tak naprawdę miałam ogromną ochotę zakupić skoczka dla mojego dziecka. Czekałam kiedy tylko zacznie prosto trzymać główkę. W między czasie mieliśmy wizytę u ortopedy i tak od słowa do słowa dowiedzieliśmy się, że pod żadnym pozorem nie kupować tego rodzaju rozrywki dla dziecka. Do roku czasu dziecko ma bardzo słaby szkielet podatny na odkształcenia. Odradzono nam chodziki, pchacze i skoczki. Od kiedy jest boom na te zabawki coraz więcej małych dzieci ma skoliozę- wg tej lekarz. Nie wiem ja Wy, ale ja wolę tej doktor wierzyć