Fotelik kupiłam bo wydawało mi się że posiadając pasujące kółka będzie to bardzo funkcjonalne i wygodne- Nieprawda!!! Wolałam ciągnąc ze sobą cały wózek niż wpinać i wypinać ten fotelik z pasów w samochodzie- Koszmar jakiś z tym mocowaniem i to mój główny zarzut do producenta. Pomijam fakt że spacery np po parku z dzieckiem kiszącym się w foteliku samochodowym na kółkach uważam za znęcanie się nad własnym potomkiem- nie po to chciałam kupić przestronną gondole żeby teraz dzieciaka męczyć w foteliku samochodowym.
Zakładałam że system mocowania będzie mi potrzebny tylko na awaryjne wypady samej po szybkie zakupy do marketu- ewentualnie żeby w przychodni (czasem na drugim końcu miasta) nie dźwigać fotelika, lub samego synka na rękach i mieć gdzie upchnąć kurtkę, sweter i akcesoria potrzebne przy dziecku "na wszelki wypadek".
Fotelik oprócz mocno nieprzemyślanego sposobu mocowania ma jeszcze całą masę minusów.
- Nieprzewiewny materiał- okropieństwo
- Kiedy wyjeliśmy wszystkie wypłycające wkładki głowa dziecka śpiącego leciała do przodu- przez co spało ono w mało wygodnej a już napewno w razie wypadku niebezpiecznej pozycji. Fotelik był tak jakby zbyt pionowo-co zauważyłam już w trakcie naszej pierwszej podróży jeszcze z wkładkami- a pasy w samochodzie mamy dość długie
- mimo wielu prób fotelik wydawał mi się mało stabilny tzn latał po zamontowaniu na boki jak się go mocniej szarpnęło.
- Niby nie wymaga adapterów... znaczy to tylko tyle że trzeba wysunąć ze spodu dwie rurki z zaczepami do wózka- wcale nie łatwe- zwłaszcza że- przypominam- w foteliku siedzi dziecko i drze się w niebogłosy zniecierpliwione procedurą wypinania fotelika a druty się zacinają. W drugą stronę kiedy nie złoży się tych "drutów" przed wpinaniem do samochodu to nie zamontujemy fotelika w pasach.
- wypłycające wkładki są niewystarczające dla noworodka- musieliśmy stosować jeszcze pod pupę dodatkową złożoną pieluszkę
- okropne nakładki na pasy niby zabezpieczające przed otarciem skóry zjeżdzają i przesuwają się w trakcie jazdy w efekcie wcale nie chronią szyi i buzi dziecka
- nie posiada testów bo pewnie by ich nie przeszedł
- No i dla mnie koronny argument jest taki- jak synek tylko zachaczył o 9 kg kupiliśmy mu większy fotelik również montowany tyłem do kierunku jazdy i nagle podróże stały się jakby przyjemniejsze- dziecko zaczęło zasypiać po parunastu kilometrach co w poprzednim foteliku następowało po około godzinie jazdy- jednym zdaniem fotelik Millo był dla młodego niewygodny w nowym siada zwsze chętnie i nawet kiedy obudzi się w trakcie jazdy nie ma wrzasków.
Z plusów
+ łatwy w czyszczeniu
+ łatwo się go "rozbiera" do prania
+ ma fajną obrotową rączkę
+ może być też plusem że jednak pasuje do tych kółek
Moja sugestia dla producenta o ile ktoś czta te opinie- opracować bazę montowaną pasami tak aby fotelik tylko wpinać w baze no i poprawić jakość materiałów z którego fotelik jest wykonany, zmienić wkładkę wypłycającą- myślę że nawet kosztem ceny a powinno być ok
Zalety
+ łatwy w czyszczeniu + łatwo się go "rozbiera" do prania + ma fajną obrotową rączkę + może być też plusem że jednak pasuje do tych kółek
|
Wady
oj dużo, dużo, zupełnie nie relatywnie z ceną
|