U nas średnio się sprawdził. Zacznę od tego, że zanim zdążyłam posmarować małemu dziąsło, on zjadł mi żel z palca, więc niewiele zostało. Sądzę, że żel jednak tak czy inaczej pewnie spełnia swoje zadanie, bo gdy posmarowałam swoje dziąsła, czułam mrowienie, a na delikatnych dziecięcych dziąsłach, odczucie to pewnie będzie większe. Cena zdecydowanie za wysoka, tubka niewielka, ale wystarczająca. Nie zużyliśmy naszej, ząbkowanie przetrwaliśmy, ale w apteczce dla spokoju można mieć.
Zalety
myślę, że jest skuteczny, o ile całość wyląduje na dziąśle, a nie zostanie zjedzone:)