Porcja owoców zaklętych w tubce jest świetnym rozwiązaniem dla mam troszkę starszych dzieci, bynajmniej mój 13 m-czny syn nie do końca radził sobie z tubką, tzn. szło mu nieźle dopóki nie nabierał ochoty na przyciskanie, bo wtedy zawsze większa cześć tubki trafiała wyciśnięta na ubranie. Jednak jest to fajne rozwiązanie chociażby na spacerze gdzie łatwo i higienicznie można maluchowi porcję owoców podać, w przypadku owoców w słoiczku wymaga to dużo więcej zachodu ;) Tubki są niewielkie, smaczne i poręczne, mieszczą się w kieszonce wózka, więc zawsze można je mieć pod ręką, mój synek bardzo lubi owoce południowe, mnie smak nie odpowiada, ale to nie dla mnie, więc cieszę się, że dla niego jest smaczne i męczenie tubki sprawia mu tyle radości. Niestety ze względu na wysoką cenę nie frutapura nie jest podawana małemu tak często jak bym chciała