Wcześniej używałam do karmienia malucha mleczka Nan 1, 2 i 3 wiec naturalną koleją rzeczy przeszłyśmy na nestle juniora. Postanowiłam zacząć od tego z puszki, z dobroczynnymi probiotykami, żeby w razie trudności z brzuszkiem pomogły one. Zdziwiłam się bardzo, że nestle junior bifidus nie można znaleźć w dużych, 800 gramowych puszkach. Mała puszka jest droga (około 25 zł) i starcza na bardzo krótko. Jest to duży minus, ponieważ dziecko po roku już pije około pół litra mleczka dziennie, a puszka starcza na przygotowanie 12 porcji mleka (tak podaje producent na opakowaniu) co równa się sześciu dniom. Do samego mleczka nie mam zastrzeżeń- ma dobry smak, moja córeczka bardzo je lubi. Są w nim wszystkie witaminy i składniki mineralne jakie roczniak potrzebuje, plus bakterie probiotyczne. Puszka jest bardzo wygodna w użytkowaniu, mleczko łatwo się dozuje oraz ma się pewność, że jest szczelnie zamknięte, co nie zawsze jest możliwe przy kartonikach. Niestety ze względu na ową cenę, po kilku puszkach przeszliśmy na juniora w kartoniku.
Zalety
zawiera wszystkie ważne składniki dobroczynne probiotyki smaczne łatwo się dozuje szczelne zamknięcie