Kaszkę wypróbowałam tylko i wylącznie dlatego, że dostałam jej małą próbkę do domu. Sama bym jej z pewnością nie kupiła, bo jest niesamowicie droga, jak na coś, co dziecko miałoby jeść codziennie. Pierwsze co przyszło mi do głowy po otwarciu opakowania, to myśl, ze mój synek tego nie zje za żadne skarby. Najzwyczajniej w świecie cuchniało. Postanowiłam jednak spórbować i przygotowałam kaszkę według przepisu, dodałam owoc, by poprawić trochę smak i podałam synkowi. O dziwo, jemu smakowało bardzo. Kiedy porcja się skończyła, to był bardzo niezadowolony. Ale cóż z tego, jak cena powala i nie mozemy sobie pozwolić na kupowanie jej na codzień.