Przygoda z karmieniem naturalnym skończona prawie 3 lata temu. Karmiłam 11 miesięcy na żądanie, a do 1,5 roku tylko w dzień. W nocy już byłam bliska obłędu bo dzidziuś mi się budził zbyt często. A smoczkom powiedzieliśmy nie. I wiele wkładek zostało przetestowanych na zasadzie - "tych nie ma w sklepie, więc wezmę inne, a te były nie najlepsze, poszukam więc kolejnych..." Dopóki używałam jednorazowych, było ciężko. Czasami nie przetrwały pół godziny. I były jak mokra szmatka, ubranie oczywiście zmoczone. W końcu chyba przeglądając fora internetowe trafiłam na informacje o wkładkach wielorazowych. Czym prędzej zamówiła. Komplet 4 wkładek z woreczkiem do prania. I od tego momentu problem mokrych bluzek zniknął. Wkładki były ładne, od wewnątrz gładkie bawełniane, od zewnątrz delikatna koronka. Odznaczały się tylko pod gładkimi stanikami ale niezbyt widocznie. Wytrzymywały cały dzień, wieczorem wrzucałam do pralki z ubrankami dziecka lub po prostu prałam ręcznie mydłem bambino. Wysychały błyskawicznie i rano były gotowe. Wreszcie można było pokazać się ludziom bez ryzyka kłopotliwych pytań o wilgoć z przodu ubrania:) 2 pary wystarczyły na rok. Rozważałam kupienie następnych dwóch ale schły tak szybko, że wystarczyły. Prane codziennie. Po odstawieniu dziecka od piersi oczywiście widoczne ślady zużycia od wewnętrznej strony, i lżejsze z zewnątrz. Ale ogólnie super przy tak intensywnej eksploatacji.
Zalety
Możliwość i łatwość prania Błyskawiczne wysychanie Trwałość Estetyka Świetnie spełniały swoją rolę
Wady
Może tylko ta koronka lekko przebijająca przy gładkich stanikach