KontaktMoja BanglaForumArtykułyZdjęciaOpinieStrona główna

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #21  
stare 28-01-2010, 14:19
sylwikw sylwikw jest nieaktywny
Młodzież banglowa
 
Zarejestrowany: May 2009
Postów: 9
Domyślnie Od kiedy wprowadzać stałe pokarmy???

Mój synek skończył 4 miesiące i waży 7,300 kg. Jest przy tym długi ok 74cm. Każde dziecko jest inne i opinii lekarzy też jest mnóstwo. Mój pediatra też pozwolił dać małemu zupke po 4 miesiącu. Ale nasz skarb jest na Bebilonie pepti ze wzgledu na skazę. Myslę, że nie nalezy przesadzać w żadną stronę, ani przed 4 ani po 6 miesiącu. Dziecko trzeba nauczyć połykać, żeby potem nie miało problemów nie tylko z jedzeniem ale i z mówieniem. Podobno ten sam sposób oddychania jakiego dziecko uczy sie podczas połykania (nie ssania) pomaga w wymawianiu niektórych spółgłosek.
Odpowiedź z Cytatem
  #22  
stare 28-01-2010, 14:22
Avatar gregona
gregona gregona jest nieaktywny
Mały bangler
 
Zarejestrowany: Jan 2010
Postów: 139
Domyślnie

Cytat:
Napisał mama_emilki Zobacz post
Widać taki ma sobie być
zresztą to różnie bywa jedne dzieci na początku są drobne potem nadganiają inne są najpierw grubaski potem sobie stają i wszystko się wyrównuje.

Nie to moja wisiała, do południa jeszcze z jakąś regularnością jadła co dwie, góra trzy godziny, ale tak od 15-16 to już co godzinkę wołała, tyle, że też mało jadła. Tyle że ona odkąd 2 miesiące skończyła w nocy nic nie jada.
Uf, na mnie nie wisi na szczęście A co do bólu pleców to karmię na leżąco (tak zresztą kręgarz zalecał, a robię tak od początku, bo miałam tak pochlastane krocze przez "rzeźników" po porodzie +stan zapalny, bo niezbyt starannie Pani się za szycie zabrała, to siedzieć przez miesiąc nie mogłam! Dopiero po antybiotykach i cudach wiankach, mogłam w końcu usiąść )
Odpowiedź z Cytatem
  #23  
stare 28-01-2010, 14:33
Avatar mama_emilki
mama_emilki mama_emilki jest nieaktywny
Mały bangler
 
Zarejestrowany: Sep 2009
Wiek: 30
Postów: 272
Domyślnie

He to tak jak ja, też krocze mi ostro dawało i daje do dziś

na drugi dzień po wyjściu ze szpitala mi się rozpadło, stan zapalny, a teraz bliznowiec..... szkoda gadać, ale ja nigdy nie umiałam na leżąco karmić z powodu małego cyca
__________________
Odpowiedź z Cytatem
  #24  
stare 28-01-2010, 15:44
Avatar gregona
gregona gregona jest nieaktywny
Mały bangler
 
Zarejestrowany: Jan 2010
Postów: 139
Domyślnie

Cytat:
Napisał mama_emilki Zobacz post
He to tak jak ja, też krocze mi ostro dawało i daje do dziś

na drugi dzień po wyjściu ze szpitala mi się rozpadło, stan zapalny, a teraz bliznowiec..... szkoda gadać, ale ja nigdy nie umiałam na leżąco karmić z powodu małego cyca
O hesusie, czyli jednak potwierdza się moje przypuszczenie co do zamiłowań rzeźniczych konowałów pracujących w szpitalach. No mnie się rozpadło, kiedy nasza "super" położna za szybko mnie rozpruła...A mnie też i do dziś dokucza.
A ja za to mam problem z karmieniem na siedząco, bo syn to taką manianę odstawia, że szkoda gadać. Wierci się obłędnie, ale to dlatego, że w chwili gdy zaczyna jeść ma takie bulgotki w brzuszku, że ja słyszę. Od samego początku był nieposkromiony Na dodatek nie wiem jak on to robi, bo ma całą pierś w buzi a i tak połknie powietrze - to dopiero zagadka
Odpowiedź z Cytatem
  #25  
stare 28-01-2010, 16:41
Avatar mama_emilki
mama_emilki mama_emilki jest nieaktywny
Mały bangler
 
Zarejestrowany: Sep 2009
Wiek: 30
Postów: 272
Domyślnie

w moim szpitalu nasłuchałam się opowieści, że ponoć kiedyś ordynator miał ciężki okres w życiu i lubił sobie chlasnąć, a potem kilkanaście szwów założyć

nie wiem ile w tym prawdy, bo jak ja rodziłam to tak wyglądał na całkiem fajnego pana
__________________
Odpowiedź z Cytatem
  #26  
stare 28-01-2010, 18:03
Avatar gregona
gregona gregona jest nieaktywny
Mały bangler
 
Zarejestrowany: Jan 2010
Postów: 139
Domyślnie

Cytat:
Napisał mama_emilki Zobacz post
w moim szpitalu nasłuchałam się opowieści, że ponoć kiedyś ordynator miał ciężki okres w życiu i lubił sobie chlasnąć, a potem kilkanaście szwów założyć

nie wiem ile w tym prawdy, bo jak ja rodziłam to tak wyglądał na całkiem fajnego pana
U mnie był babiniec (i rodzynek mój mąż) Pani przy zakładaniu szwów rozmawiała z położną o działce, na którą właśnie się wybierała (rodziłam akurat na koniec ich zmiany) i pomiędzy opowieść przeplatała polecenia do położnej, w stylu: " Zośka potrzymaj no mi tu, tylko weź rękawiczkę"...dojrzałam, że rękawiczkę miała, ale w dłoni a nie na niej a i jeszcze komentarze do mojego "wierzgania" :" co się rzuca?" ja, że boli (na żywca mnie szyła) a ta, zaczyna się ze mną licytować :" nie prawda bo dostała dolargan" ja: że nie dostała i że boli , a ta znowu:"niemożliwe"...
I tak se myślę, moja babcia trójkę dzieci urodziła w domu i chyba następne ja też tak urodzę. Pomijając fakt traktowania kobiety jak "maszynę do rodzenia", to potem te wieloosobowe sale...ja trafiłam na patologie, masakra jakaś. Jedna to wykrzykiwała (wpadło się po czterdziestce), że teraz to cycek i cycek, a "na cycku to bidoki się chowają", a ona w domu ma "niebieskie bobiko po synu (syn lat 15:P )" tudzież, jedna Pani (lat 25- właśnie urodziła córkę, już...szóstą!!!) rozmawiała ze swoim "partnerem" mało dyskretnie przez komórkę, której głośny dźwięk "techno-dzwonka" przerwywał co chwile ciszę nocną...Na szczęście wyszliśmy po 2 dniach, ale to i tak o te 2 dni za dużo....
Odpowiedź z Cytatem
  #27  
stare 28-01-2010, 22:49
zanetkaf zanetkaf jest nieaktywny
Większy bangler
 
Zarejestrowany: Mar 2009
Postów: 611
Domyślnie

Ja to poród bardzo dobrze wspominam. Ból oczywiście przy skórczach partych przerażający, ale sam szpital położne i lekarze - super.

Oddział po remoncie, kolorowy wygladający jak ze szpitala w Leśnej Górze. Na sali porodowej była wanna do innersji wodnych drabinki i worek sako.
Położna masowała mi plecki przy drabinkach, a dzięki posiedzeniu w wannie poród przebiegł naprawdę szybko, bo o wpół do piątej trafiłam na oddział, a o ósmej córa już była na świecie.

Dodam jeszcze, że zaczęłam poród z nocną zmianą, a skończyłam z dzienną i akurat w szpitalu gdzie rodziłam nie ma takiej opcji żeby opłacić sobie polożną do porodu.

Wydaje mi się, że dużej mierze od ordynatora zależy, jak dany oddział funkcjonuje.

Również miałam cięte krocze, ale szwy miałam zdjęte dopiero po tygodniu i obyło się bez komplikacji.

Jedyny zgrzyt to byla pani na izbie przyjęć, która trzy razy musiala kartę wypelniać i za każdym razem jakieś błędy strzelała. Przy skórczach co pięć minut stanie przy okienku to była katorga.
Odpowiedź z Cytatem
  #28  
stare 28-01-2010, 23:32
Avatar Chemical
Chemical Chemical jest nieaktywny
Większy bangler
 
Zarejestrowany: Nov 2008
Wiek: 29
Postów: 1,463
Domyślnie

Ja poród bardzo dobrze wspominam, a krocza nie miałam nacinanego.

Mi się najlepiej karmi na siedząco
Pozycja na leżąco była dla mnie do zaakceptowania gdy córa miała kilka miesięcy - w takiej zrelaksowanej pozycji endorfinki się wydzielały aż miło
Ale 2-latek memłający cycka w leżącej pozycji jest troszkę irytujący, zdecydowanie wolę gdy drinknie sobie i wraca do zabawy
__________________
Odpowiedź z Cytatem
  #29  
stare 12-05-2010, 09:30
asia2 asia2 jest nieaktywny
Młodzież banglowa
 
Zarejestrowany: Feb 2010
Postów: 1
Thumbs up

moja Juleczka ma 3i tydzień i dostała słaby rosołek a po 2 godzinach mlesio 150 z butli nie ma regóły każde dziecko je inaczej a co do jabłuszka to je od miesiaca. pozdrawiam
Odpowiedź z Cytatem
  #30  
stare 12-05-2010, 12:39
Avatar majajula
majajula majajula jest nieaktywny
Mały bangler
 
Zarejestrowany: Mar 2009
Wiek: 28
Postów: 232
Domyślnie

asia a dlaczego tak wcześnie dajesz inne produkty niż mlecio??? ma tylko 3 miechy tak??? i rosołek??? ja rosłek dałam koło 10 miecha i się bałam
Odpowiedź z Cytatem
Odpowiedz

Bookmarks

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
Kod HTML jest Wyłączony
Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 15:43.


Powered by vBulletin® Version 3.7.4
Copyright ©2000 - 2012, Jelsoft Enterprises Ltd.
Spolszczenie: vBHELP.pl - Polski Support vBulletin
design by: Advanced Skins vb style Design