|
||||
|
||||||||
|
#21
|
||||
|
||||
|
ma 5 miesięcy, ale je rzeczywiście sporo
jak się urodził miał 4,5 kg i już wtedy mleko mamy to było za mało, musiałam go dokarmiać ( zresztą miałam problemy z laktacją). Niestety miał nietolerancję laktozy i wylądował na paskudnym Nutramigenie, ale co tam dla niego był pyszny i zjadał z apetytem. Teraz uważam z uzupełnianiem diety - mam wykształcenie medyczne i co nieco o tym wiem, ale żarłoczek pochłania co mu się da, nawet krzywiąc buźkę. Teraz waży już ponad 8 kg, ale jest długi jak na swój wiek (74 cm), więc mieści się w siatkach centylowych i na grubasa nie wygląda. Taki napakowany chłop ![]() Ostatnio edytowane przez falaris ; 25-03-2009 o 13:57. |
|
#22
|
||||
|
||||
|
Mój 5-miesięczniak ma jakieś 7,5 kg i kilka dni temu przełamał się do zupek. Uwielbia banana, jabłko i...piwo. Tego ostatniego oczywiście nie dostaje:0ale kufel liże i piszczy gdy widzi na stole.
Kiedy urodził się Twój synek? |
|
#23
|
||||
|
||||
|
hm, wiecie co, ja dawałam małej słoiczki do 9 miesiąca, wtedy przerzuciłam się na gotowanie, bo wtedy mała nabrała apetytu i mogłam pokombinowac, podoprawiać ziółkami, połączyć różne produkty itd.
zaczęłam podawać stałe pokarmy jak mała skończyła 6 miesięcy, wcześniej tylko pierś. Zaczęłam od małych słoiczków gerbera i chwalę je sobie bardzo. Jakoś nie wyobrażam sobie gonitwy za ekologiczną marchwią w warszawie po to by ją przyrządzić i po to, aby podać dziecku...jedną łyżeczkę..Na początek słoiczki są bardzo wygodne. Te jednoskładnikowe ale i kilku, pod warunkiem, że nie są doprawiane. Gerbery jednak wygrywają w tej konkurencji przynajmniej. teraz gotuję sama a ze słoiczków tylko krem dyniowy z żółtkiem jako danko awaryjne wchodzi czasem ![]() |
|
#24
|
||||
|
||||
|
Jeszcze jedno pytanie do doświadczonych mam - kaszki!
Chciałabym powoli podać młodemu, ale nie wiem, czy te na mieszankach, czy kupować takie na wodę, a jeśłi te na wodę, to czy robić je z wodą, czy ze swoim mlekiem? Chciałabym znaleźć jak najwięcej rzeczy, które będzie mógł jeść, gdy pójdędo pracy, na tyle godzin mleczka mu nie odciągnę... A może w ogóle lepiej zwykłe płatki ryżowe, kaszkę mannę itd? Doradźcie proszę. |
|
#25
|
||||
|
||||
|
Wiesz ja zaczęłam od kaszki ryżowej brzoskwiniowej. Moim zdaniem mało smaczna i mało syta, smaku prawie nie czuć. Zreszta mały w ogóle jej nie chciał. W 9 miesiącu wprowadziłam mu kasze mannę na mleku krowim 0% i mu posmakowała, je czasem do dziś . I uprzedzam pytania: ja nie jestem bardzo rygorystyczna jesli chodzi o karmienie syna i po krowim do dziś nic mu nie jest.
wprowadziłam tez kaszki ryżowo-mleczne i te nawet mi i starszemu synowi smakują! mamy malinową i wieloowocowa Nestle i ta malinowa wygrywa, mały ją uwielbia. Moim zdaniem lepsze te z mlekiem, smaczniejsze i bardziej syte. Mój mleka nie chciał(do dzis jest na piersi) ale kaszki je ze smakiem. Trzeba próbowac co dziecku posmakuje.
__________________
|
|
#26
|
||||
|
||||
|
A te kaszki ryżowo - mleczne od kiedy dawałaś?
Ja też na bakier jestem ze schematami żywienia, ale zauważyłam, że na tym forum w ogóle jakiś zdrowy rozsądek króluje, więc odnajduję się tu ![]() |
|
#27
|
||||
|
||||
|
Ta zwykłą ryżowa po 4 miesiącu. Ciekawa byłam czy posmakuje.
Tą mleczno -ryżową jak mały miał 9 miesięcy ale ona jest od 4. Tylko wcześniej nie dawałam bo jadł cyca i wszystko inne. no i kasze mannę. Kaszkę wprowadziłam dla urozmaicenia i chciałam żeby jadł na noc bo na cycu nie przesypia nocy i budzi sie 2 razy do jedzenia.
__________________
|
|
#28
|
||||
|
||||
|
Sądzisz, że budzi się z głodu? Mój żarłok budzi się ostatnio często, ale jakoś nie zasysa jakby był mocno głodny. Takie ssanie hobbystyczne - 3-4 minutki i śpi dalej. Łudzę się, że po kaszce będzie lepiej...ale wiem, że różnie bywa...
|
|
#29
|
||||
|
||||
|
nie no mój 2 razy wstaje ale je aż słychac jak mu mleko przez przełyk leci.
__________________
|
|
#30
|
||||
|
||||
|
Cytat:
He he )Co do kaszek, to o ile sobie przypominam F jadł mleczno ryżowe z rożnymi owocami, najbardziej mu podchodził banan i malina, oraz mleczno pszenne. ...dopisze później bo idę się moim chorowitkiem zaopiekować.... |