KontaktMoja BanglaForumArtykułyZdjęciaOpinieStrona główna

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
  #1  
stare 19-01-2010, 17:45
Avatar scarlett
scarlett scarlett jest nieaktywny
Mały bangler
 
Zarejestrowany: Nov 2009
Postów: 187
Domyślnie Nadmierne dbanie o czystość i porządek-przeciwieństwo tematu "Z higieną na bakier"

czy nie umyta podłoga nie daje Wam spokoju,niewyniesione śmieci spędzają sen z powiek,niezrobienie porządków psuje całe święta,krzywo ustawiony przedmiot na półce musicie poprawić.jednym słowem wszystko musi lśnić i być na tip top,bo nie możecie przestać o tym myśleć?
Odpowiedź z Cytatem
  #2  
stare 19-01-2010, 17:55
Avatar scarlett
scarlett scarlett jest nieaktywny
Mały bangler
 
Zarejestrowany: Nov 2009
Postów: 187
Domyślnie

mój mąż mówi na mnie Monk(jak ten detektyw z filmu,z nerwicą natręctw)ja tak już mam od dziecka,gdy odwiedzając koleżanki robiłam im porządek w pokoju.dziś mam co dzień stały schemat prac domowych,które muszę dla własnego spokoju zrobić.nie ma mowy o ziarenku piasku na podłodze,czy zabrudzeniu,o kurzu na ekranie TV,o niewyniesieniu śmieci,o brudnej wannie,czy toalecie.już nie wspomnę o odbitych na meblach palcach,okruchach na stole.w zlewie od razu po jedzeniu pozmywać trzeba.jak dzieci,czy mąż coś przestawią na meblach to muszę to poprawić,bo mnie w oczy kole.po jedzeniu muszę umyć zęby,po korzystaniu z toalety umyć się,gdzie trzeba.codziennie ogolić nogi i wykąpać się czasem mnie to męczy,ale jak mam tak,że muszę to zrobić i koniec.i nie ma,że potem,czy za chwilę.jak w ciąży byłam i lekarz kazał mi leżeć to spytał,gdzie się urodziłam,ja na niego spojrzałam pytająco,nie wiedząc,o co mu biega.ale potem powiedział:"śląska baba i dzień bez sprzątania,to dzień stracony"-trafił
ktoś z Was to zna z własnego przykładu?

Ostatnio edytowane przez scarlett ; 19-01-2010 o 18:08.
Odpowiedź z Cytatem
  #3  
stare 19-01-2010, 18:15
dmka dmka jest nieaktywny
Młodzież banglowa
 
Zarejestrowany: Mar 2009
Postów: 66
Domyślnie

Szeflorka, to TY masz codziennie niezły zapierdol!!!
mam jakies swoje odchyły i natręctwa, ale przy Twoich to pikusie
Odpowiedź z Cytatem
  #4  
stare 19-01-2010, 18:47
Avatar mama_emilki
mama_emilki mama_emilki jest nieaktywny
Mały bangler
 
Zarejestrowany: Sep 2009
Wiek: 30
Postów: 272
Domyślnie

no nerwica natręctw jak nic

nie ja tak nie mam, mam tylko pytanie, czy to wszystko sprawia Ci przyjemność?

Ja mam teściową "demona czystości", kobieta nie pracuje tylko "prowadzi dom", sprząta dużo ale przy tym narzeka bardzo że musi to robić, a to dla mnie już dramat, bo wystarczyłaby 1/3 tego co robi aby było czysto, a nie musiałaby narzekać.

ale jeżeli ci to sprawia przyjemność, w jakiś sposób uszczęśliwia to czemu nie jak ty jeszcze przy dwójce dzieci i tej swojej "przypadłości" znajdujesz czas na banglę

u mnie wszystko tak raczej w normie, raz w tygodniu w sobotę generalne sprzątanie, czyli odkurzanie, mycie podłóg, ścieranie kurzy, toaleta całej łazienki. Naczynia myję codziennie, choć przyznam że są sytuacje w ciągu dnia, że coś tam sobie w zlewie zalega.
Śmieci mąż wyrzuca codziennie, wiadomo jak to przy pieluchach.
Teraz zimą jak się dużo wnosi do domu, to wiadomo podłoga w przedpokoju myta jest kilka razy dziennie.

