|
||||
|
|||||||||
|
#1
|
||||
|
||||
|
Chciałabym zapytać o Wasze opinie na temat wysłania dziecka do takiego przedszkola. Dzisiaj zaczęłam szukać przedszkoli w mojej okolicy, okazało się, że jest ich kilka w tym jedno integracyjne, bliziutko mojej pracy
![]() Pomijając fakt, że pewnie cholernie trudno jest się tam dostać (grupy 15 osobowe), to co sądzicie o takim przedszkolu? Ja myślę, że dziecko może wynieść stamtąd coś bezcennego, wrażliwość, umiejętność pomocy innym, oswoi się z tym, że dzieci chore są wśród nas, dzięki czemu nie będzie później patrzeć na takie dzieci jak na ufoludki itd itp. Z drugiej strony zastanawiam się jak to jest z "programami nauczania", czy dzieci uczą się razem i czy "program" jest dostosowany do dzieci chorych? Wtedy dzieci zdrowe niewątpliwie zostawałyby w tyle, ale pewnie się mylę.. Czy któraś z Was wie, jak to jest? |
|
#2
|
||||
|
||||
|
W takich przedszkolach jest albo odrębny program nauczania, albo jadą na ABC XXI wieku i modyfikują program pod możliwości dzieci. Nie mam pojęcia jak to wygląda w praktyce, szczególnie że w jednej grupie są dzieci w pełni sprawne, z lekkimi, umiarkowanymi i ciężkimi upośledzeniami. Może tym upośledzonym maluszkom pomaga jakaś dodatkowa osoba?
__________________
|
|
#3
|
||||
|
||||
|
Jak to wygląda w praktyce to nie wiem. Moje dziecko mam zamiar posłać do szkoły z integracyjnymi klasami. Szkoła taka akurat jest koło nas więc jest blisko, poza tym mam nadzieję, ze w takich klasach lepiej i uważniej przyglądają się dzieciom i relacjom między nimi.
Co do realizowanego programu to się trzeba dowiedzieć, ja pójdę do szkoły i zapytam jak to wygląda. Z własnego doświadczenia widzę, że mój syn mimo, iż nie chodzi do przedszkola integracyjnego, to dzieci i w ogóle ludzi z różnymi stopniami niepełnosprawności traktuje zupełnie normalnie. Ani się nie gapi, ani nie wypytuje, czasami coś zapyta ale my mu zawsze wszytko tłumaczymy zupełnie normalnie bez żadnych szeptów i chowania się z tym. Dlatego wydaje mi się, ze reakcje dzieci na odmienność spowodowana jest późniejszym szpanowaniem przed kolegami i popisywaniem się, co niestety zawsze godzi we wszelakie mniejszości. Myślę, że im wcześniej dziecku wytłumaczy się i przekaże w słowach i czynach że świat zamieszkują różni ludzie i nie będzie z tego powodu dziwnie się zachowywać to nasze dzieci też przyjmą, że tak po prostu jest i tyle. Dlatego cieszę się, ze szkoła ta obok nas jest integracyjna, może to utrwali w moim dziecku właściwe, cywilizowane zachowania ![]() Czyli ogólnie, Plati, jak najbardziej jestem za i uważam, że to dobry pomysł. Co do programu jaki będzie realizowany to trzeba się dokładnie dowiedzieć. |
|
#4
|
||||
|
||||
|
Pete, a czy nie masz obaw co do przebiegu lekcji w takiej klasie? Na stronie integracja.org (wydaje mi się że to dość wartościowe źródło) jest napisane że w szkołach integracyjnych największą grupę dzieci niepełnosprawnych stanowią dzieci z upośledzeniem intelektualnym lekkim i umiarkowanym oraz dzieci z zaburzeniami zachowania (np. ADHD).
Nie martwisz się, że (mimo obecności drugiego pedagoga) w klasie będzie taki trochę jakby rozgardiasz? Uczyłam w gimnazjum gdzie miałam w jednej klasie nadpobudliwego chłopca i szło z nim ocipieć, w środku lekcji np. wstawał i chodził po klasie, zaczynał tłuc kredkami o ławkę niczym perkusista, podrzucał piórnik przez kwadrans, nagle zaczynał grzebać w plecaku kolegi, i szczerze mówiąc nawet mi było ciężko się skupić Tłumaczyłam klasie jakieś reakcje a on nagle stwierdzał że pacnie kolegę z tylnej ławki w głowę Siadała obok niego w ławce hospitująca moją lekcję nauczycielka, a on dalej swoje.
