Kupiłam go niedawno. Wcześniej byłam wierna Rimmel 25 hours . No ale jakoś skusiłam się na markę Maybelline, chociaż po ostatnim podkładzie tej firmy miałam złe zdanie.Najpierw cena : ta niestety wysoka bo prawie 40 zł a to dla mnie za dużo.
Podkład bardzo łatwo wyciska się z tubki . Nie leci go za dużo , nie skapuje gdy się nim smaruję. Trzeba trochę przycisnąć , aby wyleciało , co zaliczam na plus.
Miłym zaskoczeniem było,że wystarczy bardzo cienka warstewka by podkład rozprowadził się na dużej powierzchni , co w przypadku rimmel było niemożliwe,bo tu była BARDZO gruba warstwa. Podkładu praktycznie nie widać. Idealnie dopasowuje się do skóry. Nie jest on mocno kryjący a jedynie kryjący,co dla mojej cery jest w sam raz. Dobrze maskuje cienie pod oczami i przebarwienia skórne. I pozostaje matowy przez cały dzień !
Tak właśnie tak. Jestem zaskoczona, bo gdy pod wieczór zajrzałam w lustro , strefa T nic a nic się nie świeciła , jak w poprzednim ww podkładzie. Skóra nadal matowa i wyglądająca świeżo (zaznaczę,że używam jeszcze pudru ,ale z tańszej półki)
Zalety
długo wytrzymuje wystarczy cienka warstwa by rozprowadzić podkład pozostawia świeży wygląd matuje cały dzień
|
Wady
CENA
|