KontaktMoja BanglaForumArtykułyZdjęciaOpinieStrona główna

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #11  
stare 16-02-2010, 13:37
pika pika jest nieaktywny
Młodzież banglowa
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 4
Domyślnie

ja się ubieram myślę tak jak większość dziewczyn, h&m, orsay, czasami reserved, a buty w reeboku
Odpowiedź z Cytatem
  #12  
stare 16-02-2010, 15:23
Avatar ladyalien
ladyalien ladyalien jest teraz aktywny
Młodzież banglowa
 
Zarejestrowany: Mar 2009
Postów: 29
Domyślnie

Dla mnie new look i tk maxx wiodą prym, zarówno w przypadku sportowych ubrań jak i tych hmm. troszkę poważniejszych. Przemieszanie marek w tk maxxie powoduje ze zakupuje tam i bieliznę ( ostatnio dorwałam super ściągające gaciory la senzy) i jeansy i dresy i koszulki i bluzy i swetry. Natomiast w new look-u uwielbiam buty od balerinek ( moje ukochane), po cuda na obcasie. Czasem zdarza mi sie next, bo ubrania są naprawde dobrej jakosci, ale to zazwyczaj przy wyprzedażach, częsciej kupuje tam cos dla malego. A no i oczywiście w tesco też dla siebie zazwyczaj coś wyrywam
Odpowiedź z Cytatem
  #13  
stare 16-02-2010, 17:45
dmka dmka jest nieaktywny
Młodzież banglowa
 
Zarejestrowany: Mar 2009
Postów: 66
Domyślnie

ja spodnie kupuje zazwyczaj w levisie na wyprzedażach, lubie tez h&m, esprita, vero modę, zara zawsze na mnie w cycach za mała, więc odpada,ze sportowych to nike przewaznie.
mam troche ciuchów gapa, dkny, calvina kleina, old navy, r. laurenta, kupione za grosze w stanach i bardzo żałuję, ze nie ma tych firm w Polsce, bo jakośc rewelacja, latami śmigam i nic sie nie dzieje z tishirtami czy bluzami. w sumie można cos wychaczyc na allegro, ale jak sie wie po ile to w ameryce i widzi sie za ile to chca sprzedać, to krew człowieka zalewa!
Odpowiedź z Cytatem
  #14  
stare 16-02-2010, 22:33
Avatar gregona
gregona gregona jest nieaktywny
Mały bangler
 
Zarejestrowany: Jan 2010
Postów: 139
Domyślnie

Wszystko i tak w Chinach szyte Za metkę się płaci i tyle. A jakość żadna. Wystarczy raz wyprać i czasem od razu do wyrzucenia się nadaje.
Odpowiedź z Cytatem
  #15  
stare 16-02-2010, 23:53
Avatar Chemical
Chemical Chemical jest nieaktywny
Większy bangler
 
Zarejestrowany: Nov 2008
Wiek: 29
Postów: 1,463
Domyślnie

A co to Chińczyki dobrych rzeczy nie potrafią uszyć?
Kwestia tylko: za ile

Chińczyk wszystko zrobi, co mu zlecą, a jakość zależy od zleceniodawcy - ile kasy chce włożyć w materiały itd..

Wyświechtany to mit, jak słyszę to mi się ferment włącza
__________________
Odpowiedź z Cytatem
  #16  
stare 17-02-2010, 02:07
Avatar gregona
gregona gregona jest nieaktywny
Mały bangler
 
Zarejestrowany: Jan 2010
Postów: 139
Domyślnie

Cytat:
Napisał Chemical Zobacz post
A co to Chińczyki dobrych rzeczy nie potrafią uszyć?
Kwestia tylko: za ile

Chińczyk wszystko zrobi, co mu zlecą, a jakość zależy od zleceniodawcy - ile kasy chce włożyć w materiały itd..