A co higieny własnej - kąpię się raz dziennie wieczorem, rano tylko odświeżenie w miejscach nefralgicznych, ząbki 3 razy dziennie, rączki bardzo często, wszystko w normie
Latem według potrzeb

a co do natręctw to mam też coś takiego jak Ty, a mianowicie wszytko ma swoje miejsce w domu i jak mi ktoś coś przestawi, abo położy nie tam gdzie trzeba to dostaję w sobie palpitacji, no i muszę przestawić po swojemu, nie potrafię patrzeć spokojnie jak coś leży nie na swoim miejscu i ogólnie muszę mieć na meblach wszystko estetycznie.

Aż się boję co będzie jak mała podrośnie i zacznie wszystko przestawiać - mama w psychiatryku
__________________

Ostatnio edytowane przez mama_emilki ; 19-01-2010 o 19:31.
Odpowiedź z Cytatem
  #5  
stare 19-01-2010, 19:18
Avatar scarlett
scarlett scarlett jest nieaktywny
Mały bangler
 
Zarejestrowany: Nov 2009
Postów: 187
Domyślnie

wiecie,daję radę,mam już wszystko poukładane w ciągu dnia.
ja tak mam od dziecka i u mnie musi być czysto.
ja wstaję wcześnie,gdy mała wychodzi do przedszkola,wozi ją mąż około 7-mej,potem jedzie do pracy. małej nie odprowadzam,bo mam daleko do przedszkola,a trudno żeby w mrozy z dzieckiem latać i z wózkiem.latem to będę ją sama prowadzić dużo później,bo wtedy to będzie fajny spacer.małą przywozi teściowa,która pracuje w przedszkolu.
maluch jeszcze wtedy śpi,to mam czas na ogarnięcie mieszkania. zajmuje mi to niewiele czasu.wsyp mam na klatce i śmieci wyrzucam w 30 sekund.kiedy mały się budzi to poranna toaleta,śniadanko,trochę zabawy.zazwyczaj po 2 godz.znowu zasypia.mam wtedy czas dla siebie.zwykle nastawiam obiad,porobię wokół siebie.trochę na bangla.
sprzątanie nie zajmuje mi wiele czasu,grunt to mieć jakiś plan i go realizować.teraz jest łatwiej,bo jestem na macierzyńskim.jak pracowałam,to wszystko robiłam wieczorem,gdy dzieci położyłam spać.wtedy już mało czasu dla siebie zostawało.nie sprawia mi to wszystko problemu i nie narzekam zbytnio
Odpowiedź z Cytatem
  #6  
stare 19-01-2010, 20:14
Avatar B_A_J
B_A_J B_A_J jest nieaktywny
Mały bangler
 
Zarejestrowany: May 2009
Postów: 257
Domyślnie

Powiem tak, jak nie mieliśmy dzieci to wiadomo prządek był w chacie cały czas ale teraz przy dwójce, to zwyczajnie sobie niektóre rzeczy odpuszczam, nie wycieram codziennie odcisków łapek na drzwiach balkonowych bo bym dostała chyba nerwicy że czyszczę a za minutę jest to samo, wiadomo łazienka musi być czysta, codziennie odkurzam dywan a wieczorem sprzątanie zabawek , ale na niektóre rzeczy przymknęłam już dawno oko, wolę iść na plac zabaw, albo pokarmić kaczki niż tylko ze szmata ganiać i w nerwicę wpadać
Odpowiedź z Cytatem
  #7  
stare 19-01-2010, 20:57
Avatar scarlett
scarlett scarlett jest nieaktywny
Mały bangler
 
