|
||||
|
||||||||
|
#21
|
||||
|
||||
|
Dzięki, zanetkaf - bardzo pożyteczna odpowiedź
![]() Niby nie majątek, ale... ![]() Jeszcze raz dzięki! |
|
#22
|
|||
|
|||
|
Cieszę się, że mogłam pomóc
. |
|
#23
|
||||
|
||||
|
Lekarze teraz to mają taką lekką obsesję na punkcie obuwia ortopedycznego, tzn część lekarzy bardzo popiera takie obuwie i kieruje do sklepów z obuwiem a część lekarzy twierdzi, ze wszystko samoistnie do ok 6 r.ż. dziecka się nafiksuje samo.
|
|
#24
|
||||
|
||||
|
No właśnie, jest kilka teorii, jedni zalecają buty ortopedyczne, inni "zdrowe stopy" a jeszcze inni "buty jakby ich nie było, a najlepiej na boso".
A jakie Wy butki kupujecie dla bejbików? |
|
#25
|
||||
|
||||
|
Chemical, my już mamy chyba za sobą fazę obuwia ortopedycznego, pisze chyba bo może będziemy wracać, nie wiem. Na razie lekarz ortopeda powiedział, że prawidłowe obuwie ma mieć sztywny zapiętek żeby trzymać piętę i łydkę prawidłowo w stosunku do stopy, natomiast zabronił sztywnej podeszwy.
F chodzi na boso bo nie znosi kapci i używa ich tylko w przedszkolu. Podobnież najzdrowsze jest chodzenie po piasku, który naturalnie kształtuje stopę, po płaskim podobno niekoniecznie, jeżeli dziecko posiada jakieś wady. |
|
#26
|
||||
|
||||
|
F. miał jakieś problemy ze stópkami?
Moja teoria butowa jest taka, że but ma być taki jakby go nie było, jedyne co ma być sztywne to właśnie zapiętek (chociaż "po mojemu" nie ma być on taki aż długaśny do samej kostki, wystarczy tyle by pięta była trzymana prosto w "osi buta"). Mam pierdolca na punkcie elastycznych podeszw ![]() Jeszcze patrzę żeby w bucie było miejsce na "pracę paluszków" i żeby przy cholewce nie uciskał w te boczne kosteczki kostki. I żeby ze skórki były... To wsio ![]() Ale teorii jest tyle, że idzie oszaleć. Nieźle byłam skołowaciała na początku, nim sobie ułożyłam wszystko. A najbardziej w moich oczach straciła Zdrowa Stopa, bo ideologię mają jakąś, a ten swój znaczek dają butom które jej przeczą. W Bartku na przykład widziałam buty typu "ortopedki" z betonową podeszwą ze znakiem Zdrowej Stopy. I ekspedientka mi mówiła, że ekspert ze Zdrowej Stopy (skoligacony z Bartkiem) mówił, że to są najlepsze buty do nauki chodzenia. Podczas gdy na zachodzie dzieciaki latają po chałupie na boso, albo w takich laczkach w stylu Robeez czy Pololo. Pieruńsko to tam popularne, w niczym innym dzieciaki nie chodzą po domu. I jeszcze wiele jest niedomówień i wątpliwości w sferze tej "poduchy" w miejscu gdzie dziecko ma fizjologiczne płaskostopie (tzw. profilowana wkładka) - u nas mówią, że ma być, na zachodzie że ma nie być. I bądź tu matko mądra ![]() ja tak się staram jakoś wypośrodkować "na zdrowy rozum" i matczyną intuicję ![]() |
|
#27
|
||||
|
||||
|
No tak Chemical, teorii mnóstwo a Ty rodzicu radź sobie sam
F miał płaską stopę, jako dziecko to normalne ale też nóżki mu się w kolankach schodziły a w kostkach rozchodziły.Byliśmy u 3 niezależnych lekarzy i każdy mówił co innego ![]() Jeden, że sztywny zapietek i wysoki właśnie, żeby nogę i stopę trzymać w osi, do tego sztywna podeszwa plus tzv obcas Thomasa plus wkładki supinujące. No i tez lekarz mówi, że ta wada nie jest fizjologiczna. Drugi mówił, że wystarczy sam obcas Thomasa plus wysoki zapiętek sztywny, twierdzi, że wada fizjologiczna, tzn miało się poprawić do max 5 roku życia. Nie poprawiło się jednak. Trzeci mówił, zapiętek sztywny, może być niski lub wysoki, podeszwa elastyczna, żadnych wkładek i obcasów. Dwóch ostatnich lekarzy to niejako takie "sławy" lokalne warszawskie. Oczywiście są ortopedami dziecięcymi. Teraz F chodzi w zwykłych kapciach a buty też ma normalne, lekkie sportowe typu adidas, zapinane na rzepy (kwestia przedszkola). Stopę ma teraz pięknie wysklepioną i już nie płaską, nie wiem czego to zasługa jest, czy tych wkładek w których chodził półtora roku czy może nawet 2 lata czy może same mu się wysklepiły z wiekiem, hmm.. Kolanka nadal się schodzą a pięty rozchodzą. Mamy w domu to obuwie ortopedyczne, sztywne takie (ale b. lekkie jest) i o dziwo F mówi, że jest to najwygodniejszy bucik jaki ma ) |
|
#28
|
||||
|
||||
|
Jest taki ziomek, nazywa się Zawitkowski, sława nie z tej ziemi
![]() Podoba mi się jego podejście bo nie "męczy dzieci" nadmiernie, jest zwolennikiem rozwoju w swoim tempie i w ogóle. Zaraz Ci wkleję, co on pisze: "ustawienie i kształt nóg i stóp podobnie jak całego ciała zmienia sie w czasie i zależy to nie od butów-niebutów tylko od cech aparatu kostno-stawowego, napięcia mięśniowego i cech motorycznych dziecka (między innymi). Normalne są opowiadania o dzieciach, kótre na początku miały stopy i kolanka szpotawe, potem koślawe, a na końcu normalne, itp. TO że na początku dzieci koślawią nogi i ustawiają kolana do srodka, a stopy w pozornie koślawej pozycji lub układają je w przywiedzeniu nie znaczy, że będą je krzywiły potem i ze trzeba będzie je rehabilitować... " On poza tym zamiast butów ortopedycznych zaleca różne ćwiczenia i takie tam. I non stop powtarza: "uwolnijcie ciała dzieci" ![]() Podoba mi się to w jego filozofii ![]() |
|
#29
|
||||
|
||||
|
I którą wersję "lekarską" sumarycznie wybraliście dla F.?
|
|
#30
|
||||
|
||||
|
Znam Zawitkowskiego bo tam gdzie rodziłam przychodził jak któraś matka potzrebowała porady
Fajny facet, rozmawiałam z nim o napięciu mięśniowym bo F miał małe napięcie, polecił nam kobitkę do rehabilitacji, która była po prostu świetna!!![]() Ja się przychylam całkowicie do sztywnego zapiętka i elastycznej podeszwy. Trudno jest podjąć decyzję gdy każdy lekarz mówi co innego a rozbieżność jest spora bo od stwierdzenia, ze trzeba ustawiać nogę butami po stwierdzenie, że się samo poprawi w odpowiednim wieku. |