Mój synek, przez pół roku karmiony tylko piersią, po kolei eliminował kupowane przeze mnie butelki. Najpierw avent, później tommee tipiee (choc niby kształtem przypomina pierś). Ta tradycyjna, szklana butelka, z silikonowym smoczkiem, okazała się strzałem w 10. Synek od razu, bez protestów zaczął z niej pić. Dlatego polecam. Nie odrapuje się, w przeciwieństwie do plastikowych. Ma swoje wady: jest ciężka i przy wyparzaniu mocno sie nagrzewa, ale jako jedyna jest akceptowana przez moja pociechę. Poza tym Nuk ma w swej ofercie 3 rozmiary smoczków: do płynów, mleka modyfikowanego i papek. To dobre rozwiązanie.