|
||||
|
||||||||
|
#11
|
||||
|
||||
|
Ło kurcze, ale byku
![]() Ale fakt faktem, mleko jest bardziej kaloryczne niż zupki itd..
__________________
|
|
#12
|
||||
|
||||
|
Moja Mała wczoraj ważyła 7300, też lekarz powiedział, że sobie trochę waży
![]() A co do posiłków to my mamy dwóch pediatrów - jeden taki normalny, a drugi z poradni patologii noworodka bo córka wcześniak. No i ci pediatrzy mi całkiem różne rzeczy mówili i mówią do tej pory na temat karmienia. Ostatecznie bardziej zaufałam tej lekarce z poradni, myślę, że ma większe doświadczenie i bardziej indywidualnie do córki podchodzi - to ona kazała od 4 miesiąca zupki, od 5 zupki z mięsem i z niewielką ilością kaszy manny, tak żeby stopniowo oswajać z glutenem. Ten drugi pediatra twierdzi że z glutenem przewód pokarmowy jest w stanie poradzić sobie dopiero po 6 miesiącu. Cyca nadal córka pije chętnie, póki co wszystko idzie dobrze, dostaje też owoce, ale nie codziennie, czasem soczek. Tak to u nas wygląda. |
|
#13
|
||||
|
||||
|
Lusia też na pół roku ważyła 7300
![]() Na roczek 8800g na 18 miesięcy chyba 11 kg a na 26 miesięcy 12 kg ![]() Szczupaczek mój ![]()
__________________
|
|
#14
|
||||
|
||||
|
Cytat:
A o dziwo z tymi swoimi prawie 9kg wcale nie jest takim pulpetem jakby się mogło wydawać, tylko ogólnie jest duży. Od początku taki był (urodził się z wagą 3700). No ale oboje z mężem nie jesteśmy drobni to co się dziwić, że odziedziczył w genach "akuratność " ![]() |
|
#15
|
||||
|
||||
|
U nas (w poznańskim) się na takowe kobitki mówi, "ale szprycha" :P ( z pozytywnym wydźwiękiem
) |
|
#16
|
|||
|
|||
|
Natusia urodziła się 4 kg.
W pół roku miała 7,8 kg. W roczek 9,9. W 20 m-cy 11 kg. A teraz w dwa latka (29.01) 12,6 kg. Generalnie póki nie chodziła to taki klopsik był, a jak zaczęła biegać to się zrobił szczypiorek .Długa i chuda . |
|
#17
|
||||
|
||||
|
No właśnie z dzieciakami tak jest, póki nie latają to takie rozkoszne i pulchne, rączki i nóżki jakby gumkami pościągać.
Moja wydaje mi się małym grubaskiem jak na nią patrzę, a tak na prawdę to chyba całkiem przeciętne dziecko pod względem wagi i wielkości. A z tym wprowadzaniem zupek to wydaje mi się gregona że u nas na odwrót jest, mała na samym mleku ostro przybierała na wadze, w pewnym momencie była straszny pulpecik, na cycu wisiała non stop, a od czasu zupek przybiera mniej, aczkolwiek książkowo, przybiera właśnie tyle i le powinna. Zupka taka tylko z samych jarzynek wystarczała jej na jakieś 2 godziny, więc miałam dłuższą przerwę w karmieniu, plecy trochę mi odpoczęły. A teraz jak podajemy zupkę z mięskiem i z małą ilością manny, to wystarcza jej na jeszcze dłużej, jak zje ok 14 to cyca chce dopiero ok 17 i zazwyczaj dłużej śpi po takim obiadku niż po samym cycu. Ja absolutnie nie namawiam, bo sama miałam i mam wątpliwości co do tego naszego karmienia, ale żadna krzywda Małej się nie stała, a wręcz widzę pozytywne tego efekty ![]() |
|
#18
|
||||
|
||||
|
No właśnie na cycku dzieci lepiej przybierają, bo mleko z piersi jest kaloryczne, ale lekkostrawne jak woda.
A z taka zupka dłużej zalega w brzuszku i sprawia wrażenie sytości.
__________________
|
|
#19
|
||||
|
||||
|
Cytat:
![]() |
|
#20
|
||||
|
||||
|
Widać taki ma sobie być
zresztą to różnie bywa jedne dzieci na początku są drobne potem nadganiają inne są najpierw grubaski potem sobie stają i wszystko się wyrównuje. Nie to moja wisiała, do południa jeszcze z jakąś regularnością jadła co dwie, góra trzy godziny, ale tak od 15-16 to już co godzinkę wołała, tyle, że też mało jadła. Tyle że ona odkąd 2 miesiące skończyła w nocy nic nie jada. |