|
||||
|
||||||||
|
#11
|
||||
|
||||
|
Ooo pink, zdaje się, ze mi to zaczęłaś właśnie skutecznie z głowy wybijać.
Muszę się zapytać koleżanki czemu to mi polecała takie klasy?? Mój syn raczej jest normalny i nie ma żadnych dziwnych przypadłości więc nie wiem w sumie dlaczego tak mi polecała te klasy integracyjne ![]() |
|
#12
|
||||
|
||||
|
Pete nie wiem czemu ci koleżanka polecała... może u was w Wawie to jest inaczej ... trudno mi powiedziec.
ale mi sasiadka która w tej szkole pracuje w sekretariacie tez odradzała. poza tym syn przyjaciółki ma adhd, często u niej bywam i widze co chłopak wyprawia i jak sie zachowuje, wierzcie mi, trza mieć stalowe nerwy, a kilka takich przypadków w jednej klasie? ile razy lekcja musi być przerwana bo nie wierzę że często któres dziecko cos nie wyprawia. nie wierzę że oniw takich klasach normalnie program przerabiają... no ale może sie mylę. powiem wam że po tym incydencie na korytarzu to ja za żadne skarby bym do tej klasy syna nie dała. w szoku byłam chyba z godzinę wtedy, bo moje dziecko to bardzo spokojne i grzeczne jest. ale ja tu nikogo nie namwaiam na tak czy nie, po prostu napisałam co wiem. ![]()
__________________
|
|
#13
|
||||
|
||||
|
W swoim poście wyrażałam właśnie obawy o występowanie takich zachowań, o których pisze Pinklady.
No bo dzieci niepełnosprawne ruchowo czy niedosłyszące czy niedowidzące, ale nie przeszkadzające w lekcji, to inna sprawa. A to że dzieciaczków z ADHD i innymi zaburzeniami zachowania czy upośledzeniami psychicznymi jest najwięcej w takich klasach, to chyba jakaś ogólna tendencja, skoro piszą o tym wprost na stronie integracja.org (która zrzesza ludzi chcących pomagać niepełnosprawnym i nie można ich raczej posądzać o negatywne nastawienie). Aha, co do programu to on jest realizowanymi z grubsza swoim tokiem, ale dzieci są różnie oceniane - nauczyciel bierze pod uwagę możliwości intelektualne: "W klasach integracyjnych sporo emocji wywołuje ocenianie. Oczywiście, każdy nauczyciel analizując postępy swoich uczniów, ocenia je według indywidualnych możliwości dziecka. I dlatego uzyskiwane przez uczniów noty nigdy nie są porównywane. Zasadę tę muszą zaakceptować zarówno uczniowie, jak i ich rodzice. Problemy "niesprawiedliwego" oceniania ujawniają się szczególnie na II etapie nauki, gdyż w młodszych klasach uczniowie otrzymują jedynie oceny opisowe. Szczegółowe zasady Wewnątrzszkolnego Systemu Oceniania powinny być zresztą przekazane do wiadomości wszystkich zainteresowanych na początku roku szkolnego. Obowiązkiem wychowawcy jest wyjaśnienie rodzicom i dzieciom wszelkich zawiłości czy wątpliwości - chociażby takich, dlaczego zarówno Olek, który ledwie czyta, jak i wzorowa ze wszystkich przedmiotów Ania, mają oceny celujące." Ewa Kaźmierska, pedagog wspierający w Szkole Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi nr 342 w Warszawie
__________________
|
|
#14
|
||||
|
||||
|
Ano to już wiem, wychodzi na to, że polecała ze względu na mała ilość dzieci w klasie, dwóch prowadzących i indywidualny system ocen.