Wyświechtany to mit, jak słyszę to mi się ferment włącza
"Dobry" chiński to makaron ryżowy znam

A w sumie nie tylko do chińskich mam zastrzeżenia..indyjskie produkcje to też wyzysk biednej warstwy społecznej.. Szczerze mówiąc ich "rękodzieło" jest godne podziwu, ale warunki pracy, płaca itd.. koszt produkcji ok. 4 $ a w sklepie taki but dostaniemy za grubą kaskę. No i dłubaniną zajmują się dzieci -małe rączki, wielka precyzja )
Załączone Obrazki
Typ Pliku: jpg catwalk1.jpg (62.2 KB, 2 wyświetleń)
Typ Pliku: jpg cat2.jpg (69.1 KB, 2 wyświetleń)
Typ Pliku: jpg cat3.jpg (81.8 KB, 2 wyświetleń)
Typ Pliku: jpg cat4.jpg (56.0 KB, 2 wyświetleń)

Ostatnio edytowane przez gregona ; 17-02-2010 o 02:22.
Odpowiedź z Cytatem
  #17  
stare 17-02-2010, 11:29
Avatar Chemical
Chemical Chemical jest nieaktywny
Większy bangler
 
Zarejestrowany: Nov 2008
Wiek: 29
Postów: 1,463
Domyślnie

Ale skaczesz po tematach, jak pchełka

Skoro akurat o ciuchach piszemy.
Nie kupujesz ciuchów z "made in china" czy "made in india" na wszywce, i myślisz że masz czyste sumienie w tej kwestii? No, niestety, bo dzieci pracują już przy produkcji bawełny. Największe potęgi w produkcji bawełny to Chiny, Indie, Uzbekistan, Pakistan, Brazylia, Turcja - wszystkie zatrudniają dzieci na plantacjach bawełny. Jakikolwiek kraj produkcji nie byłby na metce wpisany, to i tak te dzieci są na jakimś etapie produkcji z ogromnym prawdopodobieństwem zatrudniane.

Rozumiem, że prowadzisz kampanię anty-pracy-dzieci, fajowo, ale trochę pokrętnie to czynisz.

Pisząc "Wszystko i tak w Chinach szyte. Za metkę się płaci i tyle." wrzucasz do jednego wora bazar i "trade marki", urągając przy tym ludzi, którzy firmówki kupują - jakoby za znaczek płacili, bezmyślne snoby.

Popierasz w ten sposób bazar? No na bazarze to bankowo i bawełna produkowana przez dzieci i koszulki przez nie szyte

Są organizacje, np. BSCI, które są przeciwne pracy dzieci i wyzyskiwaniu na którymkolwiek etapie produkcji.
Są też firmy, które przestrzegają tych zasad, np. C&A, KappAhl, Vögele - z tych dla ludzi. Bo tych firm jest więcej, tylko ich ciuchy są dostępne głównie w neciku, no i każą sobie płacić za bodziaka 70zł

A co w tym dziwnego, że w sklepie płacimy dużo więcej, niż kosztowała produkcja?

Mój tata jest rolnikiem, jakiś czas temu sprzedawał na placu hurtowym marchew po 10gr za 1 kg, podczas gdy w warzywniaku sprzedawali jego marchewki, kilogram po złotówce. A to on się nacharował, nadźwigał, nawdychał pestycydów, ja i moje rodzeńtwo (dzieci!) też żeśmy na tym polu tyrali, w upale, dźwigali wory po 20kg, schyleni cały dzień dziubali w tych ogórach, koperkach, chryzantemach, tony ogórów myli swoimi dziecięcymi rękami, a sklepikarz tylko przywiózł kilka kilometrów No tak jest, co poradzisz, to klasyka że producent zarabia najmniej, reszta idzie dla pośredników, nie ważne czy to ciuch z metką, czy z bazaru, czy ogór z warzywniaka

