Taka chusta to zbawienie dla obolałych rąk: tych zmęczonych noszeniem noworodka cierpiącego na kolkę, tych mdlejących od noszenia nielekkiego już, choć nie bardzo radzącego sobie z samodzielnym poruszaniem ciekawskiego szkraba, no i tych które bolą na sam widok wózka, który trzeba kolejny raz znosić z 2. piętra ;)
Chusta jest długa, a jej wiązanie na pozór przyprawia o zawrót głowy. Ja sobie zafundowałam (koszt niewielki) warsztaty chustowiązania, dlatego kłopotu nie miałam najmniejszego: obcykane wiązanie mota się szybciutko. Trzeba po prostu spróbować.
Materiał chusty jest raczej gruby, tkany diagonalnie, atestowany - wszystko super. Zaznaczony wszywką środek, rozróżnialne krawędzie, co ułatwia wiązanie. Wśród chustowych ekspertek chusty Storchenwiege cieszą się wyśmienitą opinią, uchodzą za jedne z najlepszych, polecane dla zaawansowanych jako "super-jakościowe" oraz dla początkujących, jako "wielo-wybaczające". Chusty wiązane mają lepszą opinię wśród lekarzy i fizjoterapeutów niż popularne, sztywne nosidełka. Dlatego zdecydowałam się właśnie na chustę Storchenwiege.
Po pierwszym upraniu chusta stała się sztywna - to normalne i znika z czasem, w toku dalszych prań i prasowań, oraz po prostu użytkowania (chusta musi się złamać, te które dotykałam na chustowych warsztatach były mięciutkie mimo, że materiał był bardzo konkretny), ale troszkę jednak utrudniało zamotanie przelewającego się przez ręce noworodka. Czasem dobrze kupić używaną rzecz ;) Niestety, gdy już wszystko elegancko zawiązałam, to okazało się, że moja córka nie bardzo chce siedzieć w tej chuście. Wyrywała się, prężyła, żądała uwolnienia. Próbowałam potem jeszcze kilkukrotnie, z podobnym efektem, w końcu dałam sobie spokój.
Dlatego teraz namawiam mamy, żeby przed zakupem chusty koniecznie spotkały się z inną chustową mamą, żeby przetestować wszystko co i jak. Może dziecko będzie wolało elastyczną? Może cieńszą? Może grubszą? Mamy noszące swoje dzieci są szalenie uprzejme, zawsze pomogą i doradzą, bez żadnych korzyści majątkowych ;)
Ja się niestety zraziłam i sprzedałam chustę, choć potem jeszcze wiele razy myślałam, jak to fajnie byłoby ją mieć z powrotem, jak super byłoby gdyby córcia chciała dać się nosić :) To ogromne ułatwienie, i po domu, i na spacer. Dwie wolne ręce!
Ogólnie chustę muszę ocenić baaardzo pozytywnie. Jest wyśmienitej jakości, ma wszystko, co taka chusta mieć powinna, do niczego nie można się przyczepić.
Wbrew pozorom wiązanie nie jest trudne, a sama chusta daje wieeele możliwości, można w niej nosić noworodka i starszaka. Na leżąco, z przodu i na plecach. Przydaje się podczas karmienia dziecka np. w parku.
Szkoda, że mogłam tylko "liznąć" tej przyjemności :) Że mojej córci chusta wiązana nie podpasowała do końca :) Ale ona już jest taką indidualistką, do dziś nie lubi się na przyklad przytulać.
Zalety
Znakomita jakość, Przyjemny, mięsisty, atestowany materiał, Oznaczony środek chusty, Rozróżnialne krawędzie, Odpowiedni sposób tkania, Ładne, atrakcyjne kolory.
|
Wady
Potrzeba czasu żeby ją "złamać" - ale to cecha wszystkich tego typu chust.
|