|
||||
|
||||||||
|
#11
|
||||
|
||||
|
Ja podobnie jak PINKI inaczej chowam starszą a inaczej małą. Julka szła zgodnie z schematem do 6 miesięcy tylko cyc potem pojedyncze warzywa, owoce, mięsko, mleko krowie po 3 roku, czekolada po 3 roku, itd.
Za to Majka juz po 4 miesiącu kaszki (to akurat rada pediatry, mało przybierała i coś trzeba było dawać poza cyckiem), potem zupki, deserki. Ale już czekoladę spoóbowała przed rokiem, cipsa sklepowego jadła aż jej uszy się trzęsły. Jadłam kiedyś snikkersa i ona rączki wyciąga to jej dałam i ugryzła taki kawał o boże drogi, orzechy wcina z mężem. Ale marchewkę surową też wtryni, selera gotowanego też, brukselkę, kalafiora, brokuła , fasolkę dosłownie wszystko co jej podsuniesz pod nos. Dziś zajadała się indykiem duszonym z papryka i kukurydzą. Owoce wcina codziennie ulubione oststnio mandarynki i winogrona. A więc ten chips czy czekolada (dziś z 6 kawałków jeden jeszcze w gębie a już łapka sięga po drugi) myślę że jej nie zaszkodzą. |
|
#12
|
|||
|
|||
|
Teraz pokrótce o jedzeniu mojej małej.Słoiczki zaczęłam podawać od około 5 miesiąca,najpierw zupki,potem deserki tak jak zalecali w gazetach dla mam.Samą pierś dawałam do końca 4 miesiąca ale mała coraz słabiej jadała (zwłaszcza w dzień potrafiła czasem jeść prze 5 minut co 1,5 godz.- 2 godz. stąd decyzja o dokarmianiu).Od początku mała była zachwycona zupkami i deserkami i wcinała aż jej się buzia trzęsła,gorzej z piersią.Około 7 miesiąca zaczęłam wprowadzać kaszki mleczno-ryżowe i mała jeszcze bardziej lubiła je od zupek.Daję jej więc codziennie kaszę 2 razy dziennie,deserek i zupkę.Ostatnio ząbkuje więc nie zawsze chętnie je,czasem zaciśnie usta i trudno cokolwiek wcisnąć.Czasem jest strajk,np.nie chce kaszy czy zupki ze słoiczka.Zwłaszcza nie chciała jeść w czasie ostatniej trzydniówki i tydzień po niej,wciskałam nawet kaszę na silę.Od kilku dni je w miarę normalnie,kaszę raczej bez problemu,gorzej jest z zupkami,chyba polubiła zupy gotowane przez babcię i czasem nie chce jeść zupki ze słoiczka.Natomiast rzadko odmawia jedzenia deserków chyba,że smak jej wybitnie nie pasuje np.jabło z płatkami zbożowymi.
|
|
#13
|
||||
|
||||
|
A mój Szymek teraz polubił pieczarki i chipsy borowiki w śmietanie czy coś takiego. dobre są.
Mały wcina wszystko co teoretycznie zakazane. Nawet łyka coli wypił - na szczęście nie posmakowała , za to kawa inka z mlekiem smakowała.
__________________
|
|
#14
|
||||
|
||||
|
Zakładałam już kiedyś tatki wątek, ale wpiszę się tu, bo tematycznie pasuje
![]() Jestem teraz na etapie rozszerzania diety dziecka, córa weszła w 5 miesiąc. Kupiłam wczoraj wydanie specjalne miesięcznika "Rodzice" o karmieniu, no i tak: str. 24 posiłki z niewielką ilością glutenu należy wprowadzać u niemowląt piersiowych w 5 miesiącu życia, str.26..... gluten od 10 miesiąca życia!!!! , str.36 - ..... od 6 miesiąca życia, strona 37 - do 6 miesiąca życia wyłącznie karmienie piersią![]() Jedna gazeta - tyle teorii i bądź tu mądra , a to dopiero gluten, a gdzie zupki, desery, jogurty, chrupki i cała reszta? Trochę mnie to przeraża![]() |
|
#15
|
|||
|
|||
|
Mama Emilki
A ja tam tak wcale nie patrzę na zalecenia w gazetach.Mała dostała bułę i chleb jak popłakiwała i nie chciała jeść a coś musiała w końcu dostać do jedzenia a nic innego nie chciała.Czasem dostaje też danonki,choć niby niewskazane.Inne niedozwolone rzeczy też jej daję po troszeczku np.żółty ser,bardzo go lubi.Nawet jadła zupkę ogórkową i jakoś nic jej nie było. |
|
#16
|
||||
|
||||
|
mamo_emilki - czego wymagać od czasopisma, skoro sami lekarze nie mogą się dogadać?