Musiałabyś chyba zostać prezydentem (eee, nie, dyktatorem) całego świata, żeby to zmienić A na razie zostaje co najwyżej ufanie tym wszystkim organizacjom, które kontrolują firmy, które weszły do programu, że rzeczywiście nie zatrudniają dzieci na poczególnych etapach i ogólnie nie wyzyskują pracowników (ale mi wyszło zdanie podrzędno-nadrzędnie złożone ).
Bo inaczej się nie sprawdzi, praca dzieci jest ukryta tam, gdzie się najmniej spodziewasz, np. w marchewce z pobliskiego warzywniaka (polskiej, nie chińskiej ).
__________________
Odpowiedź z Cytatem
  #18  
stare 17-02-2010, 13:34
Avatar gregona
gregona gregona jest nieaktywny
Mały bangler
 
Zarejestrowany: Jan 2010
Postów: 139
Domyślnie

Cytat:
Napisał Chemical Zobacz post
Ale skaczesz po tematach, jak pchełka

Skoro akurat o ciuchach piszemy.
Nie kupujesz ciuchów z "made in china" czy "made in india" na wszywce, i myślisz że masz czyste sumienie w tej kwestii? No, niestety, bo dzieci pracują już przy produkcji bawełny. Największe potęgi w produkcji bawełny to Chiny, Indie, Uzbekistan, Pakistan, Brazylia, Turcja - wszystkie zatrudniają dzieci na plantacjach bawełny. Jakikolwiek kraj produkcji nie byłby na metce wpisany, to i tak te dzieci są na jakimś etapie produkcji z ogromnym prawdopodobieństwem zatrudniane.

Rozumiem, że prowadzisz kampanię anty-pracy-dzieci, fajowo, ale trochę pokrętnie to czynisz.

Pisząc "Wszystko i tak w Chinach szyte. Za metkę się płaci i tyle." wrzucasz do jednego wora bazar i "trade marki", urągając przy tym ludzi, którzy firmówki kupują - jakoby za znaczek płacili, bezmyślne snoby.

Popierasz w ten sposób bazar? No na bazarze to bankowo i bawełna produkowana przez dzieci i koszulki przez nie szyte

Są organizacje, np. BSCI, które są przeciwne pracy dzieci i wyzyskiwaniu na którymkolwiek etapie produkcji.
Są też firmy, które przestrzegają tych zasad, np. C&A, KappAhl, Vögele - z tych dla ludzi. Bo tych firm jest więcej, tylko ich ciuchy są dostępne głównie w neciku, no i każą sobie płacić za bodziaka 70zł

A co w tym dziwnego, że w sklepie płacimy dużo więcej, niż kosztowała produkcja?

Mój tata jest rolnikiem, jakiś czas temu sprzedawał na placu hurtowym marchew po 10gr za 1 kg, podczas gdy w warzywniaku sprzedawali jego marchewki, kilogram po złotówce. A to on się nacharował, nadźwigał, nawdychał pestycydów, ja i moje rodzeńtwo (dzieci!) też żeśmy na tym polu tyrali, w upale, dźwigali wory po 20kg, schyleni cały dzień dziubali w tych ogórach, koperkach, chryzantemach, tony ogórów myli swoimi dziecięcymi rękami, a sklepikarz tylko przywiózł kilka kilometrów No tak jest, co poradzisz, to klasyka że producent zarabia najmniej, reszta idzie dla pośredników, nie ważne czy to ciuch z metką, czy z bazaru, czy ogór z warzywniaka

Musiałabyś chyba zostać prezydentem (eee, nie, dyktatorem) całego świata, żeby to zmienić A na razie zostaje co najwyżej ufanie tym wszystkim organizacjom, które kontrolują firmy, które weszły do programu, że rzeczywiście nie zatrudniają dzieci na poczególnych etapach i ogólnie nie wyzyskują pracowników (ale mi wyszło zdanie podrzędno-nadrzędnie złożone ).
Bo inaczej się nie sprawdzi, praca dzieci jest ukryta tam, gdzie się najmniej spodziewasz, np. w marchewce z pobliskiego warzywniaka (polskiej, nie chińskiej ).
Aj, ale mi pojechałaś Ale się nie obrażam, zinterpretowałaś po swojemu. Pisząc o tym, że za metkę płacimy dzieliłam się swoim spostrzeżeniem, a nie krytykowałam osoby kupujące oryginalne ciuchy. Ja nie kupuje z bazaru, odwiedzam second hand's Wyhaczyć można tam ciuchy nawet z organicznej bawełny i dużo "metkowych" ciuchów stamtąd mam
Ukazałam tylko problem, nie prowadzę żadnej kampanii.