Chyba jednak wolę, żeby syn poszedł do normalnej klasy a oddziały integracyjne niech sobie będą obok Tak żeby było widać, ze inne dzieci również są w szkole i żeby nie budziły jakichś niewłaściwych reakcji w tych "normalnych" dzieciach...o tyle integracji mi chyba wystarczy.Myślałam bardziej o integracji z dziećmi niepełnosprawnymi ruchowo a nie intelektualnie. |
|
#15
|
||||
|
||||
|
No to ja Wam powiem z drugiej strony. Pracowałam w szkole integracyjnej jako nauczyciel przedmiotowy i jako nauczyciel wspierający. Tak jak mówiła Chemical zadaniem nauczyciela wspierającego jest dostosowanie programu, metod itd. W naszej szkole co rok była ta sama akcja - walka rodziców, by dzieci zdrowe do integracyjnego oddziału zapisać. Bo mniejsza klasa, zawsze bardziej zżyci rodzice, lepsza współpraca z nauczycielami. Klasy integracyjne zawsze osiągały wyższe wyniki, o dziwo. Zdrowe dzieci również są bardziej dopilnowane, i edukacyjnie i wychowawczo. Owszem sytuacje trudne się zdarzają, ale przecież w takiej szkole pracują pedagodzy a nie murarze i nie dopuszczają do tego aby sytuacje agresywne, czy wyjątkowo niesmaczne działy się przy dzieciach zdrowych. Poza tym syt. takie mają miejsce w klasach masowych też, może nawet częściej. Zdecydowanie bronię takich oddziałów.
__________________
Piotrula 20 X 2008 Marlenka 26 III 2010
|
|
#16
|
||||
|
||||
|
Dzięki Karbara za głos w tej sprawie!
Plati, zdaje się, ze mamy zagwostke ![]() Muszę pomyśleć nad tym jednak bo tak to co głos to zmieniam decyzję, bez sensu, muszę się zastanowić i dowiedzieć jak to wygląda akurat w tej szkole, która mnie interesuje. Pewnie to wszystko zależy i od dzieci, jakie akurat trafią do klasy i od pedagogów jacy będą. |
|
#17
|
||||
|
||||
|
Karbara - na jakiej zasadzie lepsze wyniki?
__________________
|
|
#18
|
||||
|
||||
|
P.S. i jaki był u Was odsetek dzieci z upośledzeniami psychicznymi oraz jakimiś dysfunkcjami zachowania?
P.S. 2. Sorki że tak dopytuję, ale po mojemu to: 1. Do klas integracyjnych chodzą dzieci z "lepszych rodzin", a nie pierwsze lepsze (przeciętny rodzic to się nawet nie zastanawia nad tym problemem), i z pewnością rodzice dokładają wszelkich starań, by ich dzieci miały jak najlepsze wyniki w nauce. Choćby na lekcjach było przerabiane tylko 70% materiału, to nadgonią, bo im zależy ![]() 2. Wszystko zależy od tego jakie dzieci są do takiej szkoły/klasy przyjmowane, bo jak np. tylko z upośledzeniami ruchowymi (z racji że np. ta szkoła jako jedyna w mieście posiada windę) to jakby nie patrzeć: mała klasa i 2 opiekunów to tylko "plus" w sytuacji gdy nikt na lekcji wybitnie nie przeszkadza. Ciekawam, czy u nas jest jakaś szkoła tego typu ![]()
__________________
|
|
#19
|
||||
|
||||
|
U nas w 20-osobowej klasie 5 dzieci było dysfunkcyjnych - 2 niedowidzących, dwoje ograniczonych umysłowo (niestwierdzone upośledzenie, ale duże trudności) i jeden chłopczyk upośledzony w stopniu lekkim, funkcjonujący jak up. umiarkowanie.
W pozostałych oddziałach syt. wyglądała podobnie - zawsze 5 dzieci z dysfunkcją i w tym zazwyczaj 2-3 z dysfunkcją umysłową. Rację masz, że dzieci do takich klas trafiają wybrane, pewnie tak jest. Ale jest to też argumentem za tym, żeby posłać tam i swoje. Pisząc wybrane, nie mam na myśli z rodzin lepiej sytuowanych, czy wyżej postawionych, ale bardziej świadomych. Zapewniam przerabia się taki sam procent materiału jak w oddziałach masowych, pewnie nie jest to 100%, ale w żadnym oddziale nie jest. Masowe oddziały mają swoje problemy i utrudnienia w nauce.
__________________
Piotrula 20 X 2008 Marlenka 26 III 2010
|
|
#20
|
||||
|
||||
|
A lepsze wyniki? te wymierne, czyli np. oceny z testów, dyktand; ilość punktów na sprawdzianie kompetencji. I uprzedzając pytanie - nie, nie stosuje się innych zasad oceniania dla dzieci zdrowych z klas masowych i z integracji.
__________________
Piotrula 20 X 2008 Marlenka 26 III 2010
|