Ślimaczek solidny (przeżył mnóstwo rzutów i upadków a jedynie się porysował) i kolorowy, ale raczej nie dla sześciomiesięcznego dziecka. Mój synek zainteresował się nim dopiero jak miał około 12m. Najbardziej podobało mu się używanie klocków jako małych bączków (świetne wyważenie, potrafią się długo kręcić) oraz burzenie wierzy budowanej przeze mnie. Jako sorter używany był tylko w momencie sprzątania klocków i tylko przy mojej wielkiej zachęcie bo dużo łatwiejsze było wrzucanie klocków przy otwartej klapie... Muzyczka, która wydobywała się ze ślimaka przy najlżejszym dotknięciu była denerwująca więc baterie poszły w odstawkę. Ogólnie zabawka jest fajna i ma wiele zastosowań.
Zalety
- trwałość - ilość elementów - różnorodność zastosowania