My zawsze targujemy się, a przy dłuższych pobytach to standardowa praktyka, że opuszczają sporo gospodarze, w Mikrusie w dwupokojowy apartament mogliśmy mieć za 160(normalnie koło 230), a w Borucie pokój ze śniadaniem za 140 (normalnie 200).
Do Willi Irena trafiliśmy z ulicy, tradycyjną metodą wchodzenia do domów które nam się podobają wizualnie i mają dobrą lokalizcję. Byliśmy jednymi z pierwszych gości, jeszcze nawet szyldu nie mieli wywieszonego. Przy takich tłumach jakie tym razem były w Zakopcu dobrze, ze udało nam się w ogóle coś wolnego znaleźć.
|