Kupiliśmy tego konia córce jak miała ok. 14-15 mcy. Zamówliśmy na allegro. Był stosunkowo tani, bo ok. 100 zł z przesyłką ( inne konie potrafiły kosztować od 250 zł wzwyż).
Kierowaliśmy się przede wszystkim jego rozmiarem. Chcieliśmy, żeby nie był duży i aby nie był wysoki, tak by córka mogła samodzielnie na niego wsiąść.
Wysokość między płozami a siedziskiem wynosi 35 cm. Całkowita wysokość konia to ok. 50 cm. Nie było wówczas konia niższego niż ten właśnie. Do tego chcieliśmy, żeby wydawał odgłos rżenia. I to w sumie tyle. Przystępna cena i małe gabaryty, zdecydowały o zakupie.
Koń przyszedł do nas zapakowany jedynie w czarną, przemysłową folię. Wyglądał koszmarnie - jak typowy, tani, chiński badziew. Oczy krzywo poprzyklejane, grzywa i ogon poplątane i rozczochrane. Z brzucha wypadał plastik, w którym chowa się baterie ( poradziliśmy sobie, przewiązując konia dodatkowym sznurkiem). Brakowało też 1 śruby do montażu konia na płozach. Rączki do trzymania mimo max dokręcenia, chyboczą się na wszystkie strony. Gwinty wyrobione, aż strach patrzeć, czy rączka nie wypadnie podczas jazdy.
Absolutnie koń nie nadaje się na prezent - wstyd by mi było go dać.
Podpórki przy płozach OK, ułatwiają wejście na konia. Strzemiona ruchome, bywa tak, że jedno jest maxymalnie na górze, a drugie majda się nad ziemią. Córka nie korzysta z nich w ogóle. Siodło z dermy, śliskie, trzeba je często poprawiać, bo lubi się przesuwać.
Melodie: Rżenie i galop jest OK. W miarę zbliżone do prawdziwych odgłosów wydawanych przez konia. Jest jeszcze opcja 'śpiewania' przez konia piosenki kowbojskiej, niestety nie jest to na moje uszy. Przyciski w uszach dość małe, trzeba je dobrze wyczuć i na szczęście córka jeszcze nie opanowała metody włączania tych wszystkich melodii. Koń do tego rusza jeszcze ogonem i szczęką. Mechanizm chłodzi głośno i w czasie melodii, doskonale go słychać.
Dziś nigdy, przenigdy bym go nie kupiła. Albo poczekałabym, aż córka podrośnie i wybrałabym porządniejszego konia, albo kupiłabym ikeowskiego, drewnianego łosia, z którego córka po prostu zejść nie chciała, jak byliśmy w Ikei.
Byłam świadoma i za tą kwotę nie spodziewałam się rarytasu, ale takiego niedbalstwa to już dawno nie spotkałam. Absolutnie nie polecam, nie wzięłabym nawet za darmo.
Zalety
zbliżone do oryginału odgłosy rżenia, parskania, galopu
|
Wady
niedbalstwo brak śruby w zestawie wyroboone gwinty, rączki chybotliwe nie do przyjęcia skołtunione ogon i grzywa głośny mechanizm ruszania ogonem i mordą bardzo głośne melodie
|