Filly Fairy to małe kucyki sprzedawane zapakowane w nieprzezroczyste torebki, na zasadzie "niespodzianki". Do zebrania jest bodajże 20 kucyków + 1 kucyk specjalny.
Kucyki są stosunkowo niewielkie, wykonane z plastiku pokrytego meszkiem. Mają ładne, wyraźne oczy, kontrastujące z raczej mdłą kolorystycznie "sierścią", i świecące w ciemności gumowe skrzydełka.
Mamy na razie 3 kucyki Filly Fairy, z czego jednemu odpadło skrzydełko tuż po wyjęciu z opakowania (nawet nie zdążyłyśmy dojść do domu). Może trafił nam się felerny egzemplarz, a może po prostu to się zdarza - okaże się gdy powiększymy kolekcję. Do wad zaliczę także odłażenie meszku, którym pokryte są kucyki. No ale z takim meszkiem tak już bywa.
Kucyki są estetyczne i schludnie wykonane. Fakt, szczyt kunsztu zabawkarskiego to to nie jest (m.in. ze względu na odłażące futro), ale też nie rozczarowują jak Chiqui Baby Born. U nas występują zamiast drogich My Little Pony. Są stabilne, dobrze leżą w rączce, w porządku zabawka.
W sklepie Filly Fairy kosztują 12zł i moim zdaniem nie są tyle warte. Nam udało się kupić po 6zł na promocji i uważam, że to jest odpowiednia cena.
Zalety
Ładne i schludnie wykonane, Alternatywa dla drogich My Little Pony, Atrakcyjne szczegóły: meszek, świecące w ciemności, brokatowe skrzydełka, Stabilne i praktyczne w użyciu.
|
Wady
Futerko odłazi, 12zł to za wysoka cena.
|