Moje dziecko ma problem z alergią skórną - kontaktową. Uczulają ją kosmetyki, proszki do prania, a nawet niektóre ubranka. Do tej pory używałam Loveli - nie uczulała, i więcej mi do szczęścia nie było potrzeba.
Lovela jest niestety stosunkowo drogim proszkiem, szczególnie że musiałam w niej prać wszystko, także swoje ciuchy (w przeciwnym wypadku córka dostawała rumienia i wysypki od samego przytulania się do mnie), więc gdy skończyła 2,5 roku pomyślałam, że przetestuję ten E Sensitive.
I jestem z niego bardzo zadowolona.
Cena zupełnie OK. Dobrze rozpuszcza się, nie oblepia za bardzo komory na proszek. Fajnie się pieni.
Największa różnica między Lovelą a E Sensitive to zdolność do spierania plam. Lovela niezbyt rewelacyjnie spierała plamy (fakt, zawsze sypałam jej mniej niż trzeba, ale E Sensitive też sypię mniej niż zalecają na opakowaniu, a spiera o niebo lepiej). Poza tym po wielumiesięcznym stosowaniu Loveli jasne ubrania oraz bielizna szarzały - E Sensitive podopierał je do białości. Oczy mi wyszły z orbit, gdy zobaczyłam swój "po-domowy" stanik, od dawna spisany na straty, bialutki jak za nowości.
Proszek córki nie uczula. Uff...
Córka ma 2,5 roku, nie wiem jak proszek by się sprawdził i młodszego dziecka, ale nam bardzo przypadł do gustu - WARTO SPRÓBOWAĆ.
Zalety
Nie uczula! A córkę proszki często uczulają. Dopiera o niebo lepiej niż Lovela, Wybielił zszarzałą bieliznę, Ładnie się rozpuszcza i pieni, Cena rozsądna.
|
Wady
|