W wyprawce mojego dziecka znalazły się oczywiście i te nożyczki, niby najbezpieczniejsze dla dziecka.
Jak je kupowałam jakoś nie wydawały mi się duże czy coś takiego. wtedy bardzo mi się podobały bo były wyprofilowane i miały zaokrąglony czubek więc na pewno nie skrzywdzę nimi mojego dziecka.
Jednak kiedy zabrałam się za obcinanie nimi paznokci u mojej tygodniowej córeczki byłam w szoku.
Po pierwsze dlaczego te nożyczki są takie duże? i dlaczego nie zauważyłam tego wcześniej? rączka dziecka przecież jest taka malutka (mógłby ktoś powiedzieć że miałam małe dziecko więc napiszę iż córka przy porodzie ważyła 4220)
Po drugie czemu ostrza są takie grube, że właściwie paznokcia dopiero 4-5 mm można obciąć a właściwie skrócić do 2 mm, a nie obciąć. Poza tym obcinając paznokcie jakoś dziwnie zasłaniałam je sobie tymi nożyczkami.
Nożyczki poszły w kąt na jakiś czas czekałam żeby do nich córka dorosła ale dziś ma prawie dwa lata i jakoś jeszcze nie dorosła i chyba nigdy nie dorośnie bo one się po prostu nie nadają do obcinania paznokci.