__________________
|
|
#5
|
||||
|
||||
|
Hehhe oooo Chemical, to mi przypomniałaś
W podstawówce miałam w klasie koleżankę z ADHD, normalnie szok jak ona się potrafiła zachować w czasie lekcji. Do tego wszystkiego siedziałyśmy razem w ławce![]() Właśnie tak było jak piszesz, łaziła sobie po klasie, coś tam śpiewała, no i w ogóle takie tam... Co do obaw to mam oczywiście, ale koleżanka moja, która tam uczy, nakreśliła mi całkiem zachęcający obraz tych klas, oczywiście było to dawno kiedy o tym mówiła no ale teraz jesteśmy coraz bliżej wysłania dziecka do szkoły i zaczynam się tematem powoli interesować. Podobno jest tam więcej osób w klasie do pomocy, dwie panie plus pomocnicy jacyś. Dowiem się bardziej szczegółowo. Ja obawiam się jedynie dzieci agresywnych i ewentualnego opóźnienia w programie i w ogóle całej nauce z powodu tego, że mogą tam być też dzieci z upośledzeniem intelektualnym. |
|
#6
|
||||
|
||||
|
no właśnie, ja też w przedszkolu obawiam się opóźnienia w programie i tego, że dziecko będzie miało tyły...
tyle jest plusów ale z tym programem to muszę się dowiedzieć... |
|
#7
|
||||
|
||||
|
Mi się obiło o uszy że jest tak:
W klasie integracyjnej pracuje dwóch nauczycieli. Pierwszy - przedmiotowy oraz pedagog wspomagający, którego zadaniem jest dostosowanie form i metod pracy do potrzeb i możliwości uczniów niepełnosprawnych. A tu jest spis placówek specjalnych i integracyjnych: http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/2517
__________________
|
|
#8
|
||||
|
||||
|
O dzięki za linka, bardzo przydatny. Faktycznie tak napisane, że jest dwóch pedagogów w takiej klasie czy oddziale. ciekawe jak jest z liczbą dzieci i jakie to niepełnosprawności maja, że mogą się uczyć w takich normalnych szkołach i przedszkolach. ??
Trzeba się dowiedzieć koniecznie. Plati a do tego przedszkola integracyjnego to można zapisać dziecko, które nie ma żadnych wskazań, że powinno tam chodzić? No fakt, niby integracyjne to dzieci takie i siakie ale już sama nie wiem...Czy te "normalne" dzieci muszą się czymś tam odznaczać, żeby trafić do takiej placówki? Diabli wiedzą. Przejdę się do tej szkoły i zobaczymy co się dowiem. |
|
#9
|
||||
|
||||
|
Pete włąśnie nie wiem...nawet nie wiem, czy sama tego chcę, cały czas się łamię...mam nadzieję, że jeszcze dziewczyny się wypowiedzą, może któraś zna sprawę "od źródła"
|
|
#10
|
||||
|
||||
|
mój syn chodzi do szkoły integracyjnej i o mały włos nie poszedłby do takiej klasy ale w porę go wypisałam i dałam do normalnej.
syn mojej przyjaciółki ma adhd i chodził własnie do tej klasy. więc tak: jest tam faktycznie 2 nauczycieli ten przedmiotowy i wspomagający. dzieci sa to dzieci głównie z adhd i niepełnosprawne fizycznie. w klasie 14-16 osób. co do programu to nie wiem bo nie pytałam jak to jest. ale te dzieci to często gesto przeszkadzaja w p[rowadzeniu lekcji, łażą po klasie, śpiewaja, walą ręką wściany. a to rozprasza resztę dzieci. dlatego koleżanka odradziła mi posłanie syna do klasy integracyjnej. raz pamiętam stałam na korytarzu bo czekałam na syna. do konca lekcji było jeszcze z 15 minut. nagle z klasy obok wyleciało dziecko - chłopiec dokładnie, klasa 2 , zaczał trzaskać drzwiami, gadał cos do siebie niezrozumiale, połozył sie na podłodze. pani wspomagająca próbowała go jakoś do klasy zaprowadzić ale on sie wyrywał i krzyczał i kładł na ta podłoge, walił nogami. a dzieci z tej otwartej klasy patrzyły, druga nauczycielka siedziała przy biurku i patrzyła jak ta druga sie z nim siłuje. powiem ze widok ogólnie nie był miły, przykry wręcz. nie wiem jak sie udaje takie lekcje prowadzic i czy faktycznie te zdrowe dzieci na tym nie cierpia....
__________________
|