Kaszke kupiliśmy i podawaliśmy gdy dziecko było jeszcze na piersi i w nocy wybudzało się na jedno karmiątko. Nie ukrywając miałam nadzieję ze nasyci dziecko i pozwoli mu spać i spać, by ja także mogłam spać :). Niestety tak nie było. Kompozycja zbytnio nie przypadła do gustu i próbowaliśmy jeszcze ja ratować przez tarte jabłko albo coś z owocowego słoiczka.