Śliniak to śliniak, nie ma co dorabiać żadnej ideologii na wyrost. Ma określoną rolę i tyle. Dla mnie wiązanie nie jest problemem, bo te na rzep już "przerabiałam". Po kilku praniach rzep się zmechacił i nie chwytał. No trudno żeby śliniaka nie prać...więc poszedł w kosz. Śliniaki Canpol są tanie i estetycznie wykonane, mają ładne wzornictwo. Można prać w 60 st, ja nawet raz czy dwa uprałam w 90 bo przegapiłam i się "załapały" na gorącą kąpiel z pościelą....i nic im się nie stało. Nie zbiegły się i nie "zgubiły" folii z tyłu w zetknięciu z gorącą wodą. A tak niestety miało miejsce w przypadku śliniaka Mothercare, które kiedyś nabyłam.