnia mały brzuszek. I dlatego dzieci cycowe się lubią w nocy rozbudzić. Same problemy z tego dla mamy ![]() Moja kotka, dopóki karmiła młode, cały dzień leżała w pudle z nimi i wyłaziła tylko żeby się najeść i znów wracała. Ja tam też z Luśką śpię, bo mi taki wygodniej, chociaż wcale nie twierdzę że to rozwiązanie bez wad ![]() Potem szczęśliwie sytuacja się uspokaja, bo dziecko je niemleczne posiłki na kolację, a poza tym przy takim rozbudzeniu może się zdarzyć, że zaśnie samo, bez wzywania syreną mamy ![]() Ale może być też tak, że dziecko mimo że nażarte, budzi się "dla cycusia", bo to dla malucha prawdziwa przyjemność i w ogóle Z butelką raczej nie ma takiego problemu, bo brzuszek pełny na dłużej, a poza tym mniejsze jest ryzyko budzenia się "dla przyjemności". Tak sobie to przynajmniej wyobrażam ![]() Napiszesz o co biega z tymi dziennymi drzemkami? Ona śpi, bo spacer, czy śpi, bo wózek, czy też śpi, bo bujanie? Z zasypianiem to nie potrafię doradzić, Lusia też miała takie okresy gorszego zasypiania, jakby niepokoju... Samo przechodziło. Nie odkryłam jakiegoś regularnego powodu takiego stanu rzeczy. |
![]() |
| Bookmarks |
| Tagi |
| problem z zasypianiem, sen |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|