Dora to ukochana "bajka" mojej córki.
Jest to nauka angielskiego dla najmniejszych dzieci, chociaż na razie nie widzę wielkich efektów "edukacyjnych" to jednak wiem, że jak jest 8:00 rano to Jagoda siedzi i ogląda Dorę.
Mamy trzech głównych bohaterów, na oko 7 letnia dziewczynka - Dora, jej przyjaciel - małpka - Butek i Lis Rabuś.
Dora i Butek w każdym odcinku muszą dotrzeć w pewne miejsce pokonując trzy przeszkody, oczywiście za każdym razem inne. Las, rzeka, mostek, wzgórze, skała, brama itd. Każda z tych przeszkód nazywana jest po angielsku, dodatkowo w każdym odcinku jest coś do przeliczenia po angielsku (tu widzę postęp, Jagoda liczy do 6 po angielsku ;) ). Lis Rabuś to element "grozy" - za każdym razem próbuje podkraść coś Dorze i Butkowi.
Bajka jest fajna, bo wprowadza element interakcji - Dora zwraca się cały czas bezpośrednio do widza, skłaniając go do mówienia, pokazywania a nawet do gimnastyki (skoki, podnoszenie rąk, biegi itp).
Bajka ma ogromną zaletę - mimo, że prosta to nie jest głupia, jak wiele bajek. Ma w sobie element edukacji, co jednak nie jest najważniejsze. Wiem, że moje dziecko po obejrzeniu Dory nie jest ogłupione i zmanipulowane. Poza tym często rozmawia do Dorze, na spacerach szukamy nory Lisa Rabusia, a nawet pokonujemy przeszkody podobne jak Dora. Polecam gorąco!
Zalety
edukacja poprzez niebanalną zabawę mili bohaterowie
|
Wady
|