![]() Ogólnie wiadomo, że karmienie piersią pomaga przeciwdziałać celiakii (a także np. cukrzycy typu I), są na to dobrze udokumentowane i rzetelne badania. Ważne jest, by dziecko było karmione piersią w chwili gdy wprowadzamy gluten, w takiej sytuacji ryzyko celiakii jest mniejsze o 52% (w stosunku do dziecka niekarmionego piersią). Jeżeli chodzi o WHO, to zaleca wyłączne karmienie piersią do końca 6. miesiąca, i kontynuowanie karmienia piersią co najmniej do końca 2. roku życia, tak więc nawet późniejsze wprowadzenie glutenu odbywa się nadal pod "osłoną" mleka z piersi. No ale dla większości ludzi zalecenia WHO to kosmos: cycolenie wyłącznie piersią do 6 miesiąca życia to abstrakcja a karmienie mlekiem matki dziecka starszego niż 12 miesięcy to zboczenie Średni okres karmienia dzieci piersią w Polsce to 7 miesięcy. Pierwsze urodziny to dla wielu mam jakaś taka magiczna granica, kiedy dziecko wręcz "wypada" odstawić. Tak więc późne wprowadzanie glutenu w znacznym odsetku przypadków odbywa się już bez "osłony" mleka matki. Dlatego te "wyidealizowane" zalecania trzeba było dostosować do "mama wie lepiej" i "nie wypada" - czyli ogólnie sprowadzić je na ziemię Stąd sugestia wprowadzania glutenu wcześniej, kiedy mamy raczej karmią jeszcze piersią, co by wykorzystać ten fakt w celach osłonowych w profilaktyce celiakii. Że się nie trzyma kupy, to wiadomo, skoro tak sobie "zmiksowali" Wyłączne karmienie piersią do 6. miesiąca to zalecenie WHO, korekcja co do podawania glutenu opiera się na badaniach szwedzkich naukowców Jak się chce wcześniej wprowadzić gluten to trzeba chyba mleko z piersi odciągać i mieszać z kaszką glutenową, albo wcześniej podać posiłki bezmleczne (i mieszać np. z zupką czy owocami). Tam tragedii raczej nie będzie ![]() No - to takie moje przemyślenia. Wg mnie najważniejsze jest to, by wprowadzać gluten wtedy, gdy się jeszcze karmi piersią, żeby się to odbywało w "osłonie" mleka matki - to chyba jedyny constans we wszystkich teoriach . Mam sporo publikacji w temacie, m.in. publikacje Szwedów, wszystko w języku angielskim - jakby co to służę.
__________________
|
|
#17
|
||||
|
||||
|
Oczywiście Chemical masz we wszystkim rację.
Jedyna rzecz jaką wziełam sobie do serca z lektury tej gazety to właśnie to o czym piszesz - gluten pod osłoną mleka z piersi. Reszta to podejście zdroworozsądkowe i trochę intuicja- powoli się tego uczę, bo z początku brak doświadczenia i wiedzy starałm się uzupełniać książkami, artykułami, ale nie tędy droga bo tak to tylko mozna w jakiś obłęd popaść ![]() Dziękuję za odzew, co do artykułów chętnie bym skorzystała, ale niestety angielski u mnie, no nie bardzo - 7 lat nie używany, jeszcze bym coś źle zrozumiała Ale dziękuję bardzo![]() |
|
#18
|
||||
|
||||
|
P.S. Przypomniało mi się coś. Swego czasu trafiłam w jakiejś publikacji na stwierdzenie, że mleko cyckowe właśnie w okresie 4-6 miesięcy po porodzie ma nieco "znaczniejsze" właściwości ochronne w zapobieganiu celiakii, ale nie zgłębiałam tematu ani nie patrzyłam czy pojawiły się jakieś publikacje "komentujące" tamte wyniki.
Ogólnie najczęściej powtarzane są słowa takie jak tu: "Based on current evidence, it appears reasonable to recommend that gluten be introduced in small amounts in the diet between 4 and 6 months, while the infant is breastfed, and that breastfeeding is continued for at least a further 2-3 months." I jeszcze zdanie dotyczące analizy danych ze Szwecji, gdzie obserwowano "epidemię" celiakii w połowie lat 80., która to analiza doprowadziła do stwierdzenia: "The age at the time of introduction of gluten was not as important as whether the baby was still breastfeeding when solid food was first introduced" Czyli że nie tyle ważne było kiedy gluten był wprowadzany, tylko czy w tym okresie mama karmiła piersią. P.S. 2. Pamiętaj że celiakia jest w znacznej mierze warunkowana genetycznie ![]() P.S. 3. I że to wszystko jest mniej mniej "dramatyczne" niż by się mogło wydawać ![]()
__________________
Ostatnio edytowane przez Chemical ; 22-11-2009 o 14:06. |