To swobodna wariacja na temat znanej nam wszystkim Ulicy Sezamkowej. Brakuje wielu bohaterów, gdyż bajka skupia się na Bercie, Ernim, Groverze, tej dziewczynce z niebieskimi włosami no i czasem występuje też ukochany mojej córki - Elmo, Oskar mieszkający w śmietniku i inni.
Program jest dosyć długi, składa się z kilku części. Zawsze jest jakaś gra zaproponowana przez Berta i Erniego. Świetna interakcja między tymi dwoma bohaterami powoduje, że i dorosły ma się z czego śmiać! Można pograć na komputerze w fajne gierki np. dopasowywanie skarpetek pod względem kolorów i wzorków - co niestety sprawia, że dziecko od razu podlatuje do telewizora i próbuje pokazywać razem z Bertem. Nic nie daje wtedy gderanie "odejdź od telewizora, popsujesz wzrok".
Bohaterowie uczą dzieci krótkich piosenek, naprawdę krótkich, z dopowiadanymi słówkami, klaskaniem itd.
Edukacja - też jest i to w fajnej formie - takiej emocjonalno - abstrakcyjnej. Dzieci mogą się łatwo nauczyć co to znaczy, że coś jest pod czymś, nad czymś, obok siebie itp, różnice między dużym a małym itd itd.
Są też krótkie felietony z prawdziwymi maluchami w roli głównej - pokazują jak się bawią i żyją dzieciaki w różnych częściach świata - tu prym wiedzie Grover.
Wszystko okraszone fajną muzyczką, zresztą tematy muzyczne też się często pojawiają, był odcinek o instrumentach, o orkiestrze, o dyrygencie (dzieciaki przed telewizorem mogą wtedy dyrygować razem z dyrygentem).
A wszystko to trwa ok. 25 minut, czyli nie za długo, nie za krótko.
Najbardziej cenię w Sezamkach (podobnie jak w muppetach ;)) niebanalny humor. Świetne dowcipy, niedopowiedzenia, czasem wręcz purnonsensy. To naprawdę inteligentna bajka, którą polecam dzieciakom.
Zalety
bardzo fajna miło "podana" edukacja różnorodność poruszanych tematów świetni bohaterowie!
|
Wady
|