|
||||
|
||||||||
|
#11
|
||||
|
||||
|
No nie widzę, ale na facebook są mamuśki, które się interesują, może "zaczepię" jakąś z zapytaniem
![]() |
|
#12
|
||||
|
||||
|
na forum "piersiowym" na gazecie, który prowadzi Monika Staszewska były użytkowniczki stosujące z powodzeniem tą metodę, jedna z nich to - jeśli dobrze pamiętam - basiak - nie pamiętam dokładnie nicka.
Dosć szczegółowo wypowiadała się na ten temat i bardzo chwaliła tę metodę. |
|
#13
|
||||
|
||||
|
O dzięki za info. Już tam zajrzałam i w sumie tylko utwierdzam się w przekonaniu, że to nie dla nas...
|
|
#14
|
||||
|
||||
|
http://forum.gazeta.pl/forum/w,21000...d_weaning.html
W ogóle na forum Karmienie piersią powyżej roku jest sporo postów o tym. Jak ja sobie przypomnę, że między 10 a 12 miesiącem Luśka była w 100% na piersi, bo jej się żarcie odwidziało, to mnie ciary przechodzą. Dodam, że byłam wtedy nieuświadomiona że tak można i się denerwowałam jak nie wiem ![]() Gdy Lusia miała ~12 miesięcy to notowałam co zjadała, w jej menu były takie różności jak: kanapki z szynką, rosół z kluskami lanymi, rogale drożdżowe z dżemem, winogrona, śliwki, jabłka, banany i inne owoce w kawałkach, pupleciki z ziemniakami i surówką, pomidorowa z makaronem, tosty z serem, makrela wędzona, zupa jarzynowa, pierogi ruskie, jajecznica z szynką, cebulką i serem żółtym, a nawet domowa pizza ![]() Zupełnie dorosłe jedzonko Przy czym zjadała tego po 2 kęsy czy 3 łyżeczki ![]() Wiele smaków które zajadała kiedyś teraz jej się "odwidziało". Nadal je niewiele. No ale nic nie poradzę, na siłę się dziecku do buzi nie wciśnie, zachęcanie też niewiele daje jak maluch jest na "nie". Już zobojętniałam na to jej niejedzenie. Lusia to czy była na papkach, czy teraz na normalnym żarciu, to cały czas Bardzo Lubi Wybierać ![]()
__________________
|
|
#15
|
|||
|
|||
|
Ja jestem taką właśnie mamą Mój mały nie jadał papek, tylko od razu dostawał jedzenie w kawałkach, na początku takie rozpuszczające się w buzi - arbuzy,brzoskwinie, gotowane na parze warzywa. Wbrew pozorom jabłko do takich prostych jedzonek nie należy, synek radził z nim sobie po kilku miesiącach.Jeśli wiemy, jak bezpiecznie proponować takiemu maluchowi jedzenie, to nic się nie stanie - dziecko przede wszystkim musi samodzielnie pewnie siedzieć, nie w foteliku samochodowym, nie na poduszkach, a prosto. Gdy osiągnie ten etap rozwoju, da sobie radę z samodzielnym jedzeniem. W tym wieku maluch testuje, jakiej wielkości kęsy może zjeść, obraca jedzeniem w buzi, ćwiczy język. Gdy coś jest za duże, dziecko usuwa to z buzi. Wygląda to, jakby się dławiło, ale tak nie jest - po prostu receptory odpowiadające za odruch wykrztuśny u takiego malucha są położone bliżej niż u dorosłego. Dorosły dławi się dopiero wtedy, gdy coś się już znajdzie w gardle. Jeśli tylko zostawimy dziecko w spokoju, nie pakujemy mu nic do buzi, pozwalamy mu samemu się zająć jedzeniem i jego obróbką, to jest to bardzo fajny, bezpieczny i oszczędzający masę pracy sposób na karmienie. Z perspektywy czasu widzę, że to ma sens ![]() |