Od wielu już lat borykam się z trądzikiem,zwłaszcza w okolicach twarzy i pleców.Jedyne skuteczne na tę przypadłość lekarstwo to pigułki antykoncepcyjne.Używałam je wiele lat z przerwami i np. po urodzeniu córeczki przestałam je brać i trądzik powrócił (a właściwie powrócił już w ciąży).W każdym razie parę razy brałam pigułki i odkładałam.I zawsze gdy odkładałam pigułki trądzik powracał.Gdzieś tak 3 lata temu trafiłam do dermatologa,gdyż zbliżało się lato i trzeba było doprowadzić skórę do porządku.I zaczęło się dość długie leczenie.Najpierw Differin,potem na zmianę Clindacne i AcneDerm, a na końcu właśnie Aknemycin.Wydaje mi się,że z tych wszystkich leków po Aknemycinie widziałam największe i najszybsze efekty.Trądzik całkowicie zniknął i to na dość długo.Uwielbiam zapach tej maści,pachnie olejkiem zapachowym (perfume oil gardenia).Maść oparta jest na erytromycynie,widać ten konkretnie antybiotyk działa na bakterie,które bytują w mojej skórze.Potem ilekroć pojawiały się jakieś krosty smarowałam kilka razy maścią i po krostkach (zarówno ropnych jak i czerwonych) nie było śladu.Jedyne co niektórym może przeszkadzać to to,że maść jest emulsyjna,jest bardzo tłusta,twarz się świeci po posmarowaniu maścią i jest taka lekko biaława.Ale to nie problem,bo przecież można maść używać na noc a na dzień jakiś inny specyfik.Maść jest megawydajna,wystarczy ociupinka na opuszek palca,by posmarować całą twarz.I cena też nie jest wygórowana - ok.25 zł.z 25 gram.Polecam.