Zarejestrowany: Nov 2009
Postów: 187
Domyślnie

ja dbam przede wszystkim o podłogi,bo mi w nawyk weszło,jak córka zaczynała raczkować.wtedy codzienne wycieranie,żeby mała miała czysto do zabawy.u mnie nie ma dywanów,których jestem przeciwniczką(roztocza) i szybko idzie sprzątanie.mała ma mały dywanik do siedzenia.niedługo synek zacznie się poruszać po podłodze,więc nie jest dla mnie problemem,żeby wycierać nawet parę razy dziennie,jak 3-ba.córka ma 4 lata ięc też jeszcze coś rozleje.najbardziej lubi się bawić na podłodze,nie tylko siedzieć na tapczanie.
latem to wiadomo,ja też wolę z dziećmi na podwórko iść,jechać nad wodę,ale zimą to się idzie na chwilę i głównie w domu się przebywa.
w pokoiku małej też wszystko ma swoje miejsce,są pojemniki na zabawki,półeczki.córka sama sprząta,ja jej trochę pomagam.w przedszkolu tez jest zasada,że dzieci po sobie sprzątają.
nie ma też zbyt wielu zabawek-część jest schowana i po jakimś czasie zamieniam i wtedy znowu bawi się w najlepsze.ja to już zauważyłam,że jak miała wszystko powyciągane,to się wieloma zabawkami nie bawiła.
w naszym pokoju też nie ma nadmiaru gratów.dzieci nie sięgają do półek.
to wszystko jest do opanowania.
Odpowiedź z Cytatem
  #8  
stare 19-01-2010, 21:49
Avatar pinklady
pinklady pinklady jest nieaktywny
Mały bangler
 
Zarejestrowany: Mar 2009
Wiek: 33
Postów: 399
Domyślnie

szefolka to ja cię podziwiam kobieto!
Ja tak nie mam, czasem żałuję że mi sterta prania nie przeszkadza i gary w zlewie , jak padam na pysk po pracy to mam to gdzies i leżą do nastepnego dnia, oczywiście nie codziennie , ale tak bywa.
raz w tygodniu generalne porządki, wieczorem kapanie, zęby po głównych posiłkach.
wszystkomw normie.
Natomiast mój 11 letni syn to maniak i sama go tak wychowałam.
myłby ręce 100 razy dziennie (jak miał 4-5 lat uczyłam go że wszedzie sa bakterie i tak muzostało)
Jak szklanka z piciem stoi powyżej 20 minut to juz z niej nie wypije, w ogóle 2 razy z tej samej nie wypije, wystarczy mała plamka na koszulce i juz trzeba go przebrac, tak miał od 4 roku zycia, darł się wn iebogłosy jak tylko sie czyms pochlapał czy poplamił.
wszystko co ubrane 1 raz nawet tylko po domu ląduje w praniu bo "brudne" i juz nie założy. wedlina na drugi dzien już jest stara. ach........
__________________
Odpowiedź z Cytatem
  #9  
stare 20-01-2010, 10:46
Avatar scarlett
scarlett scarlett jest nieaktywny
Mały bangler
 
Zarejestrowany: Nov 2009
Postów: 187
Domyślnie

tak samo jak moja,też nie lubi w poplamionych ubraniach chodzić,sama do kąpieli woła,że chce.ja myślę,że to dobrze,że jej zostanie nawyk i nigdy się nie zaniedba.jak była mała to,jak ręce ubrudziła zaraz myć chciała-teraz już tak nie przesadza,ma 4 lata.jednak samodzielnie chce myć ręce,zęby,wycierać pupkę.będzie samodzielna i będzie o siebie dbać.czasem mnie rozśmiesza-jak wróci z piaskownicy to siada i czyści stopy z piachu,nawet między paluszkami
jedyny problem z czesaniem i myciem głowy,ale ma mocno kręcone włosy i się kołtunią,więc nie znosi,jak ją coś zaciągnie.
co do sprzątania-odkąd mam dzieci,to u mnie norma,że częściej 3-ba myć podłogi itp i tak będzie dopóki nie podrosną.znam z pracy taką matkę,co jej nie przeszkadza,że syn kanapką z masłem po ścianie brudzi,że kozy z nosa w fotel wyciera-ja może przesadzam,ale w tym dobrym kierunku
Odpowiedź z Cytatem
  #10  
stare 20-01-2010, 11:54
Avatar scarlett
scarlett scarlett jest nieaktywny
Mały bangler
 
Zarejestrowany: Nov 2009
Postów: 187
Domyślnie

Pinklady-widzisz-nasze dzieci przynajmniej z higieną na bakier nie będą
Odpowiedź z Cytatem
Odpowiedz

Bookmarks

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
Kod HTML jest Wyłączony
Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 13:42.


Powered by vBulletin® Version 3.7.4
Copyright ©2000 - 2012, Jelsoft Enterprises Ltd.
Spolszczenie: vBHELP.pl - Polski Support vBulletin
design by: Advanced Skins vb style Design