A tą marchewką mnie zaintrygowałaś Ja qrde płacę w gospodarstwie ekologicznym 6zł za kg marchewki, a jest tak robaczywa, że głowa mała. Twój tatowy kiepsko trafił, szczególnie na odbiorcę... :/ Przykre.
Odpowiedź z Cytatem
  #19  
stare 17-02-2010, 13:50
Avatar gregona
gregona gregona jest nieaktywny
Mały bangler
 
Zarejestrowany: Jan 2010
Postów: 139
Domyślnie

A Chemical a gdzie ja skaczę po tematach? przecież to wątek o ciuchach, co, gdzie kupujemy. Wiem, że cechuje mnie "wielowątkowość", no ale ten akurat temat, który poruszyłam jest na rzeczy (tak mi się wydaje )
A co do kampanii, polecam stronę http://cleanclothes.pl/ czyli Clean Clothes Campaign. To nieformalna koalicja organizacji działających na rzecz poprawy warunków pracy w globalnym przemyśle odzieżowym, zwiększania odpowiedzialności społecznej i zaangażowania w te działania zarówno firm jak i konsumentów.
Odpowiedź z Cytatem
  #20  
stare 17-02-2010, 15:05
Avatar Chemical
Chemical Chemical jest nieaktywny
Większy bangler
 
Zarejestrowany: Nov 2008
Wiek: 29
Postów: 1,463
Domyślnie

Nie, nie pojechałam Ci, tylko tak napisałaś jak napisałaś ("Wszystko i tak w Chinach szyte. Za metkę się płaci i tyle."), a ja to tam po swojemu skomentowałam

Trochę staję w obronie "brandów", choć nie mam na ich punkcie świra.
"Marka" to fajna sprawa, dzięki nazwie firmy na metce możemy sobie napisać np. które ciuchy są lepsze, a które gorsze (no ja akurat widzę różnicę między np. KappAhlem a bazarem na Świebodzkim ), która firma wykorzystuje pracę dzieci przy produkcji tkanin czy szyciu ciuchów, a która raczej nie (tu też widzę różnicę między KappAhlem i Świebodzkim), która firma ma ciuchy z certyfikatem bezpieczeństwa Oeko-Tex (tu też widzę różnicę między KappAhlem i Świebodzkim) i takie tam.

Nie lubię wrzucania do jednego wora, takie mam odczucia

Odnośnie skakania po tematach to miałam na myśli to, co nazywasz wielowątkowością, czyli przejście od twierdzenia, że wszystko "made in china" ma "żadną" jakość, do problemu pracy dzieci i wyzysku pracowników

Co do marchewki, to wówczas nie było żadnego zapotrzebowania na żywność ekologiczną, ludzie chcieli ładne, proste, czyściutkie i nierobaczywe marchewki, robaczywe marchewki to tata hodował "dla siebie" Zresztą do dziś tak jest, która tu na forum buli za marchewkę 6zł za kilogram, oprócz Ciebie Ale nieważne, tu chodziło tylko o przykład, pracy dzieci, płacenia marnych groszy wytwórcom, zarabiania przez pośredników. Wiesz o co biega
__________________
Odpowiedź z Cytatem
Odpowiedz

Bookmarks

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
Kod HTML jest Wyłączony
Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 15:15.


Powered by vBulletin® Version 3.7.4
Copyright ©2000 - 2012, Jelsoft Enterprises Ltd.
Spolszczenie: vBHELP.pl - Polski Support vBulletin
design by: Advanced Skins vb style Design