Używałam tej lampki latem, ale także i później, po to by nie panowały zupełne ciemności w pokoju dziecka. Mam wersję niebieską lampki, bez włącznika (on -off), który widnieje na zdjęciu. Światło daje przyjemne- dzięki matowej, plastikowej szybce. Światło faktycznie zapala się automatycznie za pomocą czujnika światła - włącza się nawet w ciągu dnia, kiedy jest bardzo pochmurno lub kiedy podłączymy ją do gniazdka w ciemnym kącie pokoju. Po włożeniu lampki do kontaktu lub jej wyciągnięciu przez chwilę można usłyszeć specyficzny "wiiizg" świadczący o uruchomieniu (bądź wyłączeniu) ultradźwięków odstraszających komary. I faktycznie działa! W pokoju (18m2) nie było ani jednego komara, a spaliśmy przy otwartych oknach. Ani razu maluszek nie był pogryziony przez te krwiopijne bestie. Jestem świadoma, że skuteczność działania ultradźwięków jest ograniczona i do innych pomieszczeń trzeba by zastosować kolejne lampki, przez co zwiększają się koszty zakupu jak i czerpania prądu. Można trafić ją po korzystnej cenie na aukcjach internetowych, w sklepach raczej trudno dostępna.
Zalety
- przyjemne, matowe światło (uzyskane dzięki matowej szybce) - faktycznie nie było ani jednego komara w pokoju -światło zapala się automatycznie za pomocą czujnika światła - mała, lekka i poręczna można zabrać ją ze sobą na wyjazd
Wady
- światło włącza się nawet w ciągu dnia, kiedy jest bardzo pochmurno lub kiedy podłączymy ją do gniazdka w ciemnym kącie pokoju - aby odstraszało komary musi być włączone cały czas - ograniczony obszar działania, do każdego pomieszczenia trzeba by kupić kolejną lampkę z funkcją odstraszania komarów - w zależności od sposobu zamontowania gniazdka elektrycznego lampka może być przekrzywiona, ale nie przeszkadza to w prawidłowym funkcjonowaniu -działa jedynie na sferę wizualną