Gdy mąż kupował dla siebie JAQ3, trochę sobie z niego żartowałam - po co mu taki kloc, który się z ledwością mierzy w kieszeni. To były czasy, w których czym telefon był mniejszy, tym droższy i bardziej burżujski, a tu chłop przynosi do domu taką cegłówkę.
Wielkość telefonu szybko się obyła, za to zalety zostały. Podobało mi się. W napływie zajawki sprawiłam sobie PDA, by mieć namiastkę tej funkcjonalności ;) To było dopiero niewygodne rozwiązanie: w torebce telefon i palmtop. W porównaniu do tego zestawu i-mate JAQ3 był zupełnie kompaktowym rozwiązaniem ;) Tak więc z przyjemnością przejęłam ten telefon, gdy mąż zmienił go na HTC Blue Angel.
Trzeba zauważyć, że telefon ten to staroć, można go kupić na allegro za 150zł. No i teraz w odniesieniu do tej ceny omówmy zalety ;)
Telefon jest bardzo porządny, zaliczał "glebę" chyba z milion razy, i nic. Córka (niespełna 3-latka) też intensywnie nim obraca - nie jest to droga maszyneria, więc nikt się z nim nie cacka. Dziecioodporność to ogromna zaleta z punktu widzenia mamy.
Bardzo przydatną cechą jest WiFi. Mamy w domu internet bezprzewodowy - mogę sobie np. usiąść na ławce przed blokiem, ze śpiącym dzieckiem w wózku, i przeglądać strony, bez dodatkowych kosztów, pakietów itd.. GPRS też oczywiście jest, jakby ktoś potrzebował. No szybkość ładowania stron oszałamiająca nie jest, ale spokojnie da się korzystać. Bardziej dokuczliwy jest mały ekran, przez co trochę ciężko się je przegląda.
Lubię też klawiaturę QWERTY, bardzo porządną, jestem jakby nie patrzeć trzecim właścicielem telefonu, a nic, nawet w najmniejszym stopniu nie jest zdrapane. Fajnie się z niej korzysta, szczególnie przy wysyłaniu maili. W ogóle telefon nie jest odrapany, a ani ja, ani mąż, nie używaliśmy żadnych pokrowców. Wrzucam luzem do torebki czy plecaka.
Na moim telefonie mam wgrany Windows Mobile 6.1 (firmowo był 5.0). Ogromną zaletą telefonów pracujących pod systemem operacyjnym jest duża ilość oprogramowania, które sobie można dowolnie instalować, podobnie jak na zwykłym komputerze. Potrzebuję Office'a - wgrywam Office Mobile. Potrzebuję przejrzeć plik pdf - instaluję Xpdf. Podobnie inne aplikacje: sławna Automapa (telefonu można też używać jako nawigacji samochodowej - trzeba dokupić GPS na bluetootha), Skype'a, TCPNP (uniwersalny, bardzo fajny player) no wszystko jest :) Nawet gry, można sobie zainstalować Quake'a, Doom'a...
Telefon ma aparat i kamerę, coś tam sobie uwiecznić można, jak trzeba, a nie ma lepszego sprzętu pod ręką. Jak na taki staroć, to długo trzyma bateria (cały czas mam tę oryginalną). Oczywiście jak się odpali WiFi, to krócej.
Kurcze, dużo by jeszcze pisać, wykorzystuję go na tak wiele sposobów, że aż trudno myśli zebrać :) O, touchscreen + rysik. Uwielbiam. A jeszcze bardziej uwielbia go córka - telefon służy jej za znikopis, notes, mini-konsola do gier (Bubble Braker :D ). Idealny w czasie podróży, tym bardziej że tak czy siak telefon bierze się ze sobą - i nie zajmuje niepotrzebnie miejsca.
Uwielbiam i-mate'a JAQ3, tak bardzo, że nie chcę innego, choćby mi chłop chciał kupić HTC HD2, to bym się nie skusiła. Nie jest to szczyt techniki, ale zaspokaja moje potrzeby w 100%: niezwykle użyteczny, praktyczny, funkcjonalny, wytrzymały jak skała i do tego tani jak barszcz - nawet jak dziecko utopi w nocniku, to 150zł to nie taka znów tragedia.
Daję 5 gwiazdek, za znakomity stosunek jakości i możliwości do ceny. Ja wiem, że HTC Leo może więcej, ale HTC Leo kosztuje 1900zł, a nie 150zł.
Zalety
Kocham go :D Wytrzymały jak skała, znosi upadki i brak pokrowca bez najmniejszego szwanku, Tani (150zł), Pracuje pod systemem operacyjnym Windows Mobile (co stwarza nieograniczone możliwości - patrz recenzja), WiFi (w domu, większości restauracji, w rynku, na hot spotach - swobodny dostęp do internetu), Klawiatura QWERTY (świetnej jakości), Dziecięcy umilacz podróży (zamiast znikopisu, notesu, mini-konsoli do gier, od biedy nawet filmy można oglądać, ale trochę słaby procek), Ma wszystko, czego potrzebuję.
|
Wady
Nie każdy jest w stanie zaakceptować jego rozmiar.
|