Krople skombinowałam jak Mały cierpiał na kolki. Miałam te oryginalne przywiezione z Niemiec. Stosowałam doraźnie. Widocznie pomagały dziecku i powodowały ulgę i uspokojenie. Rzadko je podawałam, bo nie chciałam przyzwyczajać Malca do specyfików. Na szczęście kolki wreszcie około 3go miesiąca przeszły i już możemy zapomnieć ;) Jeśli macie możliwość załatwienia sobie tych kropelek w dobrej cenie, to warto spróbować. Tylko należy pamiętać że sprzedawcy windują bardzo ceny, lepiej poprosić kogoś znajomego o przysłanie.
Zalety
j.w.
Wady
- niedostępne w Polsce, - sprzedawane z dużą przebitką.