|
||||
|
||||||||
|
#21
|
|||
|
|||
|
Mój synek skończył 4 miesiące i waży 7,300 kg. Jest przy tym długi ok 74cm. Każde dziecko jest inne i opinii lekarzy też jest mnóstwo. Mój pediatra też pozwolił dać małemu zupke po 4 miesiącu. Ale nasz skarb jest na Bebilonie pepti ze wzgledu na skazę. Myslę, że nie nalezy przesadzać w żadną stronę, ani przed 4 ani po 6 miesiącu. Dziecko trzeba nauczyć połykać, żeby potem nie miało problemów nie tylko z jedzeniem ale i z mówieniem. Podobno ten sam sposób oddychania jakiego dziecko uczy sie podczas połykania (nie ssania) pomaga w wymawianiu niektórych spółgłosek.
![]() |
|
#22
|
||||
|
||||
|
Cytat:
A co do bólu pleców to karmię na leżąco (tak zresztą kręgarz zalecał, a robię tak od początku, bo miałam tak pochlastane krocze przez "rzeźników" po porodzie +stan zapalny, bo niezbyt starannie Pani się za szycie zabrała, to siedzieć przez miesiąc nie mogłam! Dopiero po antybiotykach i cudach wiankach, mogłam w końcu usiąść ) |
|
#23
|
||||
|
||||
|
He to tak jak ja, też krocze mi ostro dawało i daje do dziś
![]() na drugi dzień po wyjściu ze szpitala mi się rozpadło, stan zapalny, a teraz bliznowiec..... szkoda gadać, ale ja nigdy nie umiałam na leżąco karmić z powodu małego cyca ![]() |
|
#24
|
||||
|
||||
|
Cytat:
A ja za to mam problem z karmieniem na siedząco, bo syn to taką manianę odstawia, że szkoda gadać. Wierci się obłędnie, ale to dlatego, że w chwili gdy zaczyna jeść ma takie bulgotki w brzuszku, że ja słyszę. Od samego początku był nieposkromiony Na dodatek nie wiem jak on to robi, bo ma całą pierś w buzi a i tak połknie powietrze - to dopiero zagadka![]() |
|
#25
|
||||
|
||||
|
w moim szpitalu nasłuchałam się opowieści, że ponoć kiedyś ordynator miał ciężki okres w życiu i lubił sobie chlasnąć, a potem kilkanaście szwów założyć
![]() nie wiem ile w tym prawdy, bo jak ja rodziłam to tak wyglądał na całkiem fajnego pana ![]() |
|
#26
|
||||
|
||||
|
Cytat:
a i jeszcze komentarze do mojego "wierzgania" :" co się rzuca?" ja, że boli (na żywca mnie szyła) a ta, zaczyna się ze mną licytować :" nie prawda bo dostała dolargan" ja: że nie dostała i że boli , a ta znowu:"niemożliwe"...I tak se myślę, moja babcia trójkę dzieci urodziła w domu i chyba następne ja też tak urodzę. Pomijając fakt traktowania kobiety jak "maszynę do rodzenia", to potem te wieloosobowe sale...ja trafiłam na patologie, masakra jakaś. Jedna to wykrzykiwała (wpadło się po czterdziestce), że teraz to cycek i cycek, a "na cycku to bidoki się chowają", a ona w domu ma "niebieskie bobiko po synu (syn lat 15:P )" tudzież, jedna Pani (lat 25- właśnie urodziła córkę, już...szóstą!!!) rozmawiała ze swoim "partnerem" mało dyskretnie przez komórkę, której głośny dźwięk "techno-dzwonka" przerwywał co chwile ciszę nocną...Na szczęście wyszliśmy po 2 dniach, ale to i tak o te 2 dni za dużo.... |
|
#27
|
|||
|
|||
|
Ja to poród bardzo dobrze wspominam. Ból oczywiście przy skórczach partych przerażający, ale sam szpital położne i lekarze - super.
Oddział po remoncie, kolorowy wygladający jak ze szpitala w Leśnej Górze. Na sali porodowej była wanna do innersji wodnych drabinki i worek sako. Położna masowała mi plecki przy drabinkach, a dzięki posiedzeniu w wannie poród przebiegł naprawdę szybko, bo o wpół do piątej trafiłam na oddział, a o ósmej córa już była na świecie. Dodam jeszcze, że zaczęłam poród z nocną zmianą, a skończyłam z dzienną i akurat w szpitalu gdzie rodziłam nie ma takiej opcji żeby opłacić sobie polożną do porodu. Wydaje mi się, że dużej mierze od ordynatora zależy, jak dany oddział funkcjonuje. Również miałam cięte krocze, ale szwy miałam zdjęte dopiero po tygodniu i obyło się bez komplikacji. Jedyny zgrzyt to byla pani na izbie przyjęć, która trzy razy musiala kartę wypelniać i za każdym razem jakieś błędy strzelała. Przy skórczach co pięć minut stanie przy okienku to była katorga. |
|
#28
|
||||
|
||||
|
Ja poród bardzo dobrze wspominam, a krocza nie miałam nacinanego.
Mi się najlepiej karmi na siedząco Pozycja na leżąco była dla mnie do zaakceptowania gdy córa miała kilka miesięcy - w takiej zrelaksowanej pozycji endorfinki się wydzielały aż miło Ale 2-latek memłający cycka w leżącej pozycji jest troszkę irytujący, zdecydowanie wolę gdy drinknie sobie i wraca do zabawy ![]()
__________________
|
|
#29
|
|||
|
|||
|
moja Juleczka ma 3i tydzień i dostała słaby rosołek a po 2 godzinach mlesio 150 z butli nie ma regóły każde dziecko je inaczej a co do jabłuszka to je od miesiaca. pozdrawiam
|
|
#30
|
||||
|
||||
|
asia a dlaczego tak wcześnie dajesz inne produkty niż mlecio??? ma tylko 3 miechy tak??? i rosołek??? ja rosłek dałam koło 10 miecha i się bałam
|