|
||||
|
||||||||
|
#1
|
||||
|
||||
|
Są bodziaki, koszulki, śpioszki, piżamki, kalesony. Znacie, macie, używacie?
Kosztują majątek, ale może warto? Podobno miękkie to to jak jedwab, dziecko się nie poci, wełenka w lecie chłodzi, w zimie grzeje - na zdjęciu zaś wygląda jak normalna bawełna, nie to że jakiś "kudłacz" ![]()
__________________
|
|
#2
|
||||
|
||||
|
Nie wiem jak jest z ubrankami, ale moi Rodzice śpią pod kołdrami z merynosów i są zachwyceni. Faktycznie tak jest, że w zimie kołdra grzeje, a w lecie chłodzi. Kołdry nie są gryzące, nawet po dotknięciu z gołym ciałem. Fakt, kosztują majątek, ale oprócz walorów czysto komfortowych przypisuje im się też właściwości lecznicze np. w leczeniu reumatyzmu, problemów z bolącym kręgosłupem itp.
Ciekawa jestem zatem jak jest z ubrankami? Jak się pierze takie cuda i czy nie uczulają? Gdzie w ogóle można je kupić? |
|
#3
|
||||
|
||||
|
Natrafiłam w sklepie orlinkowo.com, ale też na ekobaby.pl widzę, a i gdzie indziej pewnie można kupić. Aż dziw, że wcześniej tego nie przyuważyłam
Urokliwe bardzo, coś czuję że taką koszulkę z długim kupię młodej do spania ![]() Piszą, że można prać ręcznie bądź w pralce nastawionej na program "wełna", w max. 40 stopniach, w płynie do wełny.
__________________
|
|
#4
|
||||
|
||||
|
Ja chyba bym podeszła do tych ciuchów z hmmm delikatnie mówiąc: wielką dozą ostrożności.
Raczej nie spróbuje bo 1. cena, 2. Młody ma niesłychaną alergie na prawie wszystko+ AZS, =duże prawdopodobieństwo wyrzuconych w błoto pieniędzy. Jak będę u naszego dermatologa to się podpytam czy to uczula. |
|
#5
|
||||
|
||||
|
Piszą, w odniesieniu do pościeli, że nie rozwijają się w niej roztocza, przez co jest dobra dla alergików na nie uczulonych. Inna sprawa to uczulenie na samą wełnę, rzecz jasna. No i fakt że dzieci z AZS mogą w ogóle na wełnę gorzej reagować.
Moją polar uczula Może niezbyt precyzyjne określenie, ale jak zakładam jej cokolwiek polarowego to ma jak od linijki "odcięte" czerwone miejsce, jak przy alergii kontaktowej.Kaszlała mi też raz jak ją położyłam na poduszce pierzastej - nie wiem czy od pierza, czy od roztoczy.
__________________
|
|
#6
|
||||
|
||||
|
Mam buty-kozaki które od wewnętrzej strony są w całości zrobione z wałny merynosów, najwygodniejsze buty w jakich do tej pory chodziłam. Faktycznie grzeją zimą, ale nie przegrzewają, chodziłam w nich w ciepłe dni , tak dla ciekawości i żadnego pocenia się stóp, nie odczuwało się zadnego grzania. Naprawdę rewelacja, fakt cena ale mnie już stopa nie rośnie na szczęście
![]() Widuję czasem dziewczyny w upalne dni w tych butach jak popylają po mieście ![]() |
|
#7
|
||||
|
||||
|
AAAA też widziałam dziewczyny ganiające teraz po mieście w kozakach, szczerze to myślałam, że coś mają z głową albo jakaś nowa moda nastała i w japonkach chodzić będziemy w zimę. A to buty z wełną... o ja nieoświecona.
|
|
#8
|
||||
|
||||
|
A moja Królewna w wózku leży sobie na futerku z owcy i żaden upał jej nie straszny, a pamiętam jak synek się pocił w wózku nawet kiedy miał podłożoną pieluszkę tetrową. takie futro sprawdza się też latem w fotelikach samochodowych.
|
|
#9
|
|||
|
|||
|
Swego czasu miałam do czynienia z merynosem i musze przyznac,że jakościowo jest to bardzo dobry materiał. Przede wszystkim miękki i wygodny. Co do butów z merynosu,to sprawdzają sie szczególnie kozaczki na zimę,sa bardzo ciepłe w środku,latem natomiast do niczego się nie przydadzą.
Podobnie jest z pościelą. Co prawda cenowo kosztuje dosyc drogo,ale moim zdaniem warto,bo poniekąd kupujemy jakosc. |