Na gwiazdosprytki trafiłam przypadkiem i zakupiłam je w celu wypróbowania na sobie i dzieciach. Myślałam naiwnie, że będą w postaci gwiazdek;) ale nie są, są takie owalne i wielkości około 7-8 mm, jak ktoś kupował Tran Mollersa w kapsułkach truskawkowych, to te są takie same. Smak mają pomaranczowy i to tylko jedna roznica, tak w ogole to zaczynam podejrzewac, że to jedna fabryka;), Tym bardziej ze cena podobna.
Moje starsze dziecko za nimi jednak nie przepada, to znaczy robi taki numer, ze wysysa środek i zjada a osłłone wyrzuca i nie jestem w stanie go przekonac, ze jest jadalna. Nie wiecie moze jak to jest? Czy ja tez trzeba zjadac czy mozna sobie wypluc, polykajac tylko zawartosc tej kapsułki?
Ja mysle, ze zawartosc jest wazna i niech tam sobie pluje. Poza tym jestem zadowolona z zakupu, ale cena jest wysoka, 35 zł za opakowanie.
Dzieci sa po nich bardzo energetyczne i niezwykle ciekawskie, oraz zdrowe.