Chyba każda mama przeżywała coś, co można nazwać "kryzysem macierzyńskim". Takie uczucie przytłoczenia: kiedy dziecko daje do wiwatu, kiedy wieje nudą, kiedy wszystko nas przerasta i chcielibyśmy na chwile uciec jak najdalej. W takich właśnie chwilach sięgam po książkę "Mama ma etat w domu".
Książkę tę kupiłam sobie właśnie w celach "terapeutycznych" i pocieszających. Jest po prostu PRZEPEŁNIONA tym, czego mama w chwili zwątpienia nie widzi: licznymi zaletami przebywania z dzieckiem :) Ale jednocześnie nie jest to książka bezkrytycznie idealizująca życie "mamy na etacie w domu". O codziennych kłopotach i chwilach zwątpienia też można przeczytać - a to pokrzepia :) Uświadamia, że nie jest się odosobnionym ze swoimi problemami.
Nie jest to książka o mamach idealnych, tylko o prawdziwych mamach. Nie lubię książek o idealnych mamach (i idealnych dzieciach) :) Książka jest BARDZO mocno osadzona w polskich realiach i tradycjach - dla mnie to plus. Są opisy polskich czasopism dla mam i dla dzieci, propozycje wycieczek po Polsce, propozycje polskiej literatury dziecięcej, gier (dostępnych w Polsce) w jakie można grać z dzieckiem, opisy wykonania rozmaitych strojów na bale karnawałowe, propozycje zabaw z dzieckiem, wypis leków które powinny się znaleźć w apteczce (polskie nazwy), organizowanie dziecku atrakcji w czasie dnia, przepisy na potrawy do wykonania z dzieckiem, wskazówki jak wykonać kronikę rodzinną, opisy zabaw kształtujących odpowiedzialność, budujących więzi rodzinne. Można przeczytać jak się zrelaksować po stresującym dniu, jak zaangażować tatę w zabawę z dzieckiem (konkretne propozycje zabaw), jak modlić się z dzieckiem - i wiele wiele innych porad. Wszystko okraszone treścią, którą czytając aż robi się cieplej na sercu.
Treści jest mnóstwo, książeczka nie za gruba. Nie jest to na pewno typowy poradnik roztrzaskujący każdy temat na czynniki pierwsze. Mi się to kojarzy z opowiadaniem kobiety, doświadczonej matki, spełnionej w domu, mającej do tego sporo fajnych pomysłów na spędzenie dnia :)
Na pewno nie jest to książka dla każdego. Myślę, że w mamach stawiających na karierę może wręcz budzić agresję, bo jest (nie można tego ukrywać) dość stronnicza :) To pozycja dla mam, które preferują raczej tradycyjny styl życia, które chociaż przez pewien czas chcą przebywać z dzieckiem, na etacie w domu. Takim osobom ta książka po prostu da "powera" i utwierdzi w przekonaniu, że to jest dobre, a samo wychowywanie dziecka to nie tylko poważne wyzwanie, odpowiedzialność, ale także superaśna, twórcza zabawa.
Daję maksymalną ocenę za ciepło, niezawodność w pocieszaniu i poruszaną tematykę - codzienne problemy polskiej mamy na etacie w domu.
Zalety
Ciepła i pokrzepiająca, Osadzona mocno w polskich realiach, Mnóstwo pomysłów, Oryginalna tematyka jak na dzisiejsze czasy ;)
|
Wady
|