Ktoś kiedyś napisał na banglowym forum, że w pewnym wieku nie ma co się pokazywać w piaskownicy bez co najmniej kilku pet szopów ;) . Tak trochę z przymrużeniem oka potraktowałam to stwierdzenie i w błogiej nieświadomości żyłam do momentu, gdy córka zaczęła mieć kontakt z dziećmi przedszkolnymi. No i się zaczęło.
Dzieci jak to dzieci, przynależność do jakiejś grupy rówieśniczej to dla nich bardzo istotna sprawa. Tak się składa, że w subkulturze dziewczynkowo-przedszkolnej figurki Littlest Pet Shop są szalenie popularne i stanowią ideę, która stanowi element wspólny grupy i nic się na to nie poradzi.
Littlest Pet Shop to niewielkie figurki zwierzątek. Zwierzątka są przedstawione w sposób karykaturalny, mają wielkie, lekko gibające się główki i ogromne, rozpłynięte oczy skierowane do góry, co ma zapewne na celu obudzenie w dziecku troski i chęci opieki. Są bardzo specyficzne z wyglądu i mogą budzić skrajne emocje, chociaż mi się, szczerze mówiąc, zupełnie podobają. Są takie estetyczne, schludne, a że infantylne - nie koniec świata ;)
Figurek jest cała mnogość i co rusz wychodzą nowe, dziecko może sobie znaleźć dokładnie takiego zwierzaka, jakiego chce, np. kotka podobnego do domowego mruczka czy lisa o którym czyta co wieczór w ulubionej bajce.
No i tyle zalet. Teraz o wadach.
Pet szopy są nieprzyzwoicie drogie. Za sztukę płaci się ~14zł, ale są też pet szopy z kartkami i inne wynalazki, jeszcze droższe. W dwu- i innych wielopakach wcale wiele okazyjniej nie wychodzi. Czasem w marketach można natrafić na promocje. Ale tak czy siak - trzecią część ceny są warte, i tyle.
Figurki są stworzone zapewne w celach kolekcjonerskich, bo w zabawie dość szybko się niszczą. Są wykonane z gumy pokrytej jakimś pigmentem, po jednej zabawie na podwórku (bez szaleństw, po prostu beton jest nieco bardziej szorstki, niż puchaty dywan) pigment z figurek miejscowo (uszka, nosek i inne wystające elementy) się poździerał ukazując jednobarwną gumę.
Ponadto w gumę, z której wykonane są figurki, bardzo łatwo wnikają tusze z flamastrów - figurki są nie do odratowania.
Córka figurkami bawi się bardzo ładnie, szczególnie gdy towarzyszą jej rówieśnicy - najbardziej podoba mi się zabawa w odgrywanie scenek.
Zalety
Schludne, estetyczne, Moim zdaniem ładne, Ogromny wybór, Dzieciaki je uwielbiają!
|
Wady
CENA! Podczas (spokojnej) zabawy np. na betonowej nawierzchni pigment bardzo łatwo się zdrapuje, Pomalowane pisakami są nie do odratowania - tusz wnika w gumę.
|