|
||||
|
||||||||
|
#21
|
|||
|
|||
|
moja koleżanka jest w ciązy po in vitro własnie, termin ma na czerwiec. ja ją podziwiam za wytrwałośc, te wizyty w Łodzi u jakiegoś profesora, ciągłe badania, mega dawki hormonów, które sprawiały, ze "rosła" z dnia na dzień. ale jest przeszczęśliwa, wydali kupę kasy, wszystkie pieniadze szły a ten cel,bo ok. 10 lat sie leczyli. trzymam bardzo mocno kciuki za to dzieciątko, żeby przyszło na świat zdrowe.
|
|
#22
|
|||
|
|||
|
zapomniałam dodac, ze ja jestem jak najbardziej za i uważam, że powinno być refundowane.
|
|
#23
|
||||
|
||||
|
ja też mam koleżankę która z mężem się stara przez in vitro.mają parę nieudanych prób za sobą.3-mamy za nią kciuki cały czas i podziwiamy,bo oni wiele muszą przejść
i psychę też 3-ba mieć